Widgets Magazine
04:39 23 Lipiec 2019
Pawilon firmy Huawei

Huawei wam: Trump wymierzył Chinom cios w plecy

© Sputnik . Kirill Kallinikov
Opinie
Krótki link
Natalia Dembinska
15473

Meng Wanzhou, dyrektor finansowa Huawei, a zarazem córka założyciela i prezesa przedsiębiorstwa Ren Zhengfei, została aresztowana w Kanadzie na wniosek Waszyngtonu. Incydent spowodował załamanie rynku akcji na całym świecie. Inwestorzy mają teraz jasność: na pojednaniu USA i Chin w konflikcie handlowym można postawić krzyżyk.

Montaż samolotu Su-35
© Sputnik . Ilya Pitalev
Dlaczego zatrzymanie top menedżera Huawei to skrajnie niebezpieczny precedens?

Co się wydarzyło

Jak zauważa The New York Times, aresztowanie dyrektor finansowej i córki szefa Huawei zbiegło się w czasie ze spotkaniem Donalda Trumpa i przewodniczącego ChRL Xi Jinpinga w Buenos Aires. Strona chińska twierdzi, że nie wpłynęły do niej żadne wyjaśnienia dotyczące przyczyn incydentu ani ze strony amerykańskich, ani ze strony kanadyjskich władz.

Według słów zachodnich dyplomatów chodzi o naruszenie trybu sankcyjnego wobec Iranu: spółka córka chińskiego giganta telekomunikacyjnego dostarczała Teheranowi zakazanego sprzętu. Z takim oświadczeniem wystąpił między innymi amerykański senator Ben Sasse, który podziękował „kanadyjskim partnerom" za aresztowanie Meng.

Chińskie MSZ zażądało natychmiastowego uwolnienia Meng Wanzhou i ostrzegło przed kolejnym wzrostem napięcia wojnie handlowej między USA i ChRL.

Jak zauważa brytyjska Financial Times, ten agresywny krok ze strony Waszyngtonu stanie się zbyt ciężką próbą dla obydwu stron, którego z pewnością nie wytrzyma kruchy rozejm między państwami.

Efekt domino

6 grudnia, pod wpływem doniesień o aresztowaniu top menedżera Huawei Wall Street znalazła się w czerwonej strefie. Notowania kontraktów terminowych na najważniejsze amerykańskie indeksy giełdowe spadły o 1,5%. Spadek kontraktów terminowych na S&P 500 okazał się na tyle duży, że giełda w Chicago tymczasowo wstrzymała notowania. Gwałtownym spadkiem zareagowały akcje amerykańskich technologicznych gigantów — Apple, Netflix i Nvidia.

Spadki na amerykańskich giełdach rozlały się na giełdy w Azji i Europie. Zbiorczy indeks największych europejskich spółek Europe Stoxx 600 spadł w czasie sesji o 2,3%, osiągając wartość najniższą od dwóch lat. Rynki papierów wartościowych w Hongkongu spadły o prawie trzy procent. Kluczowy japoński indeks Nikkei stracił 2,3% swojej wartości, południowokoreański KOSPI — 1,4%.

Uczestnicy rynku są przekonani: działania Waszyngtonu nie tylko doprowadzą do zerwania negocjacji handlowych, ale też do jeszcze większego spowolnienia amerykańskiej gospodarki w 2019 roku.

Druga ofiara

Tymczasem, jak przekazali gazecie Financial Times insiderzy, ta akcja jest czymś w rodzaju probierza w kolejnej rundzie prób zahamowania szybkiego wzrostu Chin jako mocarstwa technologicznego. I w tej rundzie Iran zostanie wykorzystany w charakterze instrumentu.

Coś podobnego USA wypróbowały już na „młodszym bracie" chińskiego giganta — firmie telekomunikacyjnej ZTE. W 2016 roku chiński producent został objęty sankcjami z powodu złamania zakazu eksportu amerykańskich technologii do Iranu.

Firma zgodziła się wówczas na spłatę grzywny w wysokości 1,4 mld dolarów, zwolnienie czterech winnych top menedżerów, a także ukaranie 35 innych pracowników. Po uiszczeniu grzywny sankcje zostały zniesione, ale jak się potem okazało, ZTE nie uniknęła sroższej kary.

W kwietniu tego roku Waszyngton nałożył na amerykańskie firmy siedmioletni zakaz sprzedaży części zamiennych dla ZTE.

Strzał ostrzegawczy

W kwietniu natomiast stało się jasne: rozprawiwszy się z ZTE, Amerykanie wzięli na celownik większego gracza — Huawei. The Wall Street Journal poinformowała, że Departament Skarbu USA prowadzi dochodzenie „w związku z potencjalnym naruszeniem przez chińską firmę Huawei amerykańskich sankcji przeciwko Iranowi".

Waszyngton za specjalnie nie krył się z tym, że USA boją się konkurencji ze strony chińskich technologicznych gigantów.

Administracja prezydenta USA już wydawała oświadczenie: Huawei „zagraża amerykańskiemu przywództwu w wyścigu po mobilne technologie przyszłości". Obecnie Huawei zajmuje trzecie miejsce w globalnym rankingu producentów smartfonów, ustępując miejsca południowokoreańskiej firmie Samsung i amerykańskiej Apple.

W związku z powyższym, mówią obserwatorzy, aresztowanie Meng jest nie tylko sposobem powściągnięcia ekspansji technologicznego giganta z Państwa Środka, ale też „strzałem ostrzegawczym" w kierunku tych, którzy „ośmielą się ignorować" amerykańskie sankcje. Waszyngton pokazał, jak daleko może zabrnąć w swoich dążeniach do przymuszenia wszystkich do bezwzględnego respektowania sankcyjnych porządków.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja zrekompensuje Chinom to, co tracą na wojnie handlowej z USA?
Echo wojny: Trump zmusił rolników do niszczenia plonów
III wojna światowa w amerykańskim raporcie: co nas czeka po ataku jądrowym?
Tagi:
wojna handlowa, giełda, sankcje, Huawei, Chiny, Iran, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz