09:11 17 Październik 2018
Na żywo
    Krionika

    Krionika: jak cudzoziemcy szukają w Rosji nieśmiertelności

    © Zdjęcie : Kriorus
    Opinie
    Krótki link
    Timur Blochin
    1156

    „Wiara w zmartwychwstanie jest chyba głównym filarem prawosławia i chrześcijaństwa w ogóle. Jeśli wierzyć Biblii, Jezus mówił o tym, że nie tylko On może wskrzeszać zmarłych, ale każdy, kto wystarczająco w to wierzy lub wystarczająco tego chce".

    Dyrektor firmy KrioRus zajmującej się krioniką
    © AFP 2018 / Alexey Sazonov
    Dyrektor firmy "KrioRus" zajmującej się krioniką
    — A czy są u Państwa zamrożone ludzkie głowy?

    — Są, ale nie można ich fotografować

    Taka mniej więcej rozmowa ma miejsce w pociągu podmiejskim, który wiezie korespondenta Sputnika i naszego rozmówcę na stację „Siemchoz" (66 km od Moskwy). Tu, na jednej z wiejskich uliczek stoi niczym niewyróżniający się dom, a obok — coś w rodzaju niedużego zabudowania przemysłowego z bramą i pochyłym dachem.

    Komórki rakowa
    © Depositphotos / Sciencepics
    Nasz bohater nosi medalik, na którym wygrawerowano, co z nim zrobić w przypadku jego śmierci. Jest też numer telefonu. Wielce prawdopodobne, że „jak coś", to trafi on właśnie w to miejsce.

    Zamrozić ukochaną babcię

    38-letni Daniła Miedwiediew jest futurologiem, transhumanistą, przewodniczącym rady dyrektorów rosyjskiej firmy specjalizującej się w krionice „KrioRus". Firma zajmuje się zamrażaniem zmarłych ludzi i konserwacją ich ciał z perspektywą przywrócenia do życia.

    Metalowe kriostaty
    © Sputnik . Sputnik
    Metalowe kriostaty

    Wspomniany obiekt przemysłowy to właśnie kriomagazyn, gdzie w „beczkach" — metalowych kriostatach wykonanych z materiałów kompozytowych — w ciekłym azocie czekają, aż wybije ich godzina, zamrożone ciała 64 obywateli Rosji, Szwajcarii, Australii, USA, Włoch (od razu czterech), Izraela i innych państw, a także pewna ilość zwierząt domowych.

    Rozmieszczeni są w pozycji pionowej w specjalnych workach. Panująca wewnątrz temperatura wynosi minus 196 stopni. Tu spoczywają osoby, które walczyły z nowotworami i rokowania nie dawały nadziei na wyzdrowienie, ukochani bliscy, wierzący i niezbyt wierzący.

    W celu umieszczenia ich w środku (i wyciągnięcia ich stamtąd w przyszłości) korzysta się ze specjalnego dźwigu.

    Na ścianach wiszą flagi państw, z których pochodzą zamrożone ciała. Jak na igrzyskach, których główną nagrodą ma być, teoretyczna jak na razie, możliwość zdobycia drugiego życia.

    Zimne serce

    Krioprezerwacja może nastąpić tylko w przypadku wyrażenia takiej woli na piśmie dla rodziny i dla państwa. Można to zrobić w zwykłej formie pisemnej, a można poprzez testament. Trzeba ponadto zawrzeć umowę z firmą zajmującą się krioniką i wybrać formę konserwacji.

    Koszt konserwacji samego mózgu w „KrioRus" dla obcokrajowców wynosi 18000 dolarów, 36000 dolarów za konserwację całego ciała. Całą logistykę bierze na siebie firma. Czynności należy zacząć najlepiej od razu po nastąpieniu zgonu.

    Przy odpowiednim przygotowaniu (a mało kto jest odpowiednio przygotowany) mogą to zrobić sami lekarze w klinice, gdzie osoba dożywa swoich ostatnich dni. Można odpowiednio wcześniej wezwać brygadę specjalistów „KrioRus".

    Na początku trzeba zapewnić względny chłód (kostnica także będzie odpowiednia), ale nie on daje główną gwarancję zachowania ciała. Zimno zimnu nierówne. Przy zamrażaniu ciała metodą zamrażarki nastąpi efekt krystalizacji wody w komórkach i tkankach, co nieuchronnie doprowadzi do ich zniszczenia gdy zaczną „topnieć".

    Spike in my veins

    Dlatego krioniści przeprowadzają procedurę perfuzji: po wyprowadzeniu z ciała krwi przepuszczają przez żyły i tętnice specjalny roztwór — krioprotektor zawierający glicerynę, etylenoglikol i inne substancje. Następnie człowieka można ochładzać do zera stopni, potem do minus 40. Przy minus 80 można w suchym lodzie przewozić pacjenta do magazynu i tam schłodzić do minus 196.

    Jak działa krionika?
    © Sputnik . Sputnik
    Jak działa krionika?

    „Przy idealnym przeprowadzeniu procedury, można praktycznie całkowicie uniknąć powstania lodu i uszkodzeń, nawet na poziomie tkanek" — mówi Daniła.

    Ta technologia nosi nazwę witryfikacji — przejścia cieczy w stan szklisty. Tak a propos, witryfikacja, czyli zamrożenie embrionów w celu dalszego ich rozmrożenia i przeniesienia do macicy stosowana jest w leczeniu bezpłodności. Ponadto z powodzeniem przeprowadzano udane doświadczenia z zakresu witryfikacji nerki królika, co ma istotne znaczenie nie tylko dla kroniki, ale też dla brzmiącej bardziej znajomo transplantacji.

    Jak tłumaczy Miedwiediew, dzięki krioniki można będzie przechowywać organy od dawców miesiącami, a nawet latami. Co więcej, mając na uwadze to, jak rozwija się drukowanie przestrzenne, w przyszłości „będzie można pobierać DNA od człowieka i wyhodować organ zgodny z jego organizmem".

    Śmierć mózgu i jak ją wyleczyć

    Ściśle mówiąc, nie trzeba nawet wszystkiego zamrażać. Najważniejsze to zamrozić mózg. I tu pojawia się problem jego śmierci, który w wielu krajach jest równoznaczny ze śmiercią samego człowieka. Po nastąpieniu tego nieodwracalnego stanu lekarze na przykład w Rosji mają prawo odłączyć sztuczną wentylację płuc.

    Zresztą nasz rozmówca zauważa, że mózg zmarłej osoby jest martwy tylko z punktu widzenia współczesnej medycyny.

    Praktycznie wszystkie komórki są żywe, wszystkie struktury w mózgu są zachowane. To znaczy, jeśli człowiek nie planuje skorzystać z krioniki, a po prostu liczył na reanimację, to rzeczywiście zmarł. A jeśli tenże człowiek ma nadzieję na to, że w dalekiej przyszłości pojawią się nowe technologie, w danym przypadku śmierć mózgu nie jest przeszkodą — mówi Miedwiediew.

    Umieraj „przewidywalnie". Nie pal

    Dyrektor „KrioRus" przyznaje, że jeśli czekać zbyt długo, to w jakimś momencie śmierć stanie się całkowicie nieodwracalna, to znaczy „wszystkie informacje o strukturze tożsamości zostaną doszczętnie zniszczone".

    Na pytanie korespondenta Sputnika, czy jest sens korzystać z usług krionistów, jeśli jego ciało ze śladami przemocy znaleziono dopiero po pięciu dniach, Daniła odpowiada — nie. W takim przypadku można tylko zorganizować kriopogrzeb, ale to tylko ceremonia. Nie ma żadnych gwarancji ożywienia. Wychodzi na to, że krionika jest jak na razie dla osób, które mają świadomość tego, że umrą — w domu albo w szpitalu.

    A jeszcze dla tych, którzy prowadzą zdrowy tryb życia.

    „Ci, którzy dbają o stan swojego systemu krwionośnego, to znaczy o to, żeby nie odkładały się złogi na ścianach naczyń krwionośnych, mają największe szanse. Jeśli się nie dba, sytuacja może być trochę gorsza" — mówi Miedwiediew, ale zauważa, że i ten problem może zostać rozwiązany z pomocą nanomedycyny.

    Udzielaj się na Facebooku — zdobędziesz nowe życie

    Jeśli mózgu nie ma albo jest beznadziejnie „zniszczony", można spróbować ożywić człowieka z pomocą DNA poddanemu krionizacji. Ale jak „odtworzyć" tożsamość człowieka?

    Dzisiaj bardzo wiele się o tym mówi w związku z big data. Wszystko, co robimy jest gdzieś utrwalane, czy to na wideo, czy to w formie dźwiękowej, utrwalane jest to, co piszemy na klawiaturze. Te informacje opisują nas i w zasadzie można je wykorzystać, żeby w jakimś momencie odtworzyć jakiś surogat tożsamości, nauczyć go rozmawiać, dać mu wspomnienia. Wiadomo, że w jakimś momencie można będzie robić cyfrowe kopie, które na pierwszy rzut oka nie będą różnić się od samego człowieka. Ale mi osobiście wydaje się, że tego nie wystarczy — rozważa Miedwiediew.

    Doświadczenia Frankensteina?

    Rosyjski biofizyk Igor Artiuchow powiedział kiedyś: „Jeśli uda się zamrozić, a następnie ożywić, powiedzmy, małą myszkę, to myślę, że do zajmującej się tym firmy ustawią się wielokilometrowe kolejki". Kiedy możemy się spodziewać pierwszego udanego doświadczenia na człowieku?

    Daniła Miedwiediew nie wyklucza, że będzie to możliwe już za pięćdziesiąt lat. Nie zapominajmy, że jeszcze pięćdziesiąt lat temu fantastyką wydawało się to, co dzieje się dziś.

    Kiedy kronika była w powijakach, nie było żadnych rozmów o przeszczepie organów, a tym bardziej o przeszczepie głowy. Niezbadana była jeszcze struktura DNA, nie było klonowania. Kiedy w latach 50. i 60. ojciec krioniki Robert Ettinger pisał książkę „Perspektywy nieśmiertelności", zrozumiał, że wskrzeszenie czynności życiowych człowieka jest teoretycznie możliwe, choć rzeszom ludzi kojarzyło się wyłącznie z doświadczeniami doktora Frankensteina, czyli tworzeniem jakichś potworów. Dzisiaj jednak w każdym szpitalu jest oddział reanimacji, który właśnie do tego służy — mówi Daniła, który tłumaczył tę książkę na rosyjski, co rozbudziło w nim pasję do krioniki.

    Nieśmiertelność wynaleźli Rosjanie, a rozwinęli Amerykanie

    Wszystko sięga jednak jeszcze dalej. Pomysł wstrzymania funkcji życiowych za pomocą zimna jako pierwszemu przyszedł do głowy synowi rosyjskiego chłopa, w późniejszym czasie wielkiemu rosyjsko-bułgarskiemu fizykowi i biologowi Porfirijowi Bachmetiewowi, który pod koniec XIX wieku badał na zwierzętach zjawiska anabiozy zachodzące w wyniku nadmiernego wychłodzenia, a następnie jako pierwszy wywołał anabiozę ssaków (konkretnie nietoperzy).

    Jak tłumaczy Daniła Miedwiediew, pomysł przeniesienia tych technologii na człowieka podchwycili też inni uczeni. Teoriami nieśmiertelności i przedłużania życia karmił się też twórca teoretycznej kosmonautyki Konstantin Ciołkowski. Praktyczną krioniką zaczęto się zajmować potem, w latach 60. w USA. Na dany moment istnieją trzy firmy zajmujące się krionizacją — dwie w Ameryce i jedna w Rosji, to właśnie nasza firma „KrioRus". Jednocześnie zainteresowanie krioniką jest praktycznie we wszystkich krajach.

    „Od dawna istnieje na tym gruncie współpraca międzynarodowa. Jeden z naszych kriostatów został wykonany według technologii amerykańskiego instytutu krioniki. Sama jednak technologia witryfikacji, z której korzysta Instytutu Krioniki USA, została opracowana przez Jurija Piczugina, radzieckiego, a następnie rosyjskiego uczonego" — tłumaczy Miedwiediew.

    Kontrola dysku twardego

    Miedwiediew uważa, że przeszliśmy znaczną część drogi wiodącej do ożywienia kriopacjentów. Pozostaje jednak wiele pytań. I kiedy w dzień X, do podmoskiewskiego Siemchozu przyjadą specjaliści, żeby wyciągnąć klientów firmy z magazynu i rozpocząć prace, zderzą się z koniecznością przeprowadzenia gigantycznej kontroli i defragmentacji naszego „dysku twardego".

    Nasz mózg zbudowany jest z ponad 10 miliardów neuronów, jest jeszcze sto miliardów dodatkowych komórek i wewnątrz każdego neuronu — około 10 miliardów białek, z których każde pełni jakieś zadanie. Neurony mają od 10 tysięcy do 100 tysięcy synaps, to znaczy połączeń z drugimi neuronami i całą tą konstrukcję trzeba sprawdzić pod kątem błędów, odtworzyć lub zamienić uszkodzone części.

    Krionika nie kłóci się z nauczaniem Chrystusa

    Według Miedwiediewa potrzeba wielu dziesięcioleci na to, żeby pojawiły się technologie pozwalające z pomocą mikrochirurgii i nanomedycyny na pracę z miliardami komórek jednocześnie.

    „Wiara w zmartwychwstanie jest chyba głównym filarem prawosławia i chrześcijaństwa w ogóle. Jeśli wierzyć Biblii, Jezus mówił o tym, że nie tylko On może wskrzeszać zmarłych, ale każdy, kto wystarczająco w to wierzy lub wystarczająco tego chce" — tłumaczy Daniła, na pytanie, dlaczego krionika nie kłóci się z religią.

    Mężczyzna w futurystycznych okularach
    © Depositphotos / Syda_Productions
    „Od samego początku istnienia kultury człowiek myślał o nieśmiertelności, zawsze zastanawiał się, czy był nią obdarzony, ale mu ją odebrano, czy może jej nie było, więc trzeba ją znaleźć" — kończy Miedwiediew.

    Zbieg okoliczności? Myślę, że tak

    W drodze powrotnej korespondent pyta rozmówcę, czy nie ma tabletki na ból głowy. Daniła jest dosłownie zdumiony pytaniem — apteczki typowego mieszkańca miasta najwyraźniej przy sobie nie nosi. A u korespondenta znalazło się jeszcze czasopismo, w którym główny artykuł, choć o czymś zupełnie innym, nosi tytuł „Czas na odrodzenie".

    Korespondent zaklina się, że to przypadek, dlatego że ten czas jeszcze nie nadszedł.

    Zobacz również:

    Jedyna nieśmiertelna istota na Ziemi
    „Nieśmiertelny Rosjanin” zszokował internautów (wideo)
    Ludzkość w drodze po nieśmiertelność?
    Naukowcy nauczyli się niszczyć „nieśmiertelne” komórki rakowe
    Przeszczepiający głowy chirurg obiecał ludziom nieśmiertelność
    Czy istnieją nieśmiertelne organizmy?
    Tagi:
    kriokomora, krionika, nieśmiertelność, wieczne życie, życie, KrioRus, Daniła Miedwiediew, Włochy, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz