01:19 19 Luty 2019
Prezydent USA Donald Trump w Białym Domu w Waszyngtonie

USA będą „konać, zabijając innych"

© AP Photo / Alex Brandon
Opinie
Krótki link
7961

Waszyngton traci pozycję hegemona, ustępując miejsca Eurazji, przebudowanej przez Rosję, Chiny i Indie. Tymczasem Unia Europejska wyraźnie stała się mało znaczącym graczem. Ale USA tak po prostu się nie ustąpią. Będą „konać, zabijając innych".

Taką mało przyjemną diagnozę Stanom Zjednoczonym postawił w swojej nowej książce „Réquiem polifónico por Occidente" („Wielogłosowe requiem za Zachód") Augusto Zamora, specjalista ds. prawa międzynarodowego i stosunków międzynarodowych pracujący w Uniwersytecie Autonomicznym w Madrycie i Narodowym Uniwersytecie Autonomicznym Nikaragui, a także profesor wizytujący w uniwersytetach Europy i Ameryki Łacińskiej.

W swoim wywiadzie dla Sputnika uczony mówi, by nie dać się zwieść aktualnym ożywieniem w amerykańskiej gospodarce, tłumacząc, że Waszyngton zabrnął w ślepą uliczkę.

Zamora zauważył, że w pierwszych dziesięcioleciach po II wojnie światowej do USA należało 50% światowego PKB. „To jedyny kraj, który nie ucierpiał w wojnie, a ponadto zdołał dzięki niej zawrzeć milionowe transakcje".

„Teraz w udziale USA przypada zaledwie 18% światowego PKB. Chiny stały się już pierwszym handlowym mocarstwem świata. Rosja zepchnęła USA z pozycji pierwszego światowego eksportera pszenicy i niebawem wyprzedzi je także na rynku eksportu innych upraw zbożowych" — zauważył specjalista i podkreślił, że obecny dług publiczny państwa sięgnął 104% PKB.

Tymczasem Moskwa, Pekin i New Delhi „kreślą na nowo całą gospodarczą, handlową i geostrategiczną mapę Eurazji", głównie poprzez rozwijanie korytarzy handlowych na podobieństwo Nowego Szlaku Jedwabnego, Północnego Szlaku Morskiego i korytarzy między Rosją, Indiami i Iranem.

Jak wynika z obserwacji uczonego, „owa przebudowa pozostawia na uboczu" USA, które ot tak nie ustąpią.

„Waszyngton nie bierze pod uwagę żadnej możliwości pokojowego uregulowania lub rozmów. W istocie rzeczy wszystkie ich oświadczenia nawiązują do scenariusza wojennego. Cały ich program zbrojeniowy ma na celu opracowanie sprzętu wojskowego, który pozwoliłby im pokonać i Chiny, i Rosję" — wyjaśnia Zamora.

Rakieta w podziemnym silosie
© Sputnik . Yuriy Abramochkin
Rozmówca Sputnika podkreślił, że zarządzenie Trumpa dotyczące zwiększenia liczby okrętów w marynarce wojennej do 350, jak i zamiar umocnienia sił powietrznych wpisują się w ten program.

„Amerykanie rozpracowali dwa plany, żeby zaatakować jednocześnie i Rosję, i Chiny. W Europie NATO mogłoby wziąć na siebie atak na Rosję. Drugi plan polega na zaatakowaniu Chin na Oceanie Spokojnym. To zadanie biorą na siebie Stany Zjednoczone".

W tym kontekście ekspert wyraził rozczarowanie działaniami Unii Europejskiej, którą USA „rozszarpały" w sensie wojskowym i geostrategicznym.

„Sądzę, że jeśli UE nie zrzuci jarzma USA, nie zacznie funkcjonować jako niezależny podmiot i nie zrewiduje swoich stosunków z Rosją i Eurazją, ulegnie zniszczeniu i zniknie z międzynarodowej areny w przypadku konfliktu — zakończył Zamora.

Zobacz również:

Saudyjski książę: Teraz wiemy, kto jest naszym przyjacielem, a kto wrogiem
Co przyniesie kolejne spotkanie Putina i Trumpa
„USA to wróg pokoju na całym świecie”
Tagi:
Unia Europejska, Rosja, Chiny, Eurazja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz