00:59 20 Październik 2018
Na żywo
    Droga w górach na Krymie

    Zerwanie Traktatu o przyjaźni z Rosją może zaszkodzić Ukrainie ws. Krymu

    © Sputnik . Vladimir Astapkovich
    Opinie
    Krótki link
    5350

    Zerwanie Traktatu o przyjaźni i partnerstwie z Rosją może zaszkodzić Ukrainie w sprawie przynależności Krymu - powiedział w wywiadzie dla gazety „Apostrof" generał ukraińskiej armii, były przewodniczący Służby Wywiadu Zagranicznego Nikołaj Małomuż.

    Port handlowy w Mariupolu, Ukraina
    © AP Photo / Vadim Ghirda
    „Zgodnie z tym traktatem uznawanym przez Rosję Krym wchodzi w skład Ukrainy. Musimy mieć mocną bazę prawną, a dajemy im powód, by powołać się na to, że to Kijów zerwał traktat o przyjaźni. Tym sposobem Rosja będzie twierdzić, że przywróciła sobie Krym, nie naruszając żadnych zapisów" — powiedział generał.

    Małomuż nie wykluczył też zaostrzenia sytuacji w Donbasie po zerwaniu porozumienia. Jak podkreślił  generał, w Radzie Najwyższej odbędzie się dyskusja na ten temat.

    Przypomnijmy — 19 września Ukraina opublikowała w gazecie „Kurier Rządowy" rozporządzenie ws. zerwania Traktatu o przyjaźni, współpracy i partnerstwie z Rosją, wprowadzając je tym samym w życie. Inicjatorem tej decyzji był prezydent Petro Poroszenko. Moskwa nazwała działania Kijowa destrukcyjnymi i wyraziła „głębokie ubolewanie" w związku z tą informacją.

    Politolog i dziennikarz Jurij Swietow jest przekonany, że wątpliwości ukraińskiego generała odnośnie zerwania traktatu nie mają już żadnego znaczenia.

    Wojskowy w ukraińskim punkcie kontrolnym na ukraińsko-rosyjskiej granicy
    © Depositphotos / E.kryzhanivsky
    „Porozumienie już nie istnieje. Rozmowy na temat jego zerwania były prowadzone na Ukrainie od dość dawna. Wycofali się z niego tylko po to, żeby Rosji i Ukrainy nic nie łączyło. Komentarz ukraińskiego generała ws. Krymu to puste słowa. Mamy wyrażenie woli ludności półwyspu, która jasno się określiła".

    I z traktatem o przyjaźni to wyrażenie woli nie ma absolutnie nic wspólnego. Wcześniej podejmowano próby powoływania się na Memorandum budapeszteńskie, teraz na ten traktat. Przy czym sens tych działań sprowadza się do tego, że Rosja zawsze ma zobowiązania, a Ukraina ma zawsze rację. Dlatego nie biorę na poważnie tej wypowiedzi generała.

    Krym jest rosyjski, rozwija się tam gospodarka, rozwiązywane są najtrudniejsze problemy, które zostawiła po sobie Ukraina. A Kijów wybrał własną drogę i niech nią dalej zmierza, jeśli w wyniku nadchodzących wyborów nie wymieni ludzi, których głównym celem jest wojna z Rosją — powiedział Jurij Swietow w wywiadzie dla radia Sputnik.

    Zobacz również:

    Zwierzchnik ukraińskiej cerkwi na rozmowach w Waszyngtonie
    Media: Ukraińcy na Zakarpaciu potajemnie dostają węgierskie paszporty
    „Admirał Kuzniecow" do remontu
    Tagi:
    traktat o przyjaźni, Krym, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz