17:59 18 Listopad 2018
Na żywo
    Polska flaga

    Wybory 2018: wybraliśmy KO-PiS

    © Sputnik . Filip Klimaszewski
    Opinie
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    397

    Na wyniki wyborów samorządowych oddziałuje więcej różnych czynników, niż na te parlamentarne. A jednak ze wstępnych sondażowych wyników znów wyłania się partyjny duopol. PiS wzięło sejmiki w 9 województwach, za to Koalicja Obywatelska zrobiła świetny wynik w dużych miastach. Siły lewicowe pozostały w rozproszeniu.

    Jarosław Kaczyński oddaje głos na wyborach samorządowych 2018
    © Sputnik . zrzut ekranu
    Oficjalne dane PKW poda dopiero w najbliższy wtorek lub środę. Tymczasem musimy zadowolić się sondażami exit poll. Jednak tendencję widać już jak na dłoni: zmobilizowali się Polacy z dwóch obozów: z obozu PiS oraz anty-PiS.

    Partia Jarosława Kaczyńskiego wygrała w 9 sejmikach wojewódzkich, z poparciem co trzeciego wyborcy (uzyskało 32,3 proc.). Kolejne miejsca zajęły: Koalicja Obywatelska (24,7 proc.) i Polskie Stronnictwo Ludowe (16,6 proc.). Kukiz'15 zanotował wynik 6,3 proc., Bezpartyjni Samorządowcy — 6,3 proc., SLD — 5,7 proc., Wolność — 1,5 proc., Partia Razem — 1,4 proc., Ruch Narodowy — 1,2 proc., Zieloni — 1,0.

    Pałac Kultury w Warszawie
    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Natomiast kandydaci Koalicji Obywatelskiej zatriumfowali w większych miastach (Warszawa, Łódź, Poznań). W stolicy Rafał Trzaskowski prawdopodobnie wygrał w pierwszej turze z Patrykiem Jakim (54 do 30,9 procent). Podobny wynik w Białymstoku osiągnął Tadeusz Truskolaski, pokonując Jacka Żalka (51,6 do 32 proc.). W Katowicach Jarosław Makowski również pokonał rywala z PiS. Podobnie siły rozłożyły się w Łodzi, gdzie Hanna Zdanowska osiągnęła dosłownie miażdżący wynik: 70 procent! W Poznaniu ster trzymać będzie dalej Jacek Jaśkowiak — również najpewniej będzie to zwycięstwo w pierwszej turze. W stolicy Dolnego Śląska — Wrocławiu, Jacek Sutryk wygrał w pierwszej turze wyborów na prezydenta z poparciem 50,1 proc. Drugie miejsce z poparciem 27,8 proc. zajęła kandydatka Zjednoczonej Prawicy — posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka.

    W Krakowie natomiast przewidywana jest druga tura, choć najpewniej wygra urzędujący prezydent Jacek Majchrowski (szacowane wyniki to 58 proc. i 35 proc. na niekorzyść rywalki Majchrowskiego — Małgorzaty Wasserman). W Gdańsku też będzie druga tura: Paweł Adamowicz oraz Kacper Płażyński idą łeb w łeb, jednak sondaże dają urzedujacemu prezydentowi o 4 proc. poparcia więcej.

    Protesty rolników w Warszawie przeciwko zakazowi eksportu owoców i warzyw do Rosji
    © Sputnik . Filip Klimaszewski
    Odkryciem tych wyborów niespodziewanie okazało się Polskie Stronnictwo Ludowe, które urosło w sejmikach na trzecią siłę. Pogłoski o jego śmierci okazały się mocno przesadzone. Generalnie lokalne samorządowe struktury zawsze były mocnym punktem ludowców. Sojusz Lewicy Demokratycznej zyskał natomiast wynik oscylujący wokół 6 procent. Komentatorzy zwracają uwagę na to, że pomimo wsparcia dla inicjatyw cofania skutków dekomunizacji, kampania Sojuszu była niedoinwestowana i słabo widoczna, stąd w efekcie wynik, który nie zadowala. Nasza publicystka Agnieszka Wołk-Łaniewska, która startowała do sejmiku Mazowsza, pytana o nastroje, odpowiedziała dziś rano, że nie ma nadziei na wygraną. Jej okręg ma tylko 5 mandatów. Aby mogła zostać radną, wynik Sojuszu musiałby tam sięgnąć 40 procent, na co wielkiej nadziei nie ma.

    Jeśli chodzi o samą stolicę, gratulacje należą się Janowi Śpiewakowi, który znalazł się na podium z brązowym medalem,a  także Justynie Glusman, która stała się czwartą siłą. Inni lewicowi kandydaci — Andrzej Rozenek i Piotr Ikonowicz, zrobili wyniki na poziomie 1,5 praz 0,8 procent.

    Warszawa
    © Sputnik . Krzysztof Żurek
    Frekwencja w tym roku była wyjątkowo duża w porównaniu z ostatnimi latami. Do urn poszło 51 procent Polaków.

    Wnioski? Wciąż jesteśmy podzieleni na dwa wrogie, zwalczające się obozy. Pragniemy skrycie trzeciej siły, ale w efekcie boimy się obstawiać niezależnych kandydatów. Naszą dewizą nadal jest „głosuj na mniejsze zło". Ta tendencja utrzyma się zapewne aż do najbliższych wyborów parlamentarnych. Komentatorzy na lewicy ponownie wzywają do jej zjednoczenia. Na pytanie „w jakiej Polsce się dziś obudziliśmy?" jak na razie odpowiedź jest jedna: w takiej samej, jaka była wczoraj.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Władimir Putin u polskich granic?
    Zanussi: Polska i Rosja powinny wyjść ze ślepego zaułka
    Polska zastąpi sporą część rosyjskiego gazu amerykańskim LNG
    Tagi:
    wybory samorządowe, Polacy, wybory, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), Prawo i Sprawiedliwość, Patryk Jaki, Jarosław Kaczyński, Poznań, Katowice, Łódź, Wrocław, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz