16:53 10 Grudzień 2018
Na żywo
    Nord Stream 2

    Dlaczego Polska obawia się Nord Stream 2 i straszy nim innych

    © Zdjęcie: Nord Stream 2 / Wolfram Scheible
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    11771

    Warszawa straszy wyprawą wojenną Moskwy na Kijów po zrealizowaniu projektu Nord Stream 2. A rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow nazwał niedawną wypowiedź premiera Polski na temat Nord Stream 2 „niefortunną".

    Mateusz Morawiecki powiedział w sobotę na konferencji w Hamburgu, że kwestia gazociągu Nord Stream 2 jest ważna w kontekście europejskiego bezpieczeństwa. "Znam stanowisko niemieckiego rządu, że to jest projekt biznesowy, ale na wschód od Odry nikt w to nie wierzy" — powiedział. Podkreślił, że z punktu widzenia m.in. Polski Nord Stream 2 to bardzo niebezpieczny projekt.

    Morawiecki oświadczył, że Rosja może «wmaszerować do Kijowa» po uruchomieniu gazociągu. Jak podkreślił polski premier, do „eskalacji agresji" może dojść po tym, jak ukraiński system transportu gazu przestanie odgrywać dla Moskwy „tak ważną rolę".

    — Zdziwicie się Państwo, kogo zacytuję, ale Lenin powiedział kiedyś, że kapitaliści są tak chciwi, że sprzedadzą nam sznur, przy pomocy którego ich powiesimy. My Europejczycy mamy teraz płacić Rosjanom za gaz, oni zarobią ogromne pieniądze, które zainwestują w swój system zbrojenia, a my poprosimy Amerykanów, by dali nam parasol bezpieczeństwa przeciwko Rosji. To jest logika, o której mówił Lenin — powiedział Morawiecki.   

    Dmitrij Pieskow, pytany przez dziennikarzy o słowa Morawieckiego, oświadczył:

    "Tego typu insynuacje, o których wspominaliście, należą z pewnością do prób upolitycznienia projektu (…). Słyszymy bezpośrednie groźby pod adresem tego przedsięwzięcia ze strony Stanów Zjednoczonych Ameryki. To nic innego jak przejaw nieuczciwej konkurencji i próba zmuszenia Europejczyków do kupowania niekorzystnego dla nich, droższego amerykańskiego gazu."

    Wypowiedź polskiego premiera skomentował także w Twitterze rosyjski senator, przewodniczący Komisji Rady Federacji ds. polityki informacyjnej Aleksiej Puszkow.

    „Władze w Warszawie już nie wiedzą, co mają jeszcze wymyślić dla storpedowania projektu Nord Stream 2" — napisał senator. — „Teraz premier Polski straszy wyprawą wojenną Moskwy na Kijów po zakończeniu projektu, Sugeruje się więc, że jak tylko rurociąg będzie zbudowany natychmiast przeciwko Ukrainie zostanie wszczęta wojna. Fantazje Warszawy nie mają żadnych granic. Natomiast brak tam realizmu" — napisał Puszkow w swym mikroblogu w Twitterze.

    Przewodniczący Rady Ekspertów Funduszu na rzecz Poparcia dla Badań Naukowych „Warsztaty Idei Euroazjatyckich" (Workshop of Eurasian Ideas) Grigorij Trofimczuk uważa, że takie oświadczenia podważają image Polski na arenie międzynarodowej:

    — Za podobnymi oświadczeniami kryć się może dążenie do przypodobania się Stanom Zjednoczonym — Polska od niedawna promuje inicjatywę „Fort Trump", kierownictwo kraju oświadczyło o swej gotowości do bezpośredniego udostępnienia Ameryce swego terytorium, z pominięciem Unii Europejskiej. Rosja oświadczała już niejednokrotnie, że będą funkcjonować jednocześnie zarówno Nord Stream 2, jak też system przebiegający przez terytorium Ukrainy. Wszystko, co zostało w zapowiedziane, znajduje się w trakcie realizacji. Premier Polski podejmuje próby "wynajdywania nowości" na pustym miejscu, aby, ewentualnie, na Polskę wrócono więcej uwagi. Kijów i Waszyngton, Warszawa i Waszyngton mogą osiągać między sobą porozumienia w jakichś sprawach.

    Jednakże dopóki nie zmienił się całokształt sytuacji wewnątrz Unii Europejskiej, dopóki pozostają na swoich miejscach Niemcy i inni członkowie Unii, którzy potrzebują tych dostaw energetycznych, sytuacja nie zmieni się, gdyż leży to w interesie samej Europy. Chyba, autorzy podobnych oświadczeń dążą właśnie do zniszczenia tej architektury w jej całości. Jednakże znaczenie ich krajów do tego jest nie wystarczające. Polska stara się zająć specjalne miejsce wewnątrz Unii Europejskiej, lecz na razie jej to się nie udaje — powiedział Grigorij Trofimczuk.

    Wypowiedź Mateusza Morawieckiego skomentował dla radia Sputnik prezes Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka Janusz Niedźwiecki:

    — Wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego wpisuje się w taki bardzo długi ciąg krytycznych czy wręcz skrajnie wrogich wypowiedzi względem projektu Nord Stream 2. Wszystkie te wypowiedzi brzmią w podobnym tonie. Mnie osobiście ta wypowiedź aż tak bardzo nie zaskoczyła, próba upolitycznienia tego projektu trwa od bardzo dawna, o ile Mateusz Morawiecki straszy nas tutaj rzekomą agresją Rosji na Ukrainę, która miałaby nastąpić wówczas, kiedy Rosja nie będzie już uzależniona od sieci przesyłowych, prowadząсych przez ten kraj, o tyle tak naprawdę słychać cały szereg tego typu wypowiedzi.

    Głównym lękiem polskich władz jest to, że w wyniku realizacji projektu Nord Stream 2 dojdzie do zacieśnienia więzi politycznych i gospodarczych między Niemcami a Rosją i to jest ten główny lęk. Co się tyczy zarzutu rzekomego zwiększenia zagrożenia rosyjską agresją wobec Ukrainy, jest on o tyle niedorzeczny, że gdyby logicznie go rozpatrywać, to trzeba by przyjąć, że tak naprawdę realizacja projektu Nord Stream 2 bardziej Ukrainę chroni, ponieważ wiemy, że od bardzo dawna sieci przesyłowe gazu, które prowadzą przez Ukrainę na Zachód były przedmiotem konfliktu. Ukraina nie do końca rozliczała się za gaz, który pobierała z tych sieci, były spory dotyczące opłat za tranzyt itd itd. Tak więc jeśli przyjąć, że Rosja w ogóle chciałaby zabezpieczać swoje interesy na Ukrainie w tym zakresie, bycie uzależnionym od sieci przesyłowych bardziej naraża rzekome bezpieczeństwo Ukrainy, niż je chroni.

    Śnieg w Moskwie
    © Sputnik . Władinir Siergiejew
    Tak więc w moim odczuciu jest dokładnie na odwrót, Nord Stream 2 być może odbierze Ukrainie możliwość szantażowania Rosji co do przesyłu gazu na Zachód, zmniejszy uprzywilejowanie ekonomiczne Kijowa w tym zakresie, tzn. sprawi, że Rosja nie będzie tak naprawdę uzależniona od Ukrainy i będzie mogła w razie czego ominąć ten kraj, natomiast jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, to zniknie taki jeden z najbardziej konfliktowych punktów w relacjach między Rosją, a Ukrainą i będzie to na pewno korzystne dla bezpieczeństwa, a nie na odwrót — powiedział Janusz Niedźwiecki.

    Zobacz również:

    Media: Zachód jest przerażony perspektywą powrotu rosyjskich baz na Kubę
    Europa prowadzi z Rosją „zimną wojnę”?
    Orban: porozumienie z obecnymi władzami Ukrainy nie jest możliwe
    Tagi:
    Nord Stream 2, Mateusz Morawiecki, Dmitrij Pieskow, Aleksiej Puszkow, Niemcy, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz