17:09 10 Grudzień 2018
Na żywo
    Powitanie amerykańskich wojsk w Polsce, Olszyna, 12 stycznia 2017

    Rosja: Nie my zbliżyliśmy się do granic USA

    © AFP 2018 / NATALIA DOBRYSZYCKA
    Opinie
    Krótki link
    6731

    Waszyngton wezwał Moskwę do rezygnacji z rakiety 9M729 (według zachodniej klasyfikacji - SSC-8) lub zmodyfikowania systemu tak, aby jego właściwości nie naruszały postanowień Układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu (traktat INF).

    Oświadczenie złożyła zastępca sekretarza stanu USA ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Andrea Thompson. Resort twierdzi, że 9M729 ma zasięg od 500 do 5500 kilometrów, co jest zabronione umową. Rosja powinna wprowadzić korekty, które będzie można sprawdzić — podkreśliła Thompson.

    Jak oświadczył wiceszef rosyjskiego resortu polityki zagranicznej Siergiej Riabkow, Moskwa poinformowała Waszyngton, że 9M729 nie była opracowywana ani testowana w zakresie zakazanym przez traktat INF.

    Uznaliśmy za możliwe wykazanie w dobrej wierze dopuszczalnej przejrzystości w części bezpośrednio związanej z pociskiem 9M729, choć on, podkreślam to jeszcze raz, nie podlega traktatowi z powodu jego zasięgu. Jednocześnie w wielu kwestiach wyszliśmy poza ramy tego, co jest od nas wymagane w traktacie INF. W szczególności poinformowaliśmy amerykańską stronę, że wcześniej określone ramy czasowe testu pocisku 9M729 nie były poprawne. Ustaliliśmy rzeczywiste terminy, wyjaśniliśmy błędne założenia Waszyngtonu dotyczące typów wyrzutni, z których przeprowadzono testy.

    Amerykanie mogliby sami się o tym przekonać — MO Rosji dało im bowiem taką możliwość — powiedział w wywiadzie dla Radia Sputnik analityk wojskowy, dyrektor Centrum Społecznych Problemów Stosowanych Bezpieczeństwa Narodowego, pułkownik w stanie spoczynku Aleksandr Żylin.

    „Kiedy Trump przystąpił do przezbrojenia swojej armii, ogłosił wyjście USA z traktatu INF i kiedy de facto postanowili opuścić porozumienie New START, to w sytuacji wojny informacyjnej zaczęli dezinformacyjną ofensywę, oskarżając Rosję o wszystko, co najgorsze. Ta rakieta to dla nich po prostu pretekst by twierdzić, że Rosja naruszała rzekomo ten układ. Jednocześnie odrzucili propozycji MO Rosji, by trzeźwo ocenić tę rakietę, jej zasięg, to, czy narusza istniejące porozumienia i tak dalej. To ich typowe, jawne kłamstwa".

    Oceniając sytuację należy pamiętać, że priorytetem było i jest bezpieczeństwo Rosji. Obronimy ją wszelkimi możliwymi sposobami, nawet wtedy, kiedy na naszych granicach zostaną rozmieszczone kompleksy uderzeniowe. Jest to już problem Europy — nie my zbliżyliśmy się do granic USA. A jeśli w Europie nie ma suwerenności i jest gotowa kosztem własnego bezpieczeństwa płacić za amerykańskie rakiety, to jest to jej wybór" — podsumował Żylin.

    Członek Rosyjskiej Akademii Nauk Rakietowo-Artyleryjskich, doktor nauk wojskowych Konstantin Siwkow powiedział natomiast, że Rosja nie ma podstaw, by rezygnować z tych rakiet.

    „Rakieta 9M729 nie jest zabroniona traktatem, to oczywiste. Dlatego mówienie, że musimy z niej zrezygnować jest całkowicie bezpodstawne. Stany Zjednoczone posiadają na terytorium Europy uniwersalne wyrzutnie MK-41, które mogą być wykorzystywane do użycia między innymi pocisków manewrujących typu Tomahawk".

    Tak więc to Amerykanie naruszają w rzeczywistości ten traktat, przy czym są to poważne naruszenia. W związku z tym uważam, że nie musimy niczego zmieniać. Nie mamy podstaw, żeby przestać eksploatować te rakiety, gdyż ich zasięg to nie więcej niż 400 km. To Amerykanie powinni zrezygnować z MK-41 i usunąć je z Europy.

    „Ale jeśli są tak wyczuleni na punkcie pocisków 9М729, to myślę, że moglibyśmy pójść na ustępstwo i z nich zrezygnować, pod warunkiem, że Waszyngton przestanie rozmieszczać w Europie systemy MK-41" — powiedział Siwkow.

    Wcześniej sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył, że Rosja ma dwa miesiące, żeby powrócić do przestrzegania Układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu, dodając, że jeśli tak się nie stanie, Waszyngton wypowie traktat.

    USA nie przedstawiły dowodów na to, że Moskwa narusza rzekomo to porozumienie — powiedział prezydent Rosji Władimir Putin. Jak podkreślił rosyjski przywódca, oświadczenie Pompeo jest spóźnione, ponieważ USA ogłosiły najpierw zamiar wycofania się z traktatu, a dopiero później zaczęły szukać usprawiedliwienia dla swoich działań.

    Zobacz również:

    Wycofanie się USA z traktatu o INF: „To niebezpieczny krok"
    Trump: Chiny powinny być włączone do traktatu INF
    Kreml: wystąpienie USA z traktatu INF prowadzi do wyścigu zbrojeń
    Putin: Rosja odpowie na wyjście USA z traktatu INF
    To nie Amerykanie zginą od zerwania traktatu INF
    Londyn chce rozszerzenia Traktatu INF
    Tagi:
    rakiety, obrona, Traktat o likwidacji rakiet średniego i krótkiego zasięgu (INF), NATO, Unia Europejska, Mike Pompeo, Donald Trump, Władimir Putin, Europa, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz