19:32 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Zbiór borówki

    Jak Czesi na Wołyniu nauczyli Ukraińców pracy

    © Sputnik . Egor Eryomov
    Opinie
    Krótki link
    2191

    W latach 1860-1870 na Wołyniu pojawiły się pierwsze czeskie osady. Czescy imigranci przyjmowali rosyjskie obywatelstwo i otrzymywali prawo do organizowania oddzielnych wspólnot, a rosyjski rząd zwalniał ich na okres 5 lat z wszelkich płatności i podatków, a także służby wojskowej.

    Czesi często deklarowali chęć integrowania się z miejscową ludnością, zawierali mieszane małżeństwa, otwierali szkoły powszechne, przyjmowali rosyjskie obywatelstwo i przechodzili na prawosławie. Przed II wojną światową ponad 50 tysięcy Czechów mieszkało na terytorium Ukrainy, głównie na Wołyniu. Jednak w 1947 roku, po zawarciu porozumienia pomiędzy ZSRR i Czechosłowacją, rozpoczęło się przesiedlanie Czechów do ich historycznej ojczyzny, w wyniku czego wyjechało około 40 tysięcy osób. W Czechach osiedlano ich głównie w Sudetach, gdzie przed deportacją mieszkała ludność niemiecka.

    W wywiadzie dla Sputnika o życiu czeskiej ludności na Wołyniu opowiedziała pani Halina Pavlicová, wołyńska Czeszka z Glinska pod Rownoj, której pradziadek przeprowadził się z rodziną do ówczesnego obwodu wołyńskiego, aby pomóc miejscowym tworzyć gospodarstwa rolne w zachodniej części Imperium Rosyjskiego.

    —  Co to dla Pani znaczy być „wołyńską Czeszką”? 

    Dzień Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej, Warszawa
    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    — Kiedy byliśmy na Ukrainie, czuliśmy się jak Czesi z dużej litery. Pojechaliśmy na Wołyń, aby uczyć miejscowych, jak pracować, ponieważ w tym rejonie była bogata ziemia, czarnoziem. W charakterze miejscowej ludności nadal odczuwało się pozostałości poddaństwa, nie mieli ochoty pracować na swojej ziemi, ponieważ nie czuli się bezpiecznie. (…) Kiedy przybyli Czesi, zaczęli zatrudniać Ukraińców do pracy, aby zarabiali i mogli wyżywić swoje rodziny.

    —  Czy w tym czasie istniała dyskryminacja lokalnych mieszkańców albo przyjezdnych?

    — To była przyjaźń, nie było dyskryminacji, postrzegaliśmy ich jako ludzi, a oni nas też. Brak zrozumienia panował między Ukraińcami a Polakami.

    Obwód wołyński
    Obwód wołyński

    —  W jakich tradycjach Panią wychowywali rodzice? Czy mówiło się po czesku w domu?

    — W rodzinie rozmawialiśmy po czesku, mieliśmy czeskie szkoły w czasach polskich rządów, a kiedy przyszła radziecka władza, powstały rosyjskie szkoły. W tym czasie mieliśmy dwie lekcje czeskiego w tygodniu, a nauka była tylko po rosyjsku. Kiedy Czesi opuścili Austro-Węgry, byli katolikami, ale trzeba było przejść na prawosławie. Kiedy poznaliśmy je lepiej, byliśmy bardzo zadowoleni, że przeszliśmy na prawosławie.

    Pradziadek był znakomitym rolnikiem, rodzina dobrze się zadomowiła w Glinsku. Każdy z synów po ślubie otrzymał 30 hektarów. Czesi na Wołyniu zaczęli hodować chmiel i szybko się wzbogacili, ponieważ chmiel sprzedawał się dobrze i był eksportowany na cały świat. Płacono za niego złotym rublem. Czesi uprawiali także buraki cukrowe, następnie budowali cukrownie, browary, hodowali bydło i uprawiali zboża. Dzięki temu pomogli Ukraińcom na wiele sposobów.

    —  Kiedy wróciliście? Jak wróciliście do Czechosłowacji?

    — Wróciliśmy na początku 1947 roku. W czasie wojny wielu wołyńskich Czechów służyło w szeregach Armii Wolności (generał Ludwik Swoboda) i pomagało wyzwalać kraj, pozostawiając sobie możliwość powrotu do domu. Po wojnie wyrobienie dokumentów trwało dwa lata. Jechaliśmy w wagonach towarowych. Czesi pozostali w posiadaniu złotych rubli, choć ta waluta i zdewaluowała się, to jednak nie straciły swojej wartości. Dlatego była to rezerwa na rozpoczęcie życia w Czechach.

    —  Czy Pani rodzina szybko się przystosowała? W jaki sposób państwo wspierało was po powrocie?

    — Po pierwsze, wszyscy Niemcy z obszaru przygranicznego musieli przeprowadzić się do Niemiec. Wołyńscy Czesi zajęli niemieckie wioski. Wszyscy mieli dom i pole. Na Wołyniu przyzwyczailiśmy się do czarnoziemu, tutaj musieliśmy zbierać kamienie z pola, to była zupełnie inna gleba.

    Przeprowadziliśmy się na dawną granicę Niemiec, do miasta Kobylá nad Vidnavkou w regionie Ołomuńca. Cała rodzina wkrótce wyjechała na południe Moraw, gdzie kupiliśmy własny dom. Chodziłam do szkoły w Litovel i Ołomuńcu. Potem poznałam mojego męża i założyłam rodzinę.

    Obecne pokolenie powinno pamiętać historię powrotu Czechów. Ta chwalebna strona w historii czeskiego narodu może pomóc w znalezieniu innego punktu widzenia na obecny kryzys migracyjny.

    Żołnierze z Wołynia w Czechach
    Żołnierze z Wołynia w Czechach

    Zobacz również:

    Pomnik niezgody czy pojednania? Polska upamiętni ofiary Rzezi Wołyńskiej
    Rocznica rzezi wołyńskiej: Poroszenko w Polsce, Duda na Ukrainie
    Historia bez IPN: WOŁYŃ
    MSZ Polski: Ukraina nie rozliczyła się z Katynia i Wołynia
    Tagi:
    wywiad, Halina Pavlicová, Czechosłowacja, Wołyń, ZSRR, Czechy, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz