19:41 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Rady Europejskiej Donald Tusk na spotkaniu w Brukseli

    Gorąco na Ukrainie: Tusk jednoznacznie przeciwko Rosji

    © AFP 2018 / Emmanuel Dunand
    Opinie
    Krótki link
    Julia Baranowska
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (75)
    17339

    „Potępiam użycie siły przez Rosjan” – oświadczył Donald Tusk. Ma też spotkać się z przedstawicielami kancelarii Petra Poroszenki. To jednoznaczna deklaracja: wierzy tylko Ukrainie. To zresztą żadna nowość.

    W niedzielę 25 listopada doszło do zaostrzenia kryzysu na linii Rosja  Ukraina, kiedy dwa ukraińskie okręty wpłynęły do Cieśniny Kerczeńskiej. Dziś prezydent Poroszenko podpisał dekret o wprowadzeniu stanu wojennego na Ukrainie od najbliższej środy. W Nowym Jorku na poniedziałek zwołano pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ.

    Głos zabrał również szef Rady Europejskiej Donald Tusk: „Potępiam użycie siły przez Rosjan w Morzu Azowskim. Władze rosyjskie muszą wydać ukraińskich marynarzy, statki i powstrzymać się od dalszych prowokacji"  napisał na Twitterze.

    Zaskoczenia nie ma. W 2014 były premier ogłosił: „Aneksja Krymu przez Rosję po pierwsze nie może być zaakceptowana, po drugie będzie miała jednoznaczny wpływ na to, co my będziemy robili ze sobą, jako wspólnota Zachodu, jako UE i Stany Zjednoczone. Proszę się nie dziwić, że Amerykanie, Niemcy, Francuzi, Anglicy szukają wspólnie z nami sposobów, jak powstrzymać Rosję bez rozpętania konfliktu światowego!".

    Imperialne plany Rosji w jego głowie obecne były jeszcze długo: w 2017 panikował: „Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media — strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie".

    Wszystko co złe, kojarzyło mu się z Rosją. Dlatego też nie miał wątpliwości, jaką narrację przyjąć wobec ostatnich działań Ukrainy w Cieśninie Kerczeńskiej (wojna Ukrainy z Rosją przypomina „walkę Dawida z Goliatem"). Były premier od zawsze miał słabość do ukraińskiego sąsiada i dość bezkrytycznie przyjmował wszystko, co na temat relacji polsko-rosyjskich twierdził Kijów.

    Dokładnie rok temu, 23 listopada, podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli, Tusk spotkał się z Poroszenką. Spotkanie to zaowocowało taką refleksją na Twitterze: „UE nigdy nie uzna nielegalnej rosyjskiej aneksji Krymu". Później, pod koniec września 2018 obaj panowie mieli „dokładnie omówić sytuację w Donbasie".  „Wezwałem UE do zwiększenia nacisku na Federację Rosyjską w celu niezwłocznego uwolnienia wszystkich ukraińskich więźniów politycznych w tym Ołeha Sencowa, Romana Suszczenki i Wołodymyra Bałucha. Powiedziałem o tym podczas spotkania z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. W trakcie spotkania, w szczególności, omówiono sytuację bezpieczeństwa na Donbasie, i stan realizacji porozumień mińskich" — tym razem po spotkaniu refleksje w mediach społecznościowych poczynił prezydent Ukrainy. Podziękował przy tym Tuskowi za „przedłużenie antyrosyjskich sankcji przez Komisję Europejską".

    Ukraińskie okręty przekroczyły rosyjską granicę
    © Sputnik . Border Service of the Federal Security Service of the Russian Federation in Crimea
    Zresztą  Tusk spotykał się z Poroszenką i podbijał jego status jeszcze wtedy, kiedy ów był jedynie kandydatem na fotel prezydenta Ukrainy. W maju 2014 podczas jednej z takich „randek" mówił o  „dziwnej, niewypowiedzianej wojnie na wschodzie i południu Ukrainy", że jest to „także wojna informacyjna. Warto wspierać tych, którzy chcą prawdziwie przedstawiać źródła i przebieg konfliktu".

    Zresztą w 2015 Poroszenko czuł się na tyle pewnie, by poprosić Tuska o przysłanie do jego kraju misji, która przyłączyłaby się do prac wojskowego tzw. Wspólnego Centrum Kontroli i Koordynacji działań w objętym konfliktem Donbasie. Wcześniej ustalono, że UE przyśle pojazdy opancerzone — nie można było się jednak zdecydować czy da się to podpisać pod „misję pokojową" czy już niekoniecznie. Reszta wspólnoty europejskiej nie wyraziła jednak entuzjazmu dla tego pomysłu.

    Trudno powiedzieć, jak będzie tym razem i co ludzie Poroszenki wyżebrzą u Wielkiego Europejskiego Brata.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Tematy:
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (75)

    Zobacz również:

    Stan wojenny na Ukrainie: „Konsekwencje mogą być nieprzewidywalne”
    Zatrzymanie okrętów Marynarki Wojennej Ukrainy
    „Pobożne życzenia" Ukrainy
    Tagi:
    Rada Bezpieczeństwa ONZ, Donald Tusk, Petro Poroszenko, Cieśnina Kerczeńska, UE, USA, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz