19:31 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Amerykański niszczyciel USS Porter podczas ćwiczeń NATO „Morska Tarcza 2017” na Morzu Czarnym

    „Amerykańskie niszczyciele nie pobujają się na falach Morza Czarnego"

    © Zdjęcie: U.S. Navy/Ford Williams
    Opinie
    Krótki link
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (75)
    8631

    Stany Zjednoczone nie rozważają opcji militarnej reakcji na incydent w Cieśninie Kerczeńskiej, gdzie wcześniej zostały zatrzymane trzy ukraińskie okręty za nielegalne naruszenie rosyjskiej granicy, powiedział w piątek Joseph Dunford, przewodniczący Połączonych Szefów Sztabu Stanów Zjednoczonych na platformie dyskusyjnej gazety Washington Post.

    Dodał, że nie rozmawiał o tym ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Walerijem Gerasimowem. Według niego niezbędne wiadomości do Moskwy są wysyłane przez polityczne przywództwo Stanów Zjednoczonych.

    Wcześniej stacja telewizyjna CNN, powołując się na trzy źródła, poinformowała, że Stany Zjednoczone rozpoczęły przygotowania do wysłania okrętów wojennych na Morze Czarne na tle incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej.

    Regularnie prowadzimy działania mające na celu wzmocnienie bezpieczeństwa i stabilności na całym terytorium działania VI Floty Stanów Zjednoczonych, w tym na wodach międzynarodowych i przestrzeni powietrznej Morza Czarnego. Zastrzegamy sobie prawo do swobodnego działania zgodnie z międzynarodowymi przepisami i regulacjami — powiedział stacji telewizyjnej rzecznik floty.

    Trzy okręty ukraińskiej marynarki wojennej przekroczyły granicę państwową Federacji Rosyjskiej.
    © Zdjęcie : Border Service of the Federal Security Service of the Russian Federation in Crimea
    Wcześniej wysoki rangą urzędnik Departamentu Stanu USA oświadczył, że Rosję czekają „ból i konsekwencje", jeśli nie uwolni ukraińskich marynarzy, którzy zostali zatrzymani podczas prowokacji Kijowa w Cieśninie Kerczeńskiej. MSZ w odpowiedzi oświadczyło, że wypowiedzi strony amerykańskiej są podobne do retoryki „szalonego doktora".

    Co mają z tym wspólnego USA i dlaczego w ogóle zamierzają jakoś reagować w wywiadzie dla Radia Sputnik wyjaśnił profesor Akademii Dyplomatycznej MSZ Rosji Lew Klepacki.

    Jest to właśnie potwierdzenie tego, że ta prowokacja była uzgodniona ze stroną amerykańską. Podoba mi się sformułowanie, że nie dojdzie do odpowiedzi militarnej. A tak naprawdę, to co mogliby zyskać na wysłaniu paru niszczycieli, które pobujają się na falach Morza Czarnego i wrócą do swoich baz? To bezsensowne marnotrawienie środków — powiedział Lew Klepacki.

    Co się wydarzyło na Morzu Azowskim?

    Przypomnijmy, 25 listopada okręty Marynarki Wojennej Ukrainy „Berdiańsk", „Nikopol" i „Jany Kapu", naruszając granicę Rosji, wpłynęły na czasowo zamknięty rosyjski akwen i przez kilka godzin wykonywały niebezpieczne manewry, nie reagując na żądania towarzyszących im rosyjskich kutrów i okrętów. Ukraińskie okręty z 24 marynarzami zostały zatrzymane, trzech ukraińskich żołnierzy zostało rannych, zostali przewiezieni do szpitala i otrzymali opiekę medyczną, ich życiu nic nie zagraża. Po incydencie zostali oskarżeni o nielegalne przekroczenie granicy. Na Ukrainie w związku z incydentem wprowadzono 30-dniowy stan wojenny.

    Tematy:
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (75)

    Zobacz również:

    Ukraińskie okręty wojenne przekroczyły rosyjską granicę
    „Ukraina postara się ściągnąć zagraniczne okręty na Morze Azowskie"
    Ukraina zatrzymała rosyjski okręt w Mariupolu
    Ekspert ocenił „najsilniejszy” okręt Ukrainy
    „Niewidzialne” ukraińskie okręty postrachem Rosji?
    Ukraińskie okręty w Cieśninie Kerczeńskiej: Kijów „plącze się w zeznaniach"
    Tagi:
    okręt, konflikt, Morze Azowskie, Morze Czarne, USA, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz