23:48 15 Listopad 2018
Na żywo
    Cmentarz Orląt we LwowieLew na terytorium Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie

    Lwowska Rada Obwodowa: „Symbol polskiej okupacji ma zniknąć"

    © Sputnik . Stringer © Zdjęcie : Peter Musolino
    1 / 2
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    10567

    Zgodnie z decyzją Rady Obwodowej Lwowa, lwy z Cmentarza Orląt Lwowskich mają zostać usunięte, bowiem, jak twierdzi uchwała, „mogą być wykorzystane przez polskie koła radykalne do prowokacji na Ukrainie i staną się podstawą pogorszenia stosunków ukraińsko-polskich" - czytamy w oświadczeniu Rady przesłanym do PAP.

    Dążenie do ustawienia potajemnie pomników polskiej okupacji Lwowa trwa na tle niszczenia ukraińskich pomników na terytorium Polski, co odbywa się za milczącą zgodą polskich władz lokalnych — głosi dalej oświadczenie.

    Uczeń przy  tablicy na lekcji języka rosyjskiego w gimnazjum w Kijowie
    © Sputnik . Grigoriy Vasilenko
    Wiceszef polskiego MSZ Bartosz Cichocki poinformował, że ministerstwo zdecydowanie sprzeciwia się możliwości nielegalnego usunięcia lwów z Cmentarza Orląt. Strona ukraińska zostanie uprzedzona o negatywnych konsekwencjach, jakie tego typu ruch miałby dla stosunków dwustronnych.

    Ze strony ukraińskich władz Lwowa jest to po prostu akt barbarzyństwa, nie tylko kulturowego — powiedział Sputnikowi niezależny poseł na Sejm Janusz Sanocki.

    Lwów ma historię skomplikowaną, wielonarodowościową, ale bez wątpienia to nie była żadna okupacja. Lwów był polskim miastem od  XIV wieku, od kiedy przeszedł pod Koronę Polską. Ukraińcy są dziś stroną, która panuje we Lwowie i mogą stawiać sobie pomniki, jakie chcą — Strzelców Siczowych itp.. W tym kontekście takie radykalne zacieranie, niszczenie historii, jest na tyle oburzające, że trudno przejść do porządku dziennego — dodał.

    Zdaniem posła Ukraińcy prowadzą całkowicie nieodpowiedzialną politykę, nawiązując i budując swoją tożsamość na skrajnym nacjonalizmie.

    „Osobiście Ukraińców lubię i pomagam, (…) moja rodzina wywodzi się z Kresów. Mam wielki sentyment do Ukrainy i my Polacy pokazaliśmy wiele życzliwości w stosunku do Ukrainy. Zwykli ludzie odpowiadają nam dowodami sympatii, ale władze ukraińskie i liczące się coraz bardziej kręgi nacjonalistyczne w odpowiedzi na rękę wyciągnięta w przyjacielskim geście dają Polakom w twarz. W rezultacie wytwarza się taki obraz, że to jest państwo, które nikogo nie lubi i Węgrów, i Polaków, i Rosjan." — wyjaśnił Sanocki.

    Poseł uważa, że taka polityka nie przyniesie Ukrainie sukcesu. „Ja i wszyscy znani mi posłowie z moich kręgów będziemy popierać jak najbardziej radykalne działania odwetowe w stosunku do Ukrainy, bo taka polityka musi się skończyć. To jest coś niebywałego, żeby po doświadczeniach II wojny światowej budować tożsamość na ideologii faszystowskiej OUN-UPA i niszczyć wszystkie ślady tej wielokulturowej pięknej tradycji Kresów".

    Minister Spraw Zagranicznych RP Jacek Czaputowicz
    © AP Photo / Vadim Ghirda
    W ubiegły wtorek doszło do spotkania ministrów spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza i Pawła Klimkina. Podczas spotkania Czaputowicz zapewniał swego rozmówcę, że Polska na forum międzynarodowym będzie „niezmiennie popierać Ukrainę w jej aspiracjach euroatlantyckich oraz reformy, które mają doprowadzić do modernizacji tego kraju".

    Poseł Sanocki podkreśla, że właśnie mamy tego efekty, ponieważ Polska „wpisała sobie Rosję jako wroga nie wiadomo z jakich powodów i z tych powodów popiera Ukrainę za wszelką cenę". Z kolei „Ukraińcy wiedząc o tym, czują się bezkarni i robią, co się im żywnie podoba". Zdaniem polityka, jeżeli dojdzie do zniszczenia lwów minister Czaputowicz powinien się podać do dymisji.

    Podczas dzisiejszej konferencji prasowej szef polskiego MSZ powiedział, że placówka w Kijowie interweniowała w ukraińskim MSZ.

    „Zobaczymy. Mam nadzieję, że ciągle jest możliwe znalezienie porozumienia w tej sprawie. Nie chciałbym, aby emocje dominowały nad potrzebą, czy realizacją strategicznego celu Polski, jakim jest rozwój pozytywnych stosunków dyplomatycznych z Ukrainą" — powiedział Czaputowicz.

    Polska polityka powinna zostać przeorientowana, (…) w tej chwili jest to polityka ślepa, nie wiadomo na jakich przesłankach oparta, jakichś kompletnie niezwiązanych z polskim interesem narodowym, a jednocześnie prowadzi nas w taki ślepy zaułek, gdzie będziemy ofiarami (ewentualnej) konfrontacji amerykańsko-rosyjskiej — uważa Sanocki.

    Lwów
    © Fotolia / Dmitrydesigner
    Zdaniem posła Polska powinna stać na uboczu, pilnować własnych interesów i nie udawać jakiegoś mocarstwa, powinna łagodzić konflikty. Zmierzać do tego, żeby stosunki amerykańsko-rosyjskie były łagodniejsze.

    „Musimy działać na zasadzie łagodzenia, a nie podjudzania, dolewania benzyny do ognia. Ubocznym skutkiem takiego działania jest właśnie ośmielanie się do tego rodzaju gestów (chęć usunięcia lwów z Cmentarza Orląt — red.)".

    Zobacz również:

    „Polski Lwów!": Oddać Polsce Zachodnią Ukrainę
    Wąs i farbowane włosy - Ukraińcy „robią się" na Polaków
    Ukraina dogoni Polskę za... sto lat
    Czy Polska coś zyska na nowym porozumieniu z Ukrainą?
    Polska cerkiew wzywa do dialogu ws. ukraińskiej autokefalii
    „Polska liczy na wejście Ukrainy do UE"
    Tagi:
    lwy, cmentarz, Cmentarz Łyczakowski, Cmentarz Orląt Lwowskich, MSZ RP, Jacek Czaputowicz, Bartosz Cichocki, Lwów, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz