09:42 22 Marzec 2019
Sala poporodowa, urodził się 7-milionowy mieszkaniec Kaliningradu

„I w bólu będziesz rodziła dzieci". Niekoniecznie!

© Sputnik . Igor Zarembo
Opinie
Krótki link
Grażyna Garboś
1185

W Polsce coraz więcej kobiet decyduje się urodzić dziecko nie w wyniku naturalnego porodu, lecz woli cesarskie cięcie. Według danych statystycznych liczba wykonywanych „cesarek" w ostatnich latach waha się od 30 do ponad 40 procent wszystkich porodów. To bardzo dużo. WHO zaleca, aby odsetek cesarskich cięć nie przekraczał 10% wszystkich porodów.

Metro w Petersburgu
© Sputnik . Aleksandr Gal'perin
Dlaczego zatem Polki wolą operację? Oto kilka opinii:

Ewelina z Zielonej Góry

Jeszcze nie rodziłam, ale po tym, co opowiadały mi koleżanki, to tylko i wyłącznie cesarka. I takie gadanie, że kobieta powinna rodzić siłami natury i że jest to „pójście na łatwiznę", jest w polskich warunkach nie na miejscu. Oczywiście to lekarz powinien ocenić, jaki sposób będzie najlepszy i czy nie ma przeciwskazań, ale nie oszukujmy się — sytuacja rodzących w Polsce różni się bardzo od tej w pozostałych krajach Unii. Gdyby kobieta rodząca mogła liczyć na dobrą opiekę, znieczulenie zewnątrzoponowe, które do niedawna było dla większości niedostępne, to wtedy sytuacja byłaby na pewno inna.

Elżbieta z Warszawy

Rodziłam 23 lat temu. Byłam przerażona, gdy zobaczyłam na sali u sąsiadki jej maluszka z głową jak ogórek, po naturalnym porodzie. Kleszcze, próżnociąg — to były słowa, które u przyszłych mam powodowały paniczny strach. A także krzyczące i przeklinające pielęgniarki… Na moje szczęście z powodu wady wzroku miałam cesarkę z narkozą. Zasnęłam, obudziłam się i ucałowałam swojego malucha ze śliczną, okrągłą główką. Teraz jestem babcią i byłam za tym, aby mój wnuk przyszedł na świat w wyniku cesarskiego cięcia.

Małgorzata z Tychów

Myślę, że strach przed porodem naturalnym wynika z tego, że narosło wokół niego mnóstwo mitów. Brak jest edukacji, opieka okołoporodowa jeszcze niedawno nie wyglądała różowo — na szczęście pomału się to zmienia. Niestety nadal mamy miejsca, gdzie porodówki określa się jako rzeźnia. W szpitalach brakuje anestezjologów, więc odmawia się rodzącym znieczulenia, i ze strachu przed bólem wolą dać się pokroić.

Lekarze z dzieckiem, które urodziła kobieta po przeszczepie macicy od zmarłego dawcy
© REUTERS / Hospital das Clinicas da FMUSP/
Violetta z Dzierżoniowa

Ja miałam cesarskie cięcie. Na szczęście, jeśli tak można to określić, miałam ku temu wskazania. Chociaż otrzymanie skierowania na operację też było niełatwe. Okazało się, że niewystarczającą była opinia mojej prowadzącej ginekolog, która ze względu na stan mojego zdrowia obawiała się komplikacji przy porodzie i wskazywała na konieczność cesarskiego cięcia. Musiałam iść jeszcze do innego specjalisty, w moim przypadku do ortopedy.  I dopiero trzeci lekarz dał mi skierowanie. A więc to nieprawda, że w Polsce „cesarka" jest tak łatwo dostępna. Idąc na cesarskie cięcie myślałam, że ominie mnie to wszystko, na co tak strasznie narzekają kobiety, które rodzą naturalnie — czyli to, jak personel medyczny traktuje pacjentki, łamiąc ich podstawowe prawa. Nie bez powodu Fundacja „Rodzić po Ludzku" ciągle ma ręce pełne roboty. Oczywiście jestem świadoma, że poród naturalny jest lepszy od cesarskiego cięcia. I będę to powtarzać swoim koleżankom i znajomym. A, żeby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, warto wcześniej zainteresować się, w których szpitalach jakie są  warunki, czy  jest na przykład możliwość znieczulenia.

Jak widać, kobiety mają wiele obaw, ale jak twierdzi dr. n. med. Jerzy Zwoliński, lekarz Kierujący Oddziału Położnictwa Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie strach ma wielkie oczy i w jego szpitalu, który może pochwalić się mianem placówki na światowym poziomie, jest inaczej. I wiele zależy od pierwszego kontaktu lekarza z przyszłą mamą.

„Ja zaczynam takie rozmowy od informacji, że poród drogami natury jest zdarzeniem naturalnym, ale musi być zawsze bezpieczny dla matki i dziecka. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Drugi element to jest wola pacjentki. To uświadomienie jej w czasie ciąży, że nie będzie jednoznacznie orzeczona sytuacja, że pacjentka musi rodzić drogami natury. (…) Sama świadomość, że kobiety nie są bezwolne w tym zakresie, już bardzo łagodzi lęk przed porodem. (…) Bardzo chętnie zapraszam panie do odwiedzenia naszego szpitala, że nie mamy żadnego łoża tortur, że mamy blisko blok operacyjny, że nad wszystkim panujemy…".

Zapraszamy do wysłuchania całego wywiadu z doktorem Zwolińskim, który rozwiewa wiele wątpliwości.

 

Zobacz również:

Sankt Petersburg: poród w metrze
Poród na antenie
Naukowcy: Cesarskie cięcie szkodzi mózgowi dziecka
Poród w toalecie, czyli bezwzględny wyzysk w brytyjskiej sieci
Tagi:
cesarskie cięcie, poród, szpital, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz