19:47 12 Grudzień 2018
Na żywo
    DNA

    Czym grożą manipulacje w DNA człowieka?

    CC0
    Opinie
    Krótki link
    0 15

    Technologia edycji DNA embriona nie jest nowa i znajduje zastosowanie w wielu laboratoriach świata, ale tylko wobec zwierząt. W żadnym kraju na świecie nie ma zezwolenia na ingerencję w DNA człowieka.

    Takimi słowami dyrektor Instytutu Biologii i Biomedycyny Niżegorodzkiego Uniwersytetu Państwowego Maria Wiedunowa skomentowała oświadczenie chińskiego uczonego He Jiankui o pierwszych na świecie narodzinach bliźniaków o zmodyfikowanych genach. Zmiana ma zapewnić dzieciom odporność na zakażenie wirusem HIV.

    He Jiankui twierdzi, iż uczestniczył w pierwszej w historii ludzkości edycji DNA embriona. Według danych agencji Associated Press uczony wykonał zapłodnienia metodą in-vitro u siedmiu par. Następnie dokonał edycji genów u części embrionów powstałych podczas procedury in-vitro. Do tej pory próby implantacji zmienionych embrionów zaowocowały tylko jedną ciążą, w wyniku której w listopadzie narodziły się bliźniaczki. Uczonemu nie chodziło o wyleczenie czy też zapobieżenie odziedziczeniu choroby przez dzieci, lecz o zapewnienie im odporności na zakażenie wirusem HIV.

    Zmienić DNA tak, aby receptor stał się inny i na świat przyszedł człowiek odporny na ten wirus, można, ale jest to kategorycznie wzbronione i niebezpieczne. Po II wojnie światowej eksperymenty na ludziach nie są przeprowadzane. Można zmienić DNA embriona ssaków, a co za tym idzie, również człowieka, ale takie rzeczy są wzbronione — zauważyła w wywiadzie dla Sputnika rosyjska genetyk.

    Na świecie dochodzi do udanych eksperymentów na embrionach zwierząt, ale nie są one hodowane ze względów etycznych, a po badaniu zostają zniszczone. Jakie konsekwencje pociągną za sobą eksperymenty nad DNA człowieka, nie potrafi przewidzieć żaden uczony.

    „Sama technologia edycji DNA wydaje się łatwa. Ale lekarze nie mają gwarancji, że przeprowadzenie tego typu eksperymentów będzie bezpieczne. Konsekwencje tego typu manipulacji są nieprzewidywalne. Przez kilka pokoleń może nie być żadnych odchyleń, aż nagle nastąpi awaria systemu, a w ślad za nim choroby onkologiczne…" — zauważyła Wiedunowa.

    Eksperyment chińskiego uczonego nie został opisany w żadnym czasopiśmie naukowym, nie sposób go jak na razie ani potwierdzić, ani obalić. Z drugiej strony badanie, jeśli w ogóle miało miejsce, stanowi kolejną próbę przeprowadzenia terapii genowej na człowieku mającą na celu profilaktykę zakażenia wirusem HIV — głównego nieszczęścia ludzkości. Tatiana Batyszewa, doktor nauk medycznych, dyrektor Naukowo-Praktycznego Ośrodka Dziecięcej Psychoneurologii, mówi, że nie możemy dać się ponieść euforii, trzeba poczekać na naukowe potwierdzenie.

    Pomimo obiecujących wyników badania, w przypadku jego powodzenia istnieje cały szereg aspektów fizycznych i biologicznych, które obciążają dużym ryzykiem tego rodzaju eksperymenty. W ich konsekwencji mogą wyłonić się zmiany, które nie będą poddawać się korekcji medycznej. Tym niemniej w najbliższej przyszłości terapia genowa będzie odgrywać wiodącą rolę w profilaktyce chorób. Póki co to zaledwie odważne, niczym niepoparte oświadczenie chińskiego lekarza, które poza burzą emocji nie wnoszą nic. Czekamy na poważne wyniki badań. Medycyna musi być poparta dowodami. Rzeczywistości nie można zaczarowywać — powiedziała Wiedunowa w rozmowie ze Sputnikiem.

    Po doniesieniach o pierwszej w historii edycji DNA embriona przeprowadzonej przez chińskiego specjalistę Państwowa Komisja ds. Zdrowia i Planowania Rodziny ChRL wszczęła dochodzenie w sprawie narodzin genetycznie zmodyfikowanych dzieci. Na wtorkowej konferencji w kancelarii prasowej Rady Państwowej wiceminister nauki i technologii ChRL Xu Nanping oświadczył, że jest zszokowany wiadomością o narodzinach zmodyfikowanych genetycznie dzieci. „Zgodnie z obowiązującymi w Chinach zasadami i ustawodawstwem ustalimy, co faktycznie zaszło, i podamy do wiadomości publicznej". Xu Nanping zauważył także, że Ministerstwo Nauki i Techniki Chin i były resort zdrowia (obecnie Rada Narodowa ds. Zdrowia) w 2003 roku wprowadziły regulamin, zgodnie z którym prace nad takimi badaniami są wzbronione na terytorium kraju.

    Wcześniej chińskie media donosiły, że we wtorek, 27 listopada, dyrektor generalna szpitala żeńskiego i dziecięcego w miejscowości Shenzhen (w którym miało dojść do operacji) Cheng Chen podważyła prawdziwość oświadczenia He Jiankui i zwróciła się na policję. Cheng Chen powiedziała też, że przeprowadziła wywiad wśród pracowników szpitala i że nikt nie podpisywał się pod zaświadczeniem lekarskim.

    Zobacz również:

    Hawking: Nadludzie położą kres człowieczeństwu
    Jak mózg przewiduje przyszłość
    Czy można się zarazić chorobą psychiczną?
    Tagi:
    genom, embrion, DNA, Chiny
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz