13:02 13 Grudzień 2018
Na żywo
    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker

    Poroszenko „zabiega o względy" UE i NATO

    © AFP 2018 / Michail Palinchak
    Opinie
    Krótki link
    0 215

    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko ma nadzieję, że w najbliższym czasie Rada Najwyższa rozpatrzy zmiany ukraińskiej Konstytucji, dotyczące europejskiej i euroatlantyckiej polityki kraju.

    Wcześniej Parlament Ukrainy skierował prezydencki projekt ustawy o wniesieniu zmian do Konstytucji na ekspertyzę do Sądu Konstytucyjnego. W czwartek uznano go za zgodny z ustawą zasadniczą kraju. Po wydaniu werdyktu ukraiński parlament może przegłosować projekt w pierwszym czytaniu, potrzeba do tego będzie co najmniej 226 głosów. Później deputowani na kolejnym posiedzeniu w lutym mogą już uchwalić dokument w całości.

    Prezydent Petro Poroszenko zaproponował, aby Rada wprowadziła zmiany w preambule, szereg artykułów i przepisy przejściowe, które „ustalają wybór Ukrainy i jej miejsce jako członka europejskiej rodziny", a także kurs Ukrainy w kierunku integracji z NATO, oraz że te kursy polityki powinny być przestrzegane przez prezydenta, Radę Ministrów i Radę.

    Były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen powiedział wcześniej, że aby przystąpić do Sojuszu, Ukraina musiałaby spełnić szereg kryteriów, których realizacja zajmie dużo czasu.

    Politolog Aleksandr Dudczak na antenie radia Sputnik skomentował działania Kijowa.

    Zapisywanie w Konstytucji czegoś, co jest całkowicie bezsensowne jest poniżające. Chociażby dlatego, że przedstawiciele UE i NATO niejednokrotnie mówili już, że Ukraina nie ma żadnych szans na członkostwo w tych organizacjach. Dlatego stawianie za cel wejścia do wspólnot, gdzie nikt na ciebie nie czeka jest co najmniej głupie. To po pierwsze. Po drugie wstąpienie do organizacji nie może być celem samym w sobie, może to być tylko środek do osiągnięcia jakiegoś celu.

    „Na przykład członkostwo w Unii Celnej pozwala na przewóz towarów za granicę bez ceł, tak więc jest to środek wspierania gospodarki. I po trzecie nic nie jest przecież wieczne. Europejscy członkowie NATO mogą na przykład postanowić, że europejskie bezpieczeństwo jest ważniejsze i nie potrzebują już «parasola ochronnego», który Amerykanie próbują trzymać nad Europą. Przypuśćmy hipotetycznie, że jedna z tych organizacji, albo nawet dwie zostaną rozwiązane, co wtedy będzie z tą Konstytucją? Znów będą ją przepisywać? W taki sposób ukraińskie władze naruszają tylko godność własnych obywateli, nie poprawiając w ogóle ich życia" — podsumował politolog.

    Rada Najwyższa Ukrainy w grudniu 2014 wniosła poprawki do dwóch ustaw, rezygnując z pozablokowego statusu państwa. W czerwcu 2016 roku wprowadzono dodatkowe zmiany, które określają przystąpienie do NATO jako cel polityki zagranicznej kraju. Do 2020 roku Ukraina powinna zapewnić całkowitą kompatybilność swoich sił zbrojnych z siłami państw NATO.

    Zwolennicy eurointegracji Ukrainy
    © Sputnik . Andrey Stenin
    Eksperci uważają, że Kijów nie będzie w stanie ubiegać się o członkostwo w NATO w ciągu najbliższych 20 lat.

    Bezpartyjny deputowany Rady Najwyższej Ukrainy, współprzewodniczący „Platformy Opozycyjnej — Za życice" Jurij Bojko uważa, że kraj nie będzie mógł zostać członkiem NATO z powodu konfliktu na jego terytorium.

    Nikt nas nie przyjmie do NATO, jest paragraf szósty ustawy: jeśli w kraju jest konflikt terytorialny, to nie może on być członkiem NATO, nie jest tam akceptowany. Powinniśmy współpracować z NATO tak samo, jak powinniśmy współpracować z całym światem i brać to, co mają najlepsze — powiedział w środę Bojko dziennikarzom w parlamencie.

    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, mówiąc o potrzebie wstąpienia kraju do NATO i UE, powiedział, że to pomoże nieodwołalnie rozstać się z Rosją.

    Ukrainki witają żołnierzy NATO chlebem i solą
    © AFP 2018 / Yuri Dyachushyn
    „Ustalając w Konstytucji obligatoryjny kurs w kierunku przystąpienia do NATO i UE, wysyłamy Moskwie wiadomość: rozstajemy się całkowicie i nieodwołalnie, Rosja, jako państwo agresor, nie ma i nie będzie mieć prawa weta w związku z przystąpieniem ani do NATO, ani do Unii Europejskiej" — oświadczył. Lider państwa dodał również, że Ukraina nie straciłaby Krymu, gdyby była członkiem NATO.

    Wicedyrektor Instytutu Krajów Wspólnoty Niepodległych Państw Władimir Żarichin uważa, że podobne oświadczenia Poroszenki to po prostu element retoryki przedwyborczej.

    Myślę, że (Poroszenko — red.) doskonale zdaję sobie sprawę, że kraj z takimi problemami terytorialnymi w najbliższej przyszłości nie zostanie przyjęty do NATO. Jedyne, na co może liczyć to powstanie jakiegoś dwustronnego porozumienia wojskowego z USA, w którym nie będzie jednak żadnych zobowiązań odnośnie «przywrócenia integralności terytorialnej kraju», jak to oni mówią. Dlatego cała ta aktywność Poroszenki związana jest z jego bardzo słabym rankingiem, z którym nie może nic zrobić. Zresztą jak pokazują ostatnie sondaże, ta aktywność ws. NATO i UE nie przysporzyła mu jakiegoś dużego poparcia.

    Zobacz również:

    Na Ukrainie oszacowano szanse na powtórkę Majdanu
    Ukraina „nie zauważyła” Tureckiego Potoku
    Najpierw gaz, teraz woda: Ukraina w tarapatach
    Do kin w Polsce wchodzi ukraiński dubbing. A raczej dubliaż
    UE i NATO w ukraińskiej konstytucji
    Ukraińska armia zestrzeliła „prawdopodobnie rosyjskiego” drona
    Tagi:
    sojusz, polityka, NATO, Unia Europejska, Petro Poroszenko, Krym, Europa, Donbas, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz