23:39 16 Grudzień 2018
Na żywo
    Wiza Schengen

    Komu wolno mniej

    © Fotolia / Aytunc Oylum
    Opinie
    Krótki link
    Dawid Blum
    7421

    Ludmiła Kozłowska, kobieta, której Polska zakazała wjazdu do strefy Schengen, lata sobie wte i we wte: Berlin, Bruksela... Dostała od Belgów krótkoterminową wizę. No wiecie. To tak jakby trochę nie w porządku wobec Polski.

    Dziennikarz Leonid Swiridow
    © AP Photo / Alik Keplicz
    Wyrzucono ją drzwiami, wraca oknem. Kozłowska najpierw spokojnie pojawiła się w Bundestagu, gdzie wygłosiła elaborat o tym, jak bardzo w Polsce była dyskryminowana po szczeniackim artykule swojego męża. Teraz jest w Brukseli. I posiedzi tam, jak donoszą dziennikarze Onetu, zapewne kilka tygodni. Została zaproszona przez europosłów Guya Verhofstadta (szefa ALDE) i Rebeccę Harms, współprzewodniczącą frakcji Zielonych. Na ich wniosek wystawiono wizę krótkoterminową.

    I to jest ten moment, kiedy rozumiem oburzenie polskiego MSZ. Bo miało prawo się wkurzyć. Resort wydał oświadczenie, iż „z niepokojem obserwuje" podważanie swoich decyzji.

    „Decyzja władz Belgii godzi w bezpieczeństwo strefy Schengen. Wobec zaistniałej sytuacji, stanowisko polskiego rządu przekazane zostało ambasadorowi Belgii wezwanemu dzisiaj do MSZ przez wiceministra spraw zagranicznych Andrzeja Papierza" — czytamy w dokumencie.

    Siedziba Bundestagu
    © AFP 2018 / JOHN MACDOUGALL
    Jasne, o naszej polityce zagranicznej można pisać całe krytyczne rozprawy. Ale to co się właśnie dzieje w UE, rzekomej ostoi demokratyczności — jest sytuacją bez precedensu.

    Ciąg zdarzeń w zasadzie można opisać tak: nie spodobała nam się decyzja pewnego państwa, uznaliśmy ją za niedemokratyczną — więc sami złammy prawo.

    Na pewno Czytelnicy zauważyli już, że niezwykle porusza mnie sprawa — bliźniaczo podobna w swoim przebiegu — dotycząca dziennikarza MIA Rossiya Segodnya — Leonida Swiridowa. Ale również innych Rosjan wydalonych z Polski, gdyż arbitralną decyzją uznano, że z jakiegoś powodu stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

    Chciałbym uzyskać odpowiedź na zasadnicze pytanie: co zadecydowało, prócz tego, że Kozłowska jest obywatelką Ukrainy, o tak żarliwej obronie założycielki fundacji?  Dlaczego do Brukseli nie zaproszono wszystkich deportowanych osób, których akta utajniono przed nimi samymi? Dlaczego nie zaproszono np. osób, które doświadczyły takiej procedury w ostatnim roku. Albo w dwóch, trzech ostatnich?

    Widok na Kreml od strony rzeki Moskwy
    © Sputnik . Evgeniya Novozhenova
    Na jakiej podstawie stwierdzono, że polskie służby postąpiły niesprawiedliwie w przypadku Kozłowskiej,a Swiridowa już nie? Przecież również nie znają akt, nie mają wiedzy na temat postępowania takiej jak polskie służby specjalne.

    Bruksela wystawia sobie niestety świadectwo: jest to świadectwo jej uprzedzeń. Bo wychodzi na to, że obywatele jednych państw są równiejsi wobec innych. Wziąwszy już nawet pod uwagę to, że Europa konflikt w Donbasie jednoznacznie definiuje jako wynik rosyjskiej agresji — to sprawa Kozłowskiej nie dotyczy tej sprawy w najmniejszym stopniu. Nie dotknęły jej działania wojenne, nie jest uchodźczynią z terenów objętych działaniami zbrojnymi. Zarówno Kozłowska jak i Swiridow zostali wydaleni z terenu państwa UE. Wydalono ich według dokładnie tej samej, nieludzkiej procedury. Ale na obronę zasługuje tylko ta osoba, która głośniej krzyczy.

    Należy dodać, że Rosjanin usiłował walczyć o swoje dobre imię przed sądem — przeszedł całą dostępną w Polsce ścieżkę prawną. Ale Europa stanowczo woli udawać, że przed Kozłowską deportowanie ludzi na podstawie „tajne przez poufne" nie miało miejsca.

    To niestety pasuje również do tezy o złym, antydemokratycznym rządzie, który przyszedł i tak po prostu  „wyłączył:" Otwarty Dialog.

    Poglądy autora mogą być niezgodn ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Pentagon sprawdza teren pod budowę „Fort Trump" w Polsce
    ONZ łączy: Tajemnicze rozmowy Tuska i Dudy (wideo)
    Rosyjskie MSZ: Amerykańska baza w Polsce stwarza dla nas zagrożenie
    Tagi:
    strefa Schengen, wiza, MSZ RP, Leonid Swiridow, Ludmiła Kozłowska, Unia Europejska, Belgia, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz