22:19 15 Listopad 2018
Na żywo
    Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji

    Rosjanie „wyznają” Polsce miłość (foto, wideo)

    © Zdjęcie : Polskie Centrum Narodowo-Kulturalne „Jedność"
    Opinie
    Krótki link
    Anna Sanina
    4241

    Dni polskiej kultury nie są już w Rosji czymś nadzwyczajnym. Obejrzeć kultowy polski film, zapoznać się z nowinkami książkowymi, zwiedzić wystawę lub posłuchać wykładu można nie tylko w Moskwie, ale też w innych rosyjskich miastach.

    Dom operowy po renowacji w muzeum „Carycyno”
    © Sputnik . Yuriy Artamonov
    Istotny wkład w szerzenie i zachowanie polskiej kultury i tradycji wnoszą bez wątpienia organizacje polonijne. Ich utalentowane kolektywy twórcze co roku zjeżdżają się do Krasnodaru na festiwal polskich zespołów i wykonawców (Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji). Jak zapamiętano festiwal w tym roku w wywiadzie dla Sputnik Polska opowiedział przewodniczący Krasnodarskiej Organizacji Regionalnej Polskie Centrum Narodowo-Kulturalne „Jedność" Aleksander Sielicki.

    — Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji odbywał się w Rosji już po raz ósmy. Dlaczego to właśnie stolica Kubania przyciąga muzykalne grupy?

    — Przedstawiciele diaspory polskiej z południowych regionów Rosji spotykają się w Krasnodarze już od bardzo dawna. Nasza Krasnodarska Organizacja Regionalna Polskie Centrum Narodowo-Kulturalne „Jedność" zawsze starała się łączyć z bratnimi organizacjami polonijnymi działającymi w obwodach wołgogradzkim, rostowskim i stawropolskim, w republikach Północnego Kaukazu. Dotyczyło to też festiwalów folklorystycznych z udziałem amatorskich polskich zespołów z południa Rosji.

    Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji /
    © Zdjęcie : Polskie Centrum Narodowo-Kulturalne „Jedność"
    Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji /

    Potem przyszedł nam do głowy pomysł zaproszenia na festiwal uczestników z innych regionów Rosji. W takim twórczym formacie dużo łatwiej rozmawiać, wspominać polskie tradycje, przyuczać do nich dzieci. Mniejszość polska w Rosji nie jest zbyt liczna, ale dość aktywna. Ludzi z polskimi korzeniami jest bardzo dużo, są naturalnie zainteresowani swoim pochodzeniem, polską kulturą, polskim językiem, polskimi zwyczajami i tradycjami.

    — Jaki rozmach miał festiwal w tym roku i jakie rosyjskie miasta reprezentowali uczestnicy?

    — Przyjechało do nas ponad dwadzieścia zespołów — prawie sto osób. Poza Rostowem, Wołgogradem, Wołżskim, Piatigorskiem, Nalczikiem, Stawropolem i innymi miastami rosyjskiego południa, byli obecni uczestnicy z Ufy, Petersburga, Jarosławia, Saratowa.

    — Czy wyznanie miłości do Polski w twórczej formie było głównym zadaniem uczestników?

    — Mieli zaprezentować swoje najlepsze kompozycje. Samodzielnie szyli kostiumy, wybierali muzykę. Świadomie zrezygnowaliśmy ze współzawodnictwa — zespoły nie rywalizowały ze sobą, nie przyznawaliśmy nagród, choć wszyscy uczestnicy odebrali certyfikaty laureatów.

    Nasz festiwal to przede wszystkim przyjacielskie spotkanie, które łączy organizacje polonijne i zespoły amatorskie. W celu przygotowania występu ludzie odrywali się od swojego codziennego życia, szkoły, pracy, starali pokazać się od jak najlepszej strony. Jednym się to udawało bardzo dobrze, innym jeszcze lepiej, i nikt nie został pokrzywdzony.

    — W jakich gatunkach można było zaprezentować swój kunszt?

    — Zazwyczaj festiwal dzieli się na trzy bloki: klasyczny, folklorystyczny i estradowy. W tym roku program zbudowany był tak, że na pierwszy plan wysunął się aspekt regionalny. Wykonawców połączyliśmy według regionów, występy dawali w swoich grupach. Polski folklor łączył się z polską estradą, rozbrzmiewały patriotyczne, stare polskie pieśni, które do tej pory nie utraciły swojej popularności, a niektóre z nich, za sprawą współczesnej aranżacji, otrzymały nowe życie.

    Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji
    © Zdjęcie : Polskie Centrum Narodowo-Kulturalne „Jedność"
    Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji

    Popularny był też komponent klasyczny — wśród uczestników festiwalu byli doskonali pianiści, skrzypkowie, którzy poświęcili swoje występy twórczości wybitnych polskich kompozytorów — Moniuszki, Ogińskiego, Chopina i wielu innych. Widzowie mogli też zobaczyć występy zespołów tanecznych, chóralnych oraz solistów.

    — Co można powiedzieć o wieku uczestników?

    Polskie dyktando w Briańsku
    © Zdjęcie : Natalia Lawrenowa, Dom Polski
    — Pod względem demograficznym obecne były wszystkie grupy — dziecięce, młodzieżowe i bardziej dojrzałe zespoły. Nie można powiedzieć, aby przeważali przedstawiciele jakiejś określonej grupy wiekowej. Rdzeń uczestników, jak i organizacji polonijnych, stanowią ci, którzy mają polskie korzenie, których rodziny podtrzymują polskie tradycje.

    — A czy wśród uczestników byli tacy, którzy polską kulturą zwyczajnie się interesują?

    — Takich ludzi jest też dość dużo. Przecież nie jest tajemnicą, że w latach 1960-1980 Polska była swoistym mostem łączącym kulturę zachodnią i radziecką. Dzięki znajomości języka polskiego można było przeczytać książki, których nie wydawano w Związku Radzieckim — na przykład poświęcone psychologii rodzinnej, kulturystyce, seksuologii, astrologii.

    Teraz, w dobie Internetu, kiedy dostęp do informacji nie stanowi problemu, zainteresowanie polską kulturą ma związek z jej bliskością do kultury rosyjskiej, ze szczególnym zachodniosłowiańskim spojrzeniem na zjawiska kulturowe i współczesne zjawiska.

    Oczywiście bardzo nam przeszkadza to polityczne napięcie, jakie powstało między naszymi państwami. To boleśnie odbija się na przedstawicielach polskiej diaspory, bo martwimy się zarówno o Rosję, jak i o Polskę. Mam nadzieję, że poprzez kulturę, naukę, sport, kino uda nam się wybudować te same mocne więzi wzajemnego zrozumienia i wzajemnego, opartego na przyjaźni zainteresowania, jakie zawsze miało miejsce między naszymi narodami.

    Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji /
    © Zdjęcie : Polskie Centrum Narodowo-Kulturalne „Jedność"
    Festiwal Zespołów Polonijnych w Rosji /

    Zobacz również:

    Sputnik nad Polską: rosyjska kinematografia ma się świetnie
    Polska Ambasadorka: Idą ludzie i słyszymy: „O! Polacy!"
    „Moskwa wita przyjaciół”: mówić w jednym języku – języku muzyki
    Polski dyrygent: „Uwielbiam grać dla rosyjskiej publiczności”
    Polska wciąga Rosję w „zimną wojnę"
    Polska Ambasadorka: Jestem Polką, Rosjanką, Ukrainką i Osetyjką
    Polscy naukowcy zachwycili rosyjską młodzież
    Tagi:
    tradycja, Polonia, muzyka, festiwal, kultura, Polskie Centrum Narodowo-Kulturalne „Jedność", Aleksander Sielicki, Krasnodar, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz