14:11 19 Październik 2018
Na żywo
    Plakat o referendum w Macedonii

    Dwa tygodnie - dwie porażki Zachodu. Gdzie się zatrzyma bałkańskie wahadło?

    © AFP 2018 / Robert Atanasovski
    Opinie
    Krótki link
    Mira Kankaras-Trklja
    3372

    „Niedzielne nieprzyjemności" na Bałkanach wchodzą w krew Unii Europejskiej i NATO.

    30 września z powodu niskiej frekwencji zawaliło się „euroatlantyckie" referendum w Macedonii, 7 października w Bośni i Hercegowinie z ponad dziesięcioprocentową przewagą zwyciężył prorosyjski kandydat, który zajmie miejsce serbskiego przedstawiciela w Prezydium i będzie blokować akcesję kraju do NATO.

    Dwaj serbscy eksperci, Slobodan Jankovic z Instytutu Międzynarodowej Polityki i Gospodarki oraz Predrag Rajic z Instytutu Stabilności Socjalnej, komentują fiasko polityki świata zachodniego w państwach bałkańskich, które się jak dotąd „nie określiły się". Eksperci dzielą się ze Sputnikiem prognozami odnośnie dalszego rozwoju wydarzeń w regionie.

    Według słów Jankovicia „szara strefa" złożona z państw bałkańskich, które jak dotąd nie wstąpiły do NATO, tj. Serbii, Macedonii, Bośni i Hercegowiny, jest strefą budzącą wzmożone zainteresowanie ze strony UE, a w szczególności Niemiec. Janković uważa, że wyniki referendum w Macedonii i bośniackich wyborów to przede wszystkim klęska Unii Europejskiej, która wywierała znaczną presję na te kraje.

    Rozmówca Sputnika podkreśla, że od początku 2015 roku Niemcy zaczęły wyraźnie demonstrować swoje dążenie do prowadzenia własnej polityki lub polityki UE właśnie na Bałkanach. Okazało się w efekcie, że na tym kierunku UE poniosła fiasko.

    Referendum w Macedonii
    © Sputnik . Aleksey Vitvitskiy
    Co się tyczy USA, Janković przekonuje, że te są zainteresowane wyłącznie tym, żeby wciągnąć w NATO wszystkie kraje bałkańskie, wobec czego bojkot referendum w Macedonii i nastawiony przeciw NATO serbski członek Prezydium BiH jest im oczywiście nie na rękę.

    Wiadomo, że dopóki w Republice Serbskiej prowadzona jest polityka nacelowana na współpracę z Serbią i Rosją, nie uda się całkowicie wziąć pod kontrolę Półwyspu Bałkańskiego — reasumuje Janković.

    Serbski ekspert jest przekonany, że Amerykanie, z którymi w sprawie referendum w Macedonii nie przeprowadzano żadnych poważnych konsultacji, celowo dali UE możliwość zademonstrowania swojej bezsilności w Macedonii. Janković przypomina, że to samo miało miejsce po wyborach parlamentarnych w tym kraju. „Ciężki kryzys polityczny trwał przez pół roku i nikt z licznych przedstawicieli Unii Europejskiej przyjeżdżających do Skopje nie mógł zrobić nic, po czym przyjechał niepozorny amerykański urzędnik Hoyt Brian Yee (zastępca doradcy sekretarz stanu USA ds. Europy i Eurazji — red.) i w przeciągu pięciu dni kryzys rozstrzygnął".

    Rajic nie wątpi w to, że USA, dla których członkostwo Macedonii w NATO jest ważne, będą w dalszym ciągu pracować nad tym, żeby dopiąć swego: albo doprowadzą do przyjęcia porozumienia prespańskiego, albo osiągną swój cel z pomocą przyśpieszonych wyborów. Dlatego ekspert z Instytutu Stabilności Socjalnej nie uważa niedoszłego macedońskiego referendum za fiasko polityki zachodniej. Za fiasko uważa natomiast wybory w BiH.

    Myślę, że porażka Mladena Iwanicia (przedstawiciela bośniackich Serbów w Prezydium BiH od 2014 roku, którego na niedzielnych wyborach wyprzedził zorientowany na współpracę z Rosją Milorad Dodik — red.) z pewnością nie ucieszyła ani USA, ani UE. Więcej niż pewne, że ta porażka odpowiada interesom Moskwy — mówi Rajic.

    Protesty w Skopje
    © AFP 2018 / Robert Atanasovski
    Ekspert wątpi jednak, czy samo zwycięstwo Dodika wystarczy, żeby „nieokreślone" Bałkany przeorientowały się i obrały kurs na Moskwę.

    Nie sądzę, aby te wybory spowodowały jakiś ruch tektoniczny w BiH. Co się tyczy Macedonii, moim zdaniem ta stoi na drodze euroatlantyckiej integracji. Inna sprawa, że jeśliby Macedonia zrezygnowała z NATO, moglibyśmy wówczas mówić o kardynalnych zmianach, które mogłyby doprowadzić do przeorientowania określonej części regionu — tłumaczy Raijć.

    A to według niego mogłoby się zdarzyć tylko jeśli głosowanie w sprawie porozumienia prespańskiego uległoby załamaniu i doszłoby do wyborów przedterminowych i nowego kryzysu politycznego w Macedonii. „Przewrotu geopolitycznego w Macedonii można się spodziewać tylko w tym przypadku, jeśli po wyborach do władzy w Macedonii czy Grecji dojdą osoby, które anulują porozumienie Tsipras-Zajew w sprawie zmiany nazwy Macedonii. To zagrodziłoby drogę kraju do NATO" — reasumuje rozmówca Sputnika.

    Zobacz również:

    Mogherini o Bałkanach: Póki my tam jesteśmy, dla innych nie ma miejsca
    Czy zapadnie decyzja o ponownym podziale Serbii
    Na Bałkanach powstanie baza lotnicza NATO
    Tagi:
    głosowanie, NATO, Bośnia i Hercegowina, Bałkany, Macedonia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz