05:52 14 Listopad 2018
Na żywo
    Pomnik Syreny w Warszawie.Warszawa, Polska

    Bóg, Honor, Ojczyzna i Paszport

    © Sputnik . Krzysztof Żurek © AP Photo / Alik Keplicz
    1 / 2
    Opinie
    Krótki link
    Julia Baranowska
    7514

    Od 5 listopada weszły do użycia nowe wzory polskich paszportów. Wygląda na to, że rząd znalazł sposób na ograniczenie emigracji. Po prostu wstyd się będzie z tym gdziekolwiek za granicą pokazać!

    „Konieczność zapewnienia wysokiego poziomu zabezpieczeń wymaga, aby średnio raz na dekadę zmieniać jego wzór. Zmiana wyglądu paszportu nie oznacza jednak konieczności jego wymiany przez wszystkich obywateli. Dotyczy ona tych osób, których dokument straci ważność lub zdecydują się wyrobić paszport po raz pierwszy" — napisano w komunikacie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. I całe szczęście. Niektórzy jeszcze przez kilka lat nie będą musieli podczas kontroli wyciągać dokumentu z hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna" i podobizną nacjonalisty Romana Dmowskiego i wcale nielepszego marszałka Piłsudskiego.

    Cały nowy wzór paszportu kręci się wokół apologii  autorytarnej II RP, którą politycy prawicy darzą dziś nieskrywanym uwielbieniem. Oprócz dwóch najważniejszych, drących ze sobą zresztą koty międzywojennych mężów stanu, upamiętnieni zostali również Wincenty Witos, Gabriel Narutowicz, a także zwycięstwo nad Rosją z 1920 roku. Nie znajdziemy w nowym paszporcie ani pół ilustracji nawiązującej np. do wspólnej walki żołnierzy polskich i radzieckich z nazizmem. Nie mówiąc już o tym, że nikomu nie przyszło do głowy upamiętnić choćby jedną kobietę, choćby Marię Skłodowską-Curie, z której jesteśmy dumni przed całym światem. Nasi nobliści z ostatnich lat (Szymborska, Wałęsa) również nie okazali się na tyle istotni.

    Rządzący wyraźnie zdefiniowali, co należy uważać za patriotyzm i narzucili tę normę wszystkim Polakom. Nowe paszporty nie spodobały się, oj nie spodobały.

    „Bóg, honor, ojczyzna" na nowych paszportach. Nowoczesne, świeckie państwo w całej okazałości — napisał na Twitterze Robert Biedroń. 

    ​„A jak ktoś jest niewierzący? Serio? Polska, kraj jarmarcznego patriotyzmu gdzie ksiądz przestrzeliwuje polską flagę a obywatel dostaje certyfikat prawdziwej cebuli. Tak żeby wszyscy zagranica wiedzieli" — skomentował na Facebooku Bartosz Staszewski z Partii Razem.

     

    Ale najostrzej zaprotestowała prod. Ewa Łętowska, która stwierdziła, że hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna" w oficjalnym dokumencie, oprócz tego, że jest dewizą Wojska Polskiego i dla niego jest powinno być zarezerwowane, jest nietaktem konstytucyjnym: — Jeżeli w preambule do Konstytucji mamy wzmiankę o tych, którzy wierzą w Boga i tych, którzy nie podzielają tej wiary, wydaje mi się, że umieszczanie hasła "Bóg, Honor, Ojczyzna" w dokumencie wydawanym polskim obywatelom i obywatelkom jest co najmniej nietaktem konstytucyjnym. Zastanawiam się, czy ktokolwiek, kto to zaproponował, preambułę konstytucyjną przeczytał — powiedziała prawniczka.

    Rosyjski paszport
    © Fotolia / Yurchello108
    Jak brzmi fragment Ustawy Zasadniczej, który profesor miała na myśli? Oto on: „my, Naród Polski — wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego — Polski".

    Ale najwyraźniej od 5 listopada 2018 dobrem wspólnym jest Piłsudski. I koniec dyskusji.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Tusk: Polska jest bliska wyjścia z UE
    Polska wciąga Rosję w „zimną wojnę"
    Urban: Niepodległość dziś dla Polski nie jest wartością (wideo)
    Tagi:
    paszport, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW), Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz