21:01 17 Listopad 2018
Na żywo
    Eskpedycja Arktyka-2012 na atomowym lodołamaczu

    Zwiększenie obecności wojskowej w Arktyce. Co ma z tym wspólnego NATO?

    © Sputnik . Anna Yudina
    Opinie
    Krótki link
    0 240

    NATO reaguje na zwiększenie obecności Rosji w Arktyce, ale nie ma zamiaru odpowiadać w sposób symetryczny, „okrętem podwodnym na okręt podwodny" - powiedział sekretarz generalny sojuszu Jens Stoltenberg.

    „Widzieliśmy wzrost obecności wojskowej Rosji w Arktyce i jest to jeden z powodów, w związku z którym zwiększamy naszą kolektywną obronę i obecność na Północy. Chodzi przede wszystkim o ochronę podwodnych szlaków komunikacyjnych na Północnym Atlantyku, łączących Europę i Amerykę. Przeprowadzamy również ćwiczenia przeciwokrętowe, niektórzy sojusznicy inwestują w lotnictwo, zwalczające okręty. Cały czas pracujemy nad tym, żeby obniżać napięcie w tym regionie" — powiedział Stoltenberg.

    Ministerstwo Obrony Rosji niejednokrotnie podkreślało, że realizuje wszystkie działania z wykorzystaniem okrętów i lotnictwa w pełnej zgodności z prawem międzynarodowym, nie naruszając granic innych państw. Moskwa w związku ze wzrostem aktywności krajów NATO w pobliżu jej granic zaznaczała również, że nie stwarza dla nikogo zagrożenia, jednak nie przejdzie obojętnie nad działaniami, które są potencjalnie niebezpieczne dla jej interesów.

    Lądowisko dla śmigłowców na lodołamaczu „Arktyka”.
    © Sputnik . M. Nachinkin
    Członek Rady Doradczej kolegium Komisji Wojskowo-Przemysłowej Rosji, ekspert ds. wojskowości Wiktor Murachowski skomentował oświadczenie Stoltenberga.

    „Po pierwsze nie wiadomo zupełnie, co ma do tego NATO. Są państwa, które oficjalnie należą do Regionu arktycznego, biorą udział w pracach odpowiednich konferencji. NATO to nie państwo arktyczne. I Stoltenberg swoimi komentarzami psuje tylko atmosferę międzynarodową i współpracę w regionie. Arktyka składa się z sektorów, do których mają przede wszystkim prawo poszczególne kraje tego obszaru. Jeśli chodzi o działalność wojskową Rosji w swoim regionie arktycznym, to ma ona miejsce w granicach kraju i nie narusza żadnych innych granic" — powiedział Wiktor Murachowski.

    Tymczasem wiadomo już, że Królewska Kanadyjska Marynarka Wojenna zamierza nabyć brytyjskie fregaty typu 26, przeznaczone do walki z okrętami podwodnymi przeciwnika — przekazuje Defence News. Autorzy artykułu uważają, że taki ryzykowny krok można wytłumaczyć chęcią znalezienia jak najszybszej odpowiedzi na „rosyjskie zagrożenie" w Arktyce.

    Jednocześnie jak podkreśla portal budowa tych okrętów w Wielkiej Brytanii zaczęła się dopiero ubiegłego lata, co może wywołać opóźnienia dostaw i wzrost cen fregat.

    Jak powiedział szef firmy Lockheed Martin Canada, która zajmie się dostawami brytyjskich okrętów dla kanadyjskiej floty, przez ostatnie 15 lat zachodnie kraje inwestowały głównie w rozwój obrony powietrznej, jednak teraz stało się jasne, że duże zagrożenie stanowią także okręty podwodne. Łącznie Kanada ma zamiar kupić 15 fregat, które będą kosztować rząd 60 mld dolarów.

    Jak donosiły wcześniej media, kraje członkowskie NATO zamierzają zająć się rozwojem bezzałogowych systemów morskich, przeznaczonych do przeciwdziałania zagrożeniu, jakie stanowią rosyjskie jednostki podwodne.

    Redaktor naczelny czasopisma „Obrona Narodowa", ekspert wojskowy Igor Korotczenko skomentował te informacje.

    Nie musimy się zastanawiać, dlaczego Kanadę czy USA, albo jeszcze kogoś z NATO coś niepokoi. Jeśli chodzi o nasze okręty podwodne, które są obecne na Oceanie Atlantyckim i Spokojnym, to ich zadanie polega za zapewnieniu bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej tymi metodami, sposobami i środkami, które są do tego niezbędne.

    Eskpedycja Arktyka-2012 na atomowym lodołamaczu
    © Sputnik . Anna Yudina
    „Podwodna flota atomowa Rosji to ważny element, niezbędny do zapewnienia naszego bezpieczeństwa narodowego, znaczący czynnik strategicznych sił jądrowych w wariancie morskim i oczywiście środek reagowania na wszelkie wrogie działania wobec naszego kraju. Wszystko to świadczy o skuteczności, z jaką zapewniamy sobie dziś bezpieczeństwo" — powiedział Korotczenko.

    Zobacz również:

    Rosyjskie „Bastiony" strzelają w Arktyce (wideo)
    Holandia oskarżyła Rosję o prowokacje w Arktyce
    Bitwa o Arktykę: kto kogo prowokuje?
    Szojgu: Grozi nam konflikt w Arktyce
    USA szukają „ręki Kremla" w Arktyce
    Wody Arktyki: rosyjskie czy międzynarodowe?
    Tagi:
    bezpieczeństwo, badania, okręt, NATO, Jens Stoltenberg, Arktyka, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz