04:00 21 Październik 2018
Na żywo
    Janusz Korwin-Mikke

    Korwin-Mikke prezydentem - Nikt nic nie dostanie! (wideo)

    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Opinie
    Krótki link
    Jarosław Augustyniak
    131920

    Janusz Korwin-Mikke trzeci już raz kandyduje na prezydenta Warszawy. Jak sam mówi - do trzech razy sztuka. W morzu obietnic kontrkandydatów, którzy obiecują warszawiakom złote góry, gdy ich wybiorą, jego własny program zdecydowanie się wyróżnia. Wyróżnia się mianowicie tym, że nikt nic nie dostanie.

    Warszawa, wbrew obecnym trendom, które ustanawiają „ekoterroryści" (bo smog, spaliny i korki) i chcą z Warszawy wyrzucić samochody, pod rządami pana Janusza stanie się miastem przyjaznym dla kierowców.

    Nadejdą też lepsze czasy dla ludzi spożywających alkohol pod chmurką. Takich stref, gdzie będzie można wypić legalnie winko, będzie za jego prezydentury więcej. Obecnie są tylko takie dwie po obu stronach Wisły. Zapytałem nawet czy ma to być „Warszawa przyjazna pijącym"? Pan Janusz zaprzeczył, bo ma już hasło swojej kampanii i jest to właśnie — „Warszawa przyjazna kierowcom".

    Przez myśl mi przeszło — A gdyby to tak połączyć i zaproponować hasło — „Warszawa przyjazna pijącym kierowcom"?

    Warszawa pod prezydenturą Janusza Korwina Mikke nie będzie miała żadnej polityki społecznej. Nie będzie też miała żadnej polityki mieszkaniowej. Porzućcie swe nadzieje oczekujący na komunalne budownictwo czy oczekujący pomocy od miasta. Tej pomocy w ogóle nie potrzeba, wystarczy obniżyć podatki i wszystkim nam będzie się żyło lepiej. Polityki mieszkaniowej nie będzie, poza takim wyjątkiem, że nowe apartamentowce w centrum Warszawy będą mogły być budowane dopiero wtedy, gdy developer zapewni odpowiednią ilość miejsc do parkowania dla kierowców, bo przecież „Warszawa przyjazna kierowcom".

    Mateusz Piskorski w sądzie w Warszawie, 16.01.2018r.
    © Zdjęcie : Jarosław Augustyniak, zrzut z ekranu
    Ceny mieszkań spadną, bo jak mieszkania opuszczą ludzie, których na to nie stać i przeniosą się do mniejszych pomieszczeń, to resztę załatwi wolny rynek. Czy lokatorzy opuszczą za duże dla nich mieszkania, za które płacą grosze, dobrowolnie czy zostaną eksmitowani? Tego się nie dowiedziałem. Na pewno jednak jak je opuszczą, to zwiększy się ich podaż. Zwiększona podaż opróżnionych z biednych lokatorów mieszkań spowoduje spadek cen i młodych ludzi co prawda pewnie dalej na mieszkanie stać nie będzie, ale stać nie będzie już znacznie mniej niż za czasów Hanny Gronkiewicz-Waltz.

    Z Kolejami Mazowieckimi miasto będzie walczyć, a publiczny transport miejski zostanie zniszczony przez bardziej efektywny transport prywatny i dzięki temu przejazdy będą tańsze.

    Więcej w materiale wideo.

    Zobacz również:

    Ukraina ma „najsilniejszą armię na kontynencie”
    Rosyjska pszenica zagraża amerykańskim farmerom?
    Media: Iran wskrzesza tankowce widma
    Tagi:
    prezydent, wybory, Janusz Korwin-Mikke, Polska, Warszawa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz