17:49 18 Listopad 2018
Na żywo
    Polska obchodzi Święto niepodległości

    „W święto niepodległości żądamy niepodległości”

    © AP Photo / Alik Keplicz
    Opinie
    Krótki link
    Wiktoria Daniłowa
    8351

    Przedstawiamy Państwu wywiad z politologiem i redaktorem naczelnym xportal.pl Bartoszem Bekierem. Rozmówca analizuje wewnątrzpolskie przesłanki zjednoczenia państwa, zwraca uwagę na analogie między przeszłością a współczesnością.

    - Odzyskanie niepodległości przez Polskę 100-lat temu to splot szczęśliwych dla Polaków okoliczności, które jako naród potrafiliśmy wykorzystać. Państwa zaborcze wykrwawiły się wzajemnie podczas Wielkiej Wojny, a my byliśmy na to przygotowani, — mówi Bekier. — I to pomimo tego, że Polska była wówczas niebywale podzielona politycznie, nawet patrząc na to z dzisiejszej perspektywy. Do odzyskania niepodległości przyczyniły się jednak wszystkie najważniejsze obozy polityczne. Obóz narodowy reprezentował Polskę w Wersalu za pośrednictwem Romana Dmowskiego, który odniósł tam wielkie dyplomatyczne zwycięstwo, zaś inną ogromną zasługą pozytywistycznej pracy endeków było krzewienie polskiej tożsamości narodowej wśród szerokich mas społeczeństwa. Obóz ludowców, z Wincentym Witosem na czele, zachęcił masy chłopskie do zaciągu wojskowego w chwili największego zagrożenia.

    Z kolei przepełniony etosem legionowym obóz Józefa Piłsudskiego, to obóz walki i czynu dla Niepodległej. Bez tej niebywałej synergii, która wówczas stała się udziałem naszego narodu, nie byłoby wolnej Polski. A już na pewno nie byłoby II Rzeczpospolitej w tamtych granicach, które należało okupić walką w zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim, w trzech Powstaniach Śląskich, w zwycięskiej wojnie z bolszewikami, odpierając jednocześnie cios w plecy i agresję ze strony Czechosłowacji. Przy tej okazji należy jednak przede wszystkim podkreślić ofiarę krwi polskiej młodzieży, która w tamtym czasie skutecznie broniła Lwowa odpierając ataki ze strony Ukraińców. Historia „Orląt Lwowskich", polskich bohaterów, których cmentarz władze Ukrainy pragną zdewastować na 100-lecie niepodległości, jest dziś szczególnie ważna. Polskie państwo musi zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. W dniu Narodowego Święta Niepodległości organizujemy protest pod ambasadą Ukrainy, na który zapraszamy wszystkie osoby, pragnące powiedzieć głośne „nie" niszczeniu śladów polskości Kresów Wschodnich, a także pamięci o naszych bohaterach.

    - Jakie analogie nasuwają się w związku z jubileuszem w polskim społeczeństwie? Jakie panują nastroje?

    - Polska debata publiczna toczy się teraz wokół tematu Marszu Niepodległości, największego cyklicznego zgromadzenia masowego, które również w tym roku miało przejść ulicami Warszawy. Kontrolowany przez liberalną opozycję warszawski ratusz wydał decyzję o zakazie marszu, podczas gdy Pałac Prezydencki postanowił zorganizować uroczystości państwowe dokładnie na tej samej trasie. Oznacza to, że niezależnie od tego, czy nieuprawniona decyzja ratuszu zostanie uchylona, czy nie, imprezę przejmie prawdopodobnie obóz władzy. Jest to dość, „gangsterskie", a w każdym razie makiaweliczne posunięcie. Niedźwiedzia przysługa prezydenta Dudy wobec organizatorów marszu będzie pewnie jeszcze wielokrotnie komentowana w ciągu najbliższych dni, wciąż jest mnóstwo niewiadomych, podobnie jak ewentualnych scenariuszy rozwoju wypadków. Jeśli narodowcy rzeczywiście pójdą w „marszu państwowym", to będzie to z pewnością sukces obozu władzy polegający na pokojowym „uprowadzeniu" największego wydarzenia w Polsce o potencjale antysystemowym. Gdyby narodowcy zdecydowali się jednak iść swoją drogą, bez oglądania się na zakazy liberałów i zakusy strony rządowej, siły antysystemowe zyskałyby prawdopodobnie bardzo mocny mit założycielski.  Obawiam się jednak, że organizatorzy ulegną i cały bunt przeciwko „Republice Okrągłego Stołu" może zakończyć się bezradnym pokrzykiwaniem na wykradzionym marszu. Tak jak w filmie „Zezowate Szczęście" w reżyserii Andrzeja Munka o oportuniście Janie Piszczyku, któremu los ciągle płatał figle: „jedno hasło dla tych z przodu, drugie dla tych z tyłu". Oby tak się nie stało.

    - Czy można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy Polska pozostaje niezależnym państwem?

    - To jest bardzo dobre pytanie, na które moje środowisko udziela odpowiedzi: „W Święto Niepodległości żądamy niepodległości!". Chcemy Polski niepodległej od obcych ośrodków siły: waszyngtońskich, moskiewskich, berlińskich. Naszym powołaniem jest podmiotowe miejsce w polskim otoczeniu geopolitycznym, czyli w Europie Środkowo-Wschodniej, nie zaś odgrywanie roli amerykańskiego pionka w bardzo feralnym miejscu na szachownicy. W Święto Niepodległości należy przypominać o tym, że sprowadzanie obcych wojsk nie wzmacnia suwerenności, ale na ogół ją ogranicza. Nie chcemy w Polsce amerykańskich baz. Ani stałych, ani tymczasowych. Ani darmowych, ani tym bardziej takich, za które jeszcze zapłacimy, jak wymyślił to sobie nasz obóz władzy nęcąc w ten sposób Amerykanów wizją „Fort Trump". Pieniądze te powinny posłużyć na wzmocnienie polskiego systemu obrony. Dość wysługiwania się obcym mocarstwom. Polskę stać na niepodległość. Jesteśmy dużym, europejskim narodem, który powinien wreszcie zacząć zachowywać się jak duży, europejski naród, — konkluduje politolog i redaktor naczelny xportal.pl Bartosz Bekier.

    Zobacz również:

    Przejmując Marsz Niepodległości, prezes przechytrzył wszystkich
    Urban: Niepodległość dziś dla Polski nie jest wartością (wideo)
    Gdzie jest 200 milionów na obchody Święta Niepodległości
    Tagi:
    100-lecie Niepodległości, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz