19:29 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Nowożeńcy

    „Już mi niosą suknię z welonem, już fiskus czeka z kontrolą"

    © Sputnik . Aleksiej Kudenko
    Opinie
    Krótki link
    Dagmara Wolska
    4127

    Właśnie tak mógłby aktualnie brzmieć popularny przebój zespołu Dwa plus Jeden. W sieci zawrzało po ostatnich artykułach na temat kontroli weselnych kopert przez Skarbówkę. A miało być tak pięknie, biała suknia, ślub, impreza do białego rana i wakacje pod palmą.

    Fiskus dobierze się do kopert nowożeńców?

    Nowożeńcy
    © Fotolia / Pressmaster
    Fiskus kontroluje wesela, Skarbówka wzięła na celownik młode pary, fiskus przepytuje nowożeńców, urząd skarbowy zagląda młodym do kopert — to tylko niektóre tytuły artykułów, po których w sieci zrobiło się gorąco. O co dokładnie chodzi?

    Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna cała historia zaczęła się w momencie, gdy łódzki Urząd Skarbowy postanowił sprawdzić za co nowożeńcy kupili mieszkanie, urzędnicy mieli wątpliwości, czy młodą parę było stać na taką inwestycję. Podejrzenia padły na nieujawnione dochody, od których można pobrać 75% podatek sankcyjny. Rozpoczęło się więc „śledztwo".

    Świeżo upieczonych małżonków zapytano o źródła finansowania. Młodzi wyjaśnili, że mieli oszczędności, otrzymali darowizny oraz pieniądze z wesela, dodając, że w kopertach było aż 120 tys. zł. Urzędnicy drążyli dalej, poproszono o listę gości i bardziej szczegółowe wyjaśnienia, ile i od kogo było w kopertach, adresy gości. Małżeństwo nie udzieliło jednak satysfakcjonujących fiskus odpowiedzi, powołując się na brak podpisów na kopertach, że nie wypada pytać kto i ile dał, no i w sumie minęło dużo czasu i nie pamiętają dokładnie kto był na ich weselu.

    Czyli ile?

    Skarbówka nie dała za wygraną, stwierdzono „złą wolę małżonków" oraz niechęć do współpracy, w końcu jest nagranie z wesela — można sprawdzić kto się na nim bawił. Ostatecznie urzędnicy zasięgnęli informacji od firmy, która organizowała przyjęcie. Dowiedzieli się ile osób było na imprezie (152 w tym — 137 dorosłych i 15 dzieci), ile kosztował tzw. talerzyk (ok. 200zł). Z wyliczeń wyszło, że czepkowe mogło wynieść 30 400zł, czyli 25% tego, co zadeklarowali nowożeńcy. Od reszty kwoty zażądano więc 75% podatku od nieujawnionych źródeł dochodu.

    Sprawa znalazła swój finał w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Łodzi, który poparł działania fiskusa, ale uznał je za niewystarczające, urzędnicy wnikliwie zajęli się czepkowym, ale nie pozostałymi źródłami finansowania, które podali młodzi. Sprawę umorzono.

    Nie ma powodów do paniki

    Eksperci jednak uspokajają, nikt nie zamierza dosłownie przeszukiwać weselnych kopert. Na celowniku urzędu są przede wszystkim firmy organizujące przyjęcia, zespoły muzyczne, które „zapominają" o ewidencjonowaniu uzyskanych przychodów.

    „Kontrolowane są firmy, a młode pary są źródłem informacji dla skarbówki, która chciałaby się od nich dowiedzieć np. jakie były faktyczne koszty imprezy, czy dostali rachunek lub kwit z kasy fiskalnej, itd.".

    Jednak dla spokoju duszy można się zapoznać z przepisami podatkowymi: Ustawa z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn.

    Zobacz również:

    Brytyjscy staruszkowie najstarszymi nowożeńcami na świecie. Razem mają 194 lata
    Skąd pomysł zaproszenia Putina na wesele?
    Ormiańskie wesele „na bogato" z Erosem Ramazzottim w tle (wideo)
    Żydowskie wesele
    Tagi:
    podatki, ślub, wesele, sąd, finanse, Urząd Skarbowy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz