Widgets Magazine
10:30 22 Lipiec 2019
Operacja przechwycenia amerykańskiego samolotu EP-3 Aries przez rosyjski Su-27

„Su-27 nad Morzem Czarnym dał Amerykanom nauczkę"

© Zdjęcie: Screenshot: YouTube/U.S. Navy
Opinie
Krótki link
71607

Dowództwo sił morskich USA dostało nauczkę, z której wynika, że dużo bezpieczniej byłoby podpatrywać rosyjskie terytorium z bezpiecznej odległości, niż narażać się na przechwycenia - uważa krymski deputowany do Dumy Państwowej Andriej Kozienko.

Dowództwo amerykańskiej marynarki oświadczyło wcześniej, że Su-27 dokonał niebezpiecznego manewru w celu przechwycenia amerykańskiego samolotu wywiadowczego lecącego w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Czarnym. Ministerstwo Obrony Rosji oznajmiło natomiast, że nad wodami neutralnymi Morza Czarnego namierzono niezidentyfikowany cel zbliżający się do granicy z Rosją. Z zadaniem jego przechwycenia wzbił się w powietrze z najbliższego lotniska rosyjski myśliwiec Su-27. Maszyna zbliżyła się do amerykańskiego samolotu na bezpieczną odległość, zidentyfikowała ją i eskortowała, nie dopuszczając do naruszenia przez nią przestrzeni powietrznej.

Udaremnianie jakichkolwiek prób naruszenia przestrzeni powietrznej jest z pewnością takim właśnie ostrzegawczym, skrupulatnym, powiedziałbym, sposobem i istotą pracy nad ostudzaniem waszyngtońskich głów oraz przypomnieniem, że Krym jest dzisiaj strategicznym regionem Rosji. Trudno powiedzieć, czy było to zadanie, czy pilot po prostu zabłądził. W każdym razie posłuży to za lekcję tego, że dużo bezpiecznej dla amerykańskiego wywiadu będzie podpatrywać Krym z daleka — powiedział Kozienko.

Zobacz również:

„Potrzebujemy żołnierzy na granicach UE, a nie na granicy z Rosją" (wywiad na wyłączność)
Rosja „odgradza się” od Europy
Nad Donbasem lata coraz więcej ukraińskich dronów
Tagi:
przechwycenie, Morze Czarne, Krym, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz