11:30 22 Listopad 2018
Na żywo
    Symbol euro naprzeciwko Europejskiego Banku Centralnego

    Opinia: Polska poruszy kwestię wyjścia z UE, kiedy stanie się płatnikiem

    © AP Photo / Michael Probst
    Opinie
    Krótki link
    6378

    „Polexit” - w tym tygodniu to słowo rozbrzmiało prawie we wszystkich europejskich mediach. Lekką ręką rzucił je Donald Tusk, który przemawiając na konferencji prasowej w Warszawie, ostrzegł o możliwości wyjścia Polski z UE.

    W rzeczywistości, według eurobarometru, 70% obywateli Polski uważa członkostwo w UE za konieczne i nie zamierza opuszczać Unii. Według felietonisty Sputnika Władimira Korniłowa jest to zrozumiałe, ponieważ od kilku dziesięcioleci Polska jest głównym beneficjentem przy podziale unijnych funduszy. W tej chwili Polacy otrzymują 10,6 miliarda euro rocznie z budżetu UE, wpłacając jedynie 3,5 miliarda.

    Donald Tusk i Jarosław Kaczyński
    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    „Doskonale rozumiejąc te nastroje społeczeństwa, były premier Polski Donald Tusk użył raczej słów o możliwości «Polexitu» jako swego rodzaju «straszaka» dla ludności: niby że obecny rząd doprowadzi do tego. A jego ostre przemówienie zostało wywołane osobistą zniewagą — przyjechał do Warszawy na przesłuchanie w sprawie piramidy finansowej Amber Gold” — pisze felietonista w artykule.

    Według autora na razie Polacy nie chcą opuścić UE, korzystając z ciągłych zastrzyków finansowych z budżetu europejskiego, ale sprawy mogą się zmienić z dnia na dzień — jak tylko Polacy trafią do kategorii płatników (nawet jeśli minimalnych) Unii Europejskiej. I taka perspektywa jest coraz bliżej. Na przykład jeśli Wielka Brytania w przyszłym roku opuści UE bez płacenia kompensacji, to w budżecie europejskim powstanie dziura w wysokości 12-13 miliardów euro rocznie. Oczywiście będzie musiała zostać załatana przez głównych płatników — Niemcy, Francję, Holandię. Ale również „mniejszościom” Europy dają do zrozumienia, że miło byłoby podzielić się ich wpłatami.

    Teraz trwa burzliwa debata na temat nowego budżetu Unii Europejskiej, który do tej pory obowiązywał siedem lat. Obecny siedmioletni okres kończy się w 2020 roku, a teraz wszyscy mówią o potrzebie skrócenia okresu obowiązywania planu do pięciu lat. W planach UE nadal jest pozostawienie Polski w gronie głównych beneficjentów, ale urzędnicy europejscy opowiadają się za ograniczeniem pomocy dla tych krajów, które nie zapewniają „funkcjonalnego i niezależnego systemu prawnego”. Jednoznaczna aluzja dla Warszawy, którą Bruksela oskarża o likwidację niezależności sądów. Oczywiście Polska zdecydowanie sprzeciwia się takim planom, czuje się niesprawiedliwie urażona i zraniona.

    Wielu polskich ekspertów w kuluarach jednogłośnie mówi, że Polska natychmiast podniesie kwestię wyjścia z Unii Europejskiej, gdy tylko kwota płatności do budżetu europejskiego przekroczy wysokość wpływów (a ta perspektywa nie wygląda tak odlegle), konkluduje analityk.

    Zobacz również:

    Krewny chuligan: Tak będzie wyglądać Polexit
    Polexit, czyli co się odwlecze, to nie uciecze
    WIDEO: Brexit, Nexit... PolExit?
    Tagi:
    Polexit, Donald Tusk, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz