08:37 20 Listopad 2018
Na żywo
    Logotyp partii AdF

    Żydowskie skrzydło AfD: „Nie pozwolimy się wykorzystywać!"

    © AP Photo / Michael Sohn
    Opinie
    Krótki link
    Walentin Raskatow
    9339

    „Żydzi w AfD. Serio?"? Właśnie takie krytyczne pytania posypały się ze strony mediów i organizacji społecznych na żydowskie „koło robocze" wewnątrz AfD.

    Dmitrij Schulz, współzałożyciel żydowskiej organizacji w ramach partii „Alternatywa dla Niemiec" (JAfD) uważa to za oznakę tego, że żydowska AfD zajmuje się tym, co trzeba. Najważniejszymi „żydowskimi" kierunkami pracy w AfD jest walka z antysemityzmem, a także o medialną równość „dla Izraela w niemieckich mediach".

    Dmitrij Schulz należy do partii od 2014 roku, a w 2017 roku wystąpił z inicjatywą utworzenia federalnego „koła zainteresowań" „rosyjskich Niemców" w szeregach AfD. Schulz zauważył przy tym, że wśród „rosyjskich Niemców" jest niemało ludzi narodowości żydowskiej. W efekcie powstała właśnie sekcja żydowska wewnątrz AfD, która oficjalnie została powołana do życia półtora tygodnia temu, w niedzielę. Schulz brał pośredni udział w organizacji zebrania założycielskiego.

    Opór, z jakim przyszło się zderzyć „Żydom z AfD", deputowany z Wiesbadenu nie do końca rozumie. Żydowska organizacja jest według jego słów niezależnym klubem, który składa się z członków AfD narodowości żydowskiej. Za podstawowe zadanie klubu Schulz uważa pracę nad rozlicznymi „kwestiami żydowskimi".

    „Należy do nich walka z różnymi formami antysemityzmu, wspieranie godnego poziomu życia i zapewnienie go Żydom w Niemczech i Europie, walka o obiektywne naświetlanie działań Izraela ze strony mediów i organizacji międzynarodowych" — oświadczył Schulz w wywiadzie dla Sputnika.

    Jeśli chodzi o pracę mediów, Schulz zauważa, że te zwykle coś piszą, kiedy Izrael reaguje na te czy inne akty agresji (na przykład ostrzały rakietowe) przeciwko państwu, o których dziennikarze nie mają zwyczaju pisać. To jego zdaniem ciężko określić jako „neutralne naświetlanie" wydarzeń. Grupa „Żydów w AfD" czerpie informacje z rozmaitych, w tym także rosyjskich i izraelskich źródeł, i tym samym może naświetlać wydarzenia wszechstronnie i obiektywnie.

    Partia — mówi Schulz — „bardzo dobrze" odnosi się do „rosyjskich Niemców" i Żydów. To, że w szeregach AfD nie może być osób, których działania można uznać za ekstremistyczne, reguluje 13-stronicowa lista rzeczy „sprzecznych z partią". Po przyjęciu tej listy AfD stała się „jedyną partią, która odgrodziła się od warstwy ekstremistów".

    Schulz jest pewien, że członkowie AfD „jako jedyni patrzą na społeczeństwo szeroko otwartymi oczyma i widzą problemy". Do nich zaliczyć trzeba rozpad tradycyjnego modelu rodziny, wczesna wprowadzenie dzieci do zagadnień seksualnych w przedszkolach i szkołach, coraz intensywniejsza „islamizacja" Niemiec i „import antysemityzmu".

    Wielu woli nie dostrzegać tych problemów — stwierdza Schulz. Odnośnie uwagi wiceprzewodniczącej frakcji AfD w Bundestagu Beatrix von Storch, że w szeregach partii w przyszłości mogłoby się także wyłonić „muzułmańskie koło robocze", polityk powiedział: „Osobiście nie uważam, by pomiędzy islamem i naszym programem partyjnym były jakieś punkty zbieżne".

    Co jednak będzie, jeśli AfD w przypadku „okropnego scenariusza" przerodzi się w skrajnie prawicową partię, opowiadającą się za ograniczeniem praw mniejszości i stosowaniem przemocy? „W żadnym razie nie pozwolimy się wykorzystywać" — podkreślił Schulz. Żydowska organizacja AdF jest jego zdaniem niezależną grupą, która w razie potrzeby zajmie w tej kwestii właściwe stanowisko.

    Zobacz również:

    Europa: co się dzieje w dzielnicach kontrolowanych przez migrantów?
    Manifestacja AfD i kontrdemonstracje w Berlinie
    Ostatni Parlament Unii Europejskiej (jaką znamy)
    Tagi:
    Żydzi, AfD Alternatywa dla Niemiec, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz