13:52 13 Grudzień 2018
Na żywo
    Nord Stream 2

    „Plan B": Rosja zapłaci Ukrainie za Nord Stream 2 miliardy euro

    © Zdjęcie: Nord Stream 2/ Axel Schmidt
    Opinie
    Krótki link
    Dmitrij Lekuch
    18783

    Ukraina zamierza wdrożyć plan B w przypadku fiaska scenariusza, w którym projekt budowy Nord Stream 2 zostanie zablokowany. Chodzi oczywiście o pieniądze. Dużo pieniędzy.

    Mniej więcej jednocześnie pojawiły się dwie naprawdę ciekawe wiadomości. Pierwsza: statek Audacia spółki Allseas przystąpił do układania rur na niemieckim odcinku gazociągu Nord Stream-2. Druga: w stolicy Ukrainy nagle zdano sobie sprawę, że karmienie ludności historiami o tym, jak to Rosjanom zakaże się budowy Nord Stream-2, teraz, wraz z faktycznym początkiem jego realizacji, nie będzie już takie proste.

    W krótkim czasie znaleziono jednak nowy, jeszcze lepszy wariant osiągnięcia celu. Występując na żywo w ukraińskiej telewizji, dyrektor handlowy „Naftohazu" Jurij Witrienko poinformował, że istnieje „plan B" — na wypadek oddania do eksploatacji nowej rury na dnie Morza Bałtyckiego.

    Plan wygląda mniej więcej tak: (jest on tak wspaniały, że znów musimy sięgnąć po bezpośrednie cytaty): „Złożyliśmy pozew w tej sprawie do trybunału arbitrażowego, to 12 mld dolarów. To właśnie suma, która stanowi rekompensatę strat, jakie poniesie Ukraina, jeśli zostanie zbudowany Nord Stream-2 i moce ukraińskiego systemu transportowego gazu nie będą wykorzystywane. Mamy do tego odpowiednie możliwości prawne, dlatego możemy teraz żądać zmiany taryf".

    O co chodzi? W lipcu do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie wpłynął pozew przeciwko „Gazpromowi" z żądaniem zmiany taryf na tranzyt gazu od marca 2018 roku. Zgodnie z logiką strony ukraińskiej „sama wysokość taryf nie ma żadnego znaczenia praktycznego, przecież decyzja zapadnie już po tym, jak zakończy się obowiązujący kontrakt, dlatego chodzi po prostu o odszkodowanie w ramach  niezapłaconych opłat taryfowych. I to odszkodowanie wynosi ponad 12 mld dolarów".

    Nie, to nie żart.

    Witrienko nie żartował również, twierdząc, że Nord Stream-2 nigdy nie zostanie zbudowany. Z punktu widzenia strony ukraińskiej wszystko jest proste: Ukraina, a w szczególności Naftohaz, bardzo potrzebuje pieniędzy z tranzytu, najlepiej jak najwięcej. I byłoby bardzo logiczne, gdyby ktoś je dał. I tym, że w rozpatrywanym przypadku byłby to bodajże pierwszy we współczesnej historii fakt podpisania umowy pod przymusem, absolutnie nikt się nie przejmuje.

    Pieniądze są potrzebne? Potrzebne! Ktoś je musi dać? Musi! Wszystko jest logiczne.

    Tak naprawdę powaga, z jaką wypowiadał się pan Witrienko, mówiąc oczywiste nawet dla niego samego głupoty, jest całkowicie logiczna i absolutnie wytłumaczalna. Przecież wszystko to jest obliczone bynajmniej nie na zewnętrznego, a właśnie wewnętrznego, przy czym przygotowanego już ukraińskiego odbiorcę. Dzięki wysiłkom władz politycznych i mass mediów kraju już od dość dawna żyje on w rzeczywistości, gdzie nie jest budowany i nie może być budowany ani Most Krymski, ani tym bardziej gazociąg Nord Stream-2.

    Właśnie w tej rzeczywistości przepłynięcie dwóch zardzewiałych koryt pod „nieistniejącym" Mostem Krymskim zostało uznane za wspaniałe zwycięstwo Ukrainy nad rosyjską Marynarką Wojenną oraz zajęcie Morza Azowskiego.

    Również w takiej rzeczywistości skazano terrorystę, uparcie nazywanego reżyserem filmowym, który był  w stanie głodować przez 145 dni i schudnąć do optymalnej wagi.

    Czy należy się więc dziwić temu, że w tej zadziwiającej rzeczywistości Rosja musi zapłacić Ukrainie za budowę gazociągu poza jej terytorium więcej, niż całe europejsko-rosyjskie konsorcjum zamierza zapłacić za realizację Nord Stream-2?

    Niejednokrotnie słyszeliśmy już, że do ukraińskich firm gazowych „tak czy inaczej należy przyszłość", ponieważ „znajdują się na właściwej stronie". I nie ma żadnego sensu się z tym spierać: to po prostu inna rzeczywistość.

    To przecież w zwykłym, nudnym i przyziemnym świecie prace nad gazociągiem Nord Stream-2 w wodach terytorialnych Niemiec zgodnie z grafikiem powinny zostać zakończone do końca tego roku.

    A w świecie Ukrainy z pewnością będą mieć miejsce kolejne zwycięstwa, ponieważ jej realność składa się właśnie z samych zwycięstw i sukcesów.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Były mistrz UFC nazwał Nurmagomedova „brudnym zwierzęciem"
    Rosyjscy żołnierze przeprowadzą inspekcję w Grecji
    Pierwsza w Polsce demonstracja przeciwko pedofilii w Kościele (wideo)
    Tagi:
    tranzyt, gaz, pieniądze, Nord Stream-2, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz