06:09 10 Grudzień 2018
Na żywo
    Instalacja przedstawiająca tonącego uchodźcę w jednej z ateńskich fontann

    „Morze Śródziemne - cmentarz tysięcy ludzi"

    © AFP 2018 / Louisa Gouliamaki
    Opinie
    Krótki link
    486

    W październiku grupa irańskich artystów zaplanowała występy gościnne w Europie, w ramach których pokaże spektakl na temat imigracji „Morze Śródziemne".

    Pierwszy występ zaplanowano we Włoszech na 15 października, następnie grupa uda się na Węgry, do Szwecji i Niemiec. Spektakl opowiada o ludziach, którzy utonęli na Morzu Śródziemnym w drodze do Europy. Reżyser Ali Shams opowiedział Sputnikowi, że tournée jest odpowiedzią na okropną atmosferę utworzoną wokół uchodźców w Europie. Reżyser opowiedział także o tym, skąd wziął się pomysł na spektakl i w jakich językach będzie wystawiany.

    Głównym tematem przedstawienia jest kryzys migracyjny. Po wydarzeniach arabskiej wiosny i tych ogromnych zniszczeniach na Bliskim Wschodzie, których staliśmy się świadkami, ze wschodu na zachód popłynął strumień migrantów. Zobaczyliśmy wzrost ekstremizmu w Europie, która wykorzystała go na swoją korzyść. W rzeczywistości Europa zamienia się w arenę rasistowskiej walki i po 50-60 latach znów pokazuje oznaki faszyzmu. Zaczniemy od występów we Włoszech, w Rzymie i Pescarze, następnie przeniesiemy się do Budapesztu.

    —  Dlaczego właśnie we Włoszech odbędzie się premiera?

    — Otrzymaliśmy zaproszenie od włoskiego teatru, a także irańskiego centrum kultury we Włoszech. Mnie osobiście bardzo niepokoi śmierć niezliczonych ludzi na Morzu Śródziemnym. W ciągu ostatnich kilku lat zginęło co najmniej 15 tysięcy osób. Morze Śródziemne przekształca się z wolna w „morski cmentarz". Ilości ciał spoczywających na dnie morskim nie da się zliczyć. Kobiety i dzieci uciekają z terenów objętych wojną i giną na Morzu Śródziemnym, nikogo to jednak nie obchodzi. Władze takich krajów, jak Węgry czy Włochy, nie dają im zezwolenia na wjazd i ci tułacze tygodniami znajdują się na morzu w rozpaczliwej sytuacji, bez wody, żywności, środków higieny, bez zezwolenia na wjazd do kraju. Ten problem osobiście mnie porusza, dlatego z pomocą swoich przyjaciół postanowiłem wystawić sztukę. To nasze pierwsze tournée. Prowadzimy też rozmowy z Rosją, żeby tam wystawić sztukę.

    —  W jaki sposób teatr i filmy mogą pomóc w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego na świecie?

    — Jestem przeświadczony, że teatr nie jest w stanie wpłynąć na władze, bo politycy to szarlatani. Nie da się przywołać szarlatanów do uczciwego i szczerego zachowania. Sztuka w szczególności nie ma nic wspólnego z polityką. Moim audytorium są raczej masy ludzi w Europie, którzy sądzą, że migranci prześladują ich swoją obecnością.

    Chcę osłabić gniew tych ludzi, pokazać swoim widzom gorzką prawdę i wytłumaczyć im, że żadna piędź ziemi nie jest niczyją własnością, nie dostali jej w spadku, że żadna rasa, która w jakimś momencie znajduje się we względnym dobrobycie, nie ma prawa poniżać człowieka ukrywającego się przed cierpieniami i wojną.

    —  Wykorzystywał Pan w przedstawieniu jakiś specjalny język czy może nowatorskie metody?

    — W tym przedstawieniu wykorzystywaliśmy angielski i włoski. Wynaleźliśmy też język, który nazwaliśmy „językiem zmarłych" na Morzu Śródziemnym, to znaczy język tych, którzy rozstali się z życiem na Morzu Śródziemnym. Ten język wynalazłem ja. Myślę, że może przeżycia będą zauważalne w warstwie językowej. Ponieważ nasz spektakl jest w języku obcym, postaraliśmy się o takie przedstawienie narracji, żeby widz, który nie włada dobrze językiem angielskim, mógł z łatwością śledzić wątek narracyjny.

    Zobacz również:

    Rosja apeluje do Wielkiej Brytanii o udział w odbudowie Syrii
    Bośnia i Hercegowina „mąci” w składzie etnicznym
    „Europa potrzebuje świeżej krwi”
    Tagi:
    kryzys, uchodźcy, Morze Śródziemne, Włochy, Iran
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz