02:16 19 Grudzień 2018
Na żywo
    Premier Wielkiej Brytanii Theresa May

    „Można powiedzieć, że Wielka Brytania została złapana za nos”

    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    Opinie
    Krótki link
    4352

    Armando Fernández Steinko, doktor nauk i wykładowca na Uniwersytecie Complutense w Madrycie, uważa, że „można powiedzieć, iż Wielka Brytania została złapana za nos”.

    Brytyjczycy sami stworzyli sytuację z Brexitem. Zarówno Cameron, jak i brytyjscy konserwatyści przecenili swoje możliwości, sądząc, że mogą zmusić Unię Europejską do zmiany planu działania i wprowadzić pewne liberalne poprawki, zmusić członków do rewizji porozumienia i, przeświadczeni o tym, że w referendum przeważą przeciwnicy Brexitu, pomylili się.

    „Przecenili swoje siły, zorganizowali referendum, zwolennicy Brexitu mówili, że teraz Zjednoczone Królestwo będzie znowu wolne, niezależne itp. Ale w trakcie negocjacji okazało się, że to absurd: Wielka Brytania musi zapłacić dość duże kwoty, ma dług wobec UE. Czyli strona brytyjska – po pierwsze – złożyła fałszywą obietnicę swoim wyborcom, którzy głosowali na Brexit, obiecała nieistniejącą autonomię. Po drugie – musi prowadzić negocjacje, które mogą się źle skończyć, katastroficznie zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i dla UE” – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Steinko.

    Komentując reakcję hiszpańskich władz na „kwestię gibraltarską”, Steinko powiedział: „Michel Barnier przeprowadził rozmowy, nieco «osładzając» je dla Theresy May, pozostawiając niejasności w kwestii Gibraltaru, aby nieco ułatwić sprawę Theresie May. Przyczyniło to pewnych niedogodności hiszpańskiemu rządowi: takie „poparcie” dla Theresy May bez wstępnego porozumienia z Hiszpanią”.

    Ponadto w Hiszpanii nie ma zgody co do tego, czy artykuł 184 jest prawnie wiążący. Premier Hiszpanii i strona brytyjska twierdzą, że tak, a opozycja kwestionuje to oświadczenie.

    Steinko uważa, że jest to „kwestia przyszłych stosunków między UE a Wielką Brytanią, ponieważ podpisane porozumienie tak naprawdę nie rozwiązuje żadnego problemu. Odkłada decyzję. Za dwa lata powrócą do tych negocjacji”.

    Jak podkreślił, „ogromny problem polega na tym, że każdy rząd przekonuje ludzi o swoich sukcesach i że osiągnął wyznaczone cele”.

    Premier Wielkiej Brytanii Theresa May podpisuje list do UE o wszczęciu procedury Brexitu
    © AP Photo / Christopher Furlong/Pool
    Zwrócił też uwagę na to, że Hiszpania weszła od UE później niż Wielka Brytania, a we wszystkich podpisanych do tego czasu traktatach nie ma wzmianki o Gibraltarze, nie było żadnych problemów. Obecnie – jego zdaniem – „sytuacja jest lepsza, bo wcześniej znaczenie Wielkiej Brytania było znacznie większe.

    Jeśli chodzi o UE, „to oczywiste, że państwa europejskie pokładały nadzieję na Barniera, ale nie wyszło tak, jakby sobie tego życzyły”.

    Armando Fernández Steinko zakwestionował wypowiedź Almudeny Grandes, która powiedziała, że znaczenie Gibraltaru sprowadza się do tego, że  jest to strefa offshore.

    — Gibraltar przede wszystkim jest ważnym obiektem geopolitycznym, nie ma analogów. Gdybyśmy żyli w świecie, gdzie jest coraz mniej broni, a kraje porozumiewałyby się ze sobą, to moglibyśmy mówić coś innego – dodał.

    Zobacz również:

    Gorąco na Ukrainie: Tusk jednoznacznie przeciwko Rosji
    Cztery lata z życia polskich jabłek
    Statek kosmiczny InSight ląduje na Marsie
    Tagi:
    Brexit, Unia Europejska, Theresa May, Gibraltar, Hiszpania, Wielka Brytania
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz