12:07 29 Luty 2020
Opinie
Krótki link
5540
Subskrybuj nas na

Sołomieński Sąd Rejonowy w Kijowie zobowiązał Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy do wszczęcia sprawy karnej wobec byłego premiera Arsenija Jaceniuka i obecnego ministra sprawiedliwości Pawła Petrenki w związku z podejrzeniem o defraudację środków publicznych w dużych ilościach i pranie pieniędzy.

Sąd zobowiązał biuro antykorupcyjne do wszczęcia postępowania z pięciu artykułów Kodeksu karnego, między innymi „Nadużycie władzy czy pozycji służbowej", „Przywłaszczenie, defraudacja lub nadużycie statusu służbowego" i „Uchylanie się od płacenia podatków".

W wywiadzie dla Radia Sputnik prezes Centrum Analizy Systemowej i Prognozowania Rościsław Iszczenko wyraził opinię, że taki wyrok sądu nie będzie mieć żadnych konsekwencji.

„Myślę, że nie nabierze to żadnych realnych kształtów. Z reguły podobne rzeczy dzieją się w czasie jakichś wewnętrznych wojen korporacyjnych. Gdyby władze rzeczywiście chciały zabrać się za Jaceniuka, to sprawę karną wszczęłaby prokuratura. Jednak w tej sytuacji nie mają zamiaru nic robić. Przez jakiś czas będzie to pretekst informacyjny, kampania PR, pod tę sprawę można będzie podciągnąć jakąś informację, szargającą «świetlany wizerunek» byłego ukraińskiego premiera. Najprawdopodobniej chodzi tam o to, że jeden złodziej wykiwał drugiego i doszło do pewnego konfliktu wewnętrznego. Nie sądzę jednak, że ma to jakieś znaczenie polityczne" — powiedział Rościsław Iszczenko.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Klimkin do narodu: Oddajcie rosyjskie paszporty
Czy polska interwencja „pogrzebie" bulwersującą grę w Auschwitz?
Pożar we włoskim porcie: setki Maserati w płomieniach (wideo)
Tagi:
korupcja, Arsenij Jaceniuk, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz