00:33 16 Listopad 2018
Na żywo
    Projekt gigantycznej stacji kosmicznej ze sztuczną grawitacją firmy United Space Structures

    Alternatywa dla MKS: gigantyczny „grzyb" na orbicie

    © Zdjęcie : United Space Structures
    Opinie
    Krótki link
    1413

    Im bliższy jest termin wycofania z eksploatacji Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, tym aktywniej prowadzone są rozmowy w sprawie jej zastąpienia. Proponowane są najprzeróżniejsze warianty.

    Międzynarodowa stacja kosmiczna to jedno z największych osiągnięć ludzkości. Wspólny projekt zjednoczył 14 państw świata: wiodącą rolę w realizacji pomysłu odegrali Amerykanie i przeważająca większość modułów MSK należy właśnie do nich. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest jedną z największych stworzonych kiedykolwiek przez człowieka systemów operacyjnych.

    Jej poprzednik — rosyjski „Mir" — był kilka razy mniejszy i znacząco ustępował pod względem możliwości. Jednak wszystko, co dobre (zresztą, jak i wszystko, co złe) wcześniej czy później się kończy i MSK nie jest pod tym względem wyjątkiem. Już na 2024 rok zaplanowano wycofanie jej z użytku. Główna przyczyna — wysoki koszt utrzymania. Co roku NASA wydaje na zarządzanie swoim segmentem MSK około 3-4 mld dolarów. To około połowa całego budżetu wydzielonego przez amerykańskie władze na załogowe loty kosmiczne. A łączna wartość projektu MSK już dawno przekroczyła 100 mld dolarów.

    Już w drugiej połowie XX wieku pojawiły się projekty zakładające utworzenie prawdziwych miast na orbicie. Przypomnijmy sobie chociażby „Cylinder" O'Neill'a, Sferę Bernala albo jeszcze „Torus Stanforda". Wszystkie te projekty przedstawiały sobą gigantyczne stacje orbitalne ze sztuczną grawitacją obliczone na tysiące mieszkańców. Każdy z tych kosmicznych megapolisów miał być samowystarczalny, co bardzo ważne w kontekście „niezależności" od Ziemi.

    Teraz te projekty wydają się wspólnocie międzynarodowej nazbyt skomplikowane, drogie i nawet w jakimś stopniu naiwne. Tymczasem specjaliści z waszyngtońskiej firmy DC United Space Structures Bill Kemp i Ted Maziejka najwyraźniej tak nie uważają. W każdym razie ich projekty jawnie powstały pod wpływem „tytanów" z minionych lat. Eksperci zaproponowali całą rodzinę stacji: średnica najmniejszej wyniesie 30 metrów, zaś średniej — 100 metrów. Właśnie z ostatnim wariantem związane są największe nadzieje. W każdym razie DC United Space Structures zaprezentowała wizerunki tej stacji oraz szkice jej organizacji wewnętrznej.

    Zdaniem amerykańskich uczonych, żeby uchronić duże kosmiczne osiedle przed promieniowaniem, trzeba zastosować pasywną ochronę, która ważyłaby 4,5 tony na dwa metry kwadratowe zewnętrznych ścianek. Innym słowy łączna waga takiej ochrony będzie równa prawie 10 mln ton. Naturalnie zadanie dostawy na orbitę tak niewiarygodnie ciężkiego ładunku jest arcytrudna i niewykonalna przy obecnym poziomie rozwoju technologii.

    Mowa o olbrzymim kosmicznym „grzybie", przy którym nawet taki niemałych rozmiarów statek kosmiczny jak „Space Shuttle" to pikuś. Ale tak w ogóle wynalazek DC United Space Structures to raczej „kompromis" między MSK i gigantycznymi orbitalnymi miastami. Średnica kosmicznego „grzyba" wynosi 100 m, długość — 500 m. Rozmiary Międzynarodowej Stacji Kosmicznej są nieco skromniejsze: jej długość wynosi nieco ponad 100 metrów, a szerokość — 50 m. Powierzchnia mieszkalna stacji in spe wyniesie 2,8 mln metrów sześciennych, to około 3 tys. razy więcej niż może pomieścić MSK. Z drugiej strony, na przykład ze „Sferą Bernala" projekt DC United Space Structures też nie może się porównywać, bo zgodnie z wizją jej autora średnica miasteczka miała wynieść niewyobrażalne 16 km. A pomieścić takie miasto mogło od 20 do 30 tys. mieszkańców.

    Jakkolwiek by było „grzyb" przejął główną charakterystykę starych projektów — sztuczną grawitację, która będzie powstawać za sprawą obrotu stacji wokół centralnej osi. Prędkość obrotu wyniesie 4,22 ob/min. Powstanie przy tym centrobieżna siła, która pozwoli wszystkim znajdującym się na pokładzie stacji uniknąć nieważkości i poczuć się jak w domu.

    Zobacz również:

    Roskosmos o przyczynach awarii Sojuza
    Eksperymenty nie potwierdziły głównej wersji awarii Sojuza
    Tylko Chiny mogą uratować Międzynarodową Stację Kosmiczną?
    Tagi:
    MSK (Międzynarodowa Stacja Kosmiczna), USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz