03:07 22 Październik 2018
Na żywo
    Referendum w Macedonii

    Kto faktycznie ingeruje w wybory na Bałkanach?

    © Sputnik . Aleksey Vitvitskiy
    Opinie
    Krótki link
    Vladimir Sudar
    3281

    Dziś w Macedonii odbywa się referendum, na którym obywatele tego kraju zdecydują, czy chcą być Północnomacedończykami w UE i NATO, a może po prostu Macedończykami, ale poza tymi organizacjami. W Bośni i Hercegowinie odbędą się z kolei wybory powszechne.

    W przededniu tych wydarzeń Bałkany z dużą częstotliwością odwiedzają wysokiej rangi goście z UE i USA. Jednak to Rosja jest oskarżana o ingerowanie w te procesy.

    Podczas gdy w Bośni i Hercegowinie aktywnie dyskutuje się na temat amerykańskich i brytyjskich wpływów finansowych na proces wyborczy w kraju (Zarzuca się, że ambasada USA wydzieliła 12 mln dolarów na walkę z kandydatem bośniackich Serbów Miloradem Dodikiem, a brytyjska – 20), piątkową wizytę Siergieja Ławrowa okrzyknięto „ingerencją w wewnętrzne sprawy Bośni i Hercegowiny”.

    W Macedonii sytuacja jest jeszcze bardziej interesująca: niemal codziennie do Skopje przyjeżdżają przedstawiciele krajów zachodnich, ale o ingerencję w „wewnętrzne sprawy państwa” obwinia się znowu Rosję!

    Redaktor naczelny macedońskiego portalu informacyjnego Infomax Aleksandar Mitevski w rozmowie ze Sputnikiem powiedział, że zarzuty dotyczące ingerencji Rosji w referendum w Macedonii traktuje wyłącznie jako żart lub satyrę.

    — Jak wielki jest wpływ Rosji na macedońskie referendum, samemu można zobaczyć. Chyba, że Stoltenberg, Merkel, Hahn i Mogherini otrzymali rosyjskie obywatelstwo. Inaczej nie rozumiem, o jakich wpływach mowa. Wokół tego tworzy się prawdziwa psychoza. Moim zdaniem w taki sposób macedońskie władze pokazują swoim patronom, jak walczą z potężną siłą i mają prawo do nagrody. To wszystko, nic więcej – powiedział Mitevski.

    — Oprócz wspomnianych zachodnich przywódców, w macedońskie referendum „nie ingerowali” Kolinda Grabar-Kitarović, Viktor Orbán, Jean-Claude Juncker, szef Pentagonu James Mattis, wiceprezydent USA Mike Pence, niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen oraz liczni przedstawiciele Albanii i Kosowa, a także byli szefowie organizacji międzynarodowych, jak George Robertson (sekretarz generalny NATO w latach 1999-2004) i Javier Solana (sekretarz generalny NATO w latach 1995-1999) – wyliczył rozmówca Sputnika.

    Były ambasador Federalnej Republiki Jugosławii w Białorusi Srecko Djukic wyraził przekonanie, że zachodnie mocarstwa przez dziesięciolecia „kroiły” wybory na całym świecie, a teraz zaczęły przypisywać tę rolę Moskwie. – To to samo jakby krzyczeć „wilk”, podczas gdy lis wyciąga twoje kury – powiedział.

    Według Djukica wizyta rosyjskiego ministra spraw zagranicznych w Bośni i Hercegowinie w zasadzie pokazała prawdziwy stosunek Moskwy do sytuacji w tym kraju, a w szczególności do zbliżających się wyborów. W jego opinii wizyta Ławrowa stała się rodzajem rosyjskiego manifestu na rzecz jedności i integralności tego kraju oraz przestrzegania zasad porozumienia z Dayton.

    — Oczywiście, Rosja podkreśliła też swoją kluczową rolę w utworzeniu Bośni i Hercegowiny (Rosja jest gwarantem porozumienia z Dayton – przyp. red.), co jest zrozumiałe, ponieważ Rosja zawsze odgrywała jedną z najważniejszych ról w historii Bośni – wyjaśnił serbski dyplomata.

    — To, że obecnie Rosja ma lepsze relacje z Serbią niż z Federacją Bośniackich Chorwatów i Muzułmanów jest naturalne. Niektóre relacje zawsze z czasem okazują się bliższe od innych, ale podczas spotkania Ławrowa z członkami Prezydium Bośni i Hercegowiny w Sarajewie wszyscy byli zgodni co do partnerstwa z Rosją i korzyści płynących z tego partnerstwa – mówił Djukic.

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel
    © AFP 2018 / John Macdougall
    — Rozmowy na temat tego, że Rosja ingeruje w wybory w Bośni i Hercegowinie nie mają podstaw i nie mogą mieć podstaw. Jeśli chodzi o referendum w Macedonii, wszystko już jest rozstrzygnięte, a Rosja o tym wie. Moskwa wydała bardzo jasne oświadczenie w sprawie tego referendum (Ławrow: Rosja nie prowadzi kampanii na rzecz tego lub innego wariantu głosowania), mimo że dotyczy ono przystąpienia Macedonii do NATO, a Rosja sprzeciwia się dalszemu rozszerzeniu sojuszu – powiedział były ambasador Federalnej Republiki Jugosławii w Białorusi.

    Wypowiedź premiera Macedonii Zorana Zaewa na temat tego, że nie ma dowodów na ingerencję Rosji w referendum, Djukic uznał za adekwatną i wyraz szacunku. Widzi w niej również przejaw osobistej odwagi premiera, „biorąc pod uwagę to, w jakim stopniu jego kraj jest «okupowany» przez zachodnich polityków”.

    — Żyjemy w takich czasach, gdy wiele się spekuluje na temat ingerencji Rosji w procesy wyborcze, choć dyskusje te są dalekie od prawdy – podsumował rozmówca Sputnika.

    Zobacz również:

    Rosyjscy deputowani o morskiej blokadzie Rosji: To niebezpieczny krok
    Zwrócił towar do sklepu, bo był na nim napis „Made in Russia”
    Trump o Kim Dzong Unie: „Zakochaliśmy się w sobie”
    Tagi:
    referendum, wybory, Unia Europejska, Siergiej Ławrow, Russia, Bośnia i Hercegowina, Macedonia, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz