16:22 26 Marzec 2019
Sklep meblowy JYSK w Szwecji

Polska umebluje rosyjskie wnętrza

CC BY-SA 4.0 / Dorthejysk / JYSK store in Sweden (cropped photo)
Opinie
Krótki link
Anna Sanina
7254

Na kwiecień 2020 roku duńska firma JYSK zaplanowała otwarcie swoich sklepów w Rosji. Towary znanej skandynawskiej marki meblowej będą dostarczane na rosyjski rynek z Polski. Obsługą nowego kierunku handlowego zajmie się największe centrum dystrybucji JYSK w Radomsku.

Rosjanie będą dopiero zapoznawać się z produkcją JYSK w odróżnieniu od Polaków, którym sklepy tej duńskiej sieci mebli i artykułów dla domu segmentu DIY są już dobrze znane. Pierwszy otworzono już w 2000 roku. Polska ma ich obecnie ponad 200, a to ponad dwukrotnie więcej niż w samej Danii. Nie powinno to zresztą dziwić: ludność Polski siedmiokrotnie przewyższa liczbę obywateli Danii (prawie 38 mln wobec 5,77 mln). Poza tym, jak tłumaczy w rozmowie ze Sputnikiem dyrektor ds. komunikacji i CSR JYSK Rune Jungberg Pedersen, polski rynek sam w sobie jest dla JYSK atrakcyjny.

Obserwujemy pozytywną dynamikę polskiej gospodarki. Od wielu lat polscy klienci wyrażają zaufanie do naszej firmy, podobają im się nasze towary i usługi. Ma więc sens dalsze rozwijanie tam naszej sieci handlowej.

Co roku zakupów w polskim segmencie JYSK dokonuje ponad 11,5 mln osób. Firma zdecydowanie zwiększa swe dochody: w roku finansowym 2017-2018 znajdowały się na poziomie 2,6 mld złotych — to o 12,2% więcej w porównaniu z ubiegłym okresem. Sprzedaż detaliczna także bije rekordy. Salony odnotowały wzrost o ponad 1,1 mld złotych. Poza tradycyjnymi sklepami JYSK aktywnie rozwija w Polsce sprzedaż przez Internet, realizuje zamówienia dla klientów segmentu B2B (hoteli, kawiarni i restauracji), a także stara się zapoznać klientów z nowymi formatami swoich sklepów. Jeden, zgodnie z tak zwaną koncepcją 3.0, jest większy powierzchniowo, drugi, City Stores, wręcz przeciwnie, jest znacznie mniejszy, co pozwala mu wpisać się w niewielkie nawet centrum handlowe.

W Polsce JYSK zapewnia stabilną pracę ponad 2200 osób. Ponad 400 pracuje w centrum dystrybucji w Radomsku. To nie tylko jedno z najnowocześniejszych w Europie Środkowo-Wschodniej zautomatyzowanych pomieszczeń magazynowych, ale też największe tego typu pomieszczenie w samej Polsce. Jego powierzchnia wynosi 108 722 m2, co pozwala magazynować w nim 221 tys. towarów w celu dalszej ich ekspedycji do ponad 500 sklepów w 12 krajach: Polsce, Czechach, Serbii, Słowacji, Słowenii, Bułgarii, na Węgrzech, w Bośni i Hercegowinie, Grecji, Ukrainie i kilku innych.

Z mocy radomszczańskiego centrum dystrybucji będzie też korzystać JYSK, kiedy w 2020 roku firma wyjdzie na rosyjski synek. Właśnie Polska będzie odpowiedzialna za ekspedycję towarów do Rosji.

Znajdujemy się w końcowej fazie budowy nowego centrum dystrybucyjnego niedaleko Sofii w Bułgarii. On weźmie na siebie dystrybucję na terenie Bałkanów, dzięki czemu centrum dystrybucji w Radomsku zajmie się ściśle innymi rynkami, w tym rynkiem rosyjskim — wyjaśnia Rune Jungberg Pedersen.

Nowy kierunek pracy centrum w Radomsku nie pociągnie za sobą znacznego wzrostu liczby miejsc pracy. Centrum dystrybucji będzie radzić sobie, utrzymując dotychczasowe moce.

Choć w oficjalnym komunikacie prasowym firmy nie ma informacji, w jakich rosyjskich miastach pojawią się sklepy JYSK, prezes i dyrektor generalny JYSK Nordic Jan Bøgh podkreśla, że wiele z nich znajduje się właśnie w strefie obsługi centrum dystrybucyjnego w Radomsku.

Zwykle na początek otwieramy około pięciu sklepów, a potem dokonujemy niewielkiej korekty naszej koncepcji, kierując się komentarzami klientów. Kolejne sklepy otwierane będą szybciej — tłumaczy Rune Jungberg Pedersen i dodaje: „Na dany moment nie wiemy, ile sklepów JYSK pojawi się w Rosji. Liczymy na otwarcie nowych salonów w wielu rosyjskich miastach. Pierwsze z nich pojawią się w obwodzie moskiewskim".

Rosyjski rynek, który przyciąga JYSK swoim imponującym rozmiarem, a także względnie niskim czynszem wynajmu lokali, duńska firma planuje podbić w sposób analogiczny, co rynek polski i ukraiński. A także białoruski i każdy inny, który odnosi się do krajów byłego Związku Radzieckiego, do których JYSK wkracza za pośrednictwem posiadaczy franczyzy. Firma liczy nie tylko na otwarcie własnych salonów, ale też na prowadzenie aktywnej pracy z rosyjskimi dostawcami, co z kolei pozwoli sprzedawać rosyjską produkcję na całym świecie (tak jak ma to miejsce na przykładzie JYSK w Polsce). Firma ma nadzieję, że skandynawska aranżacja wnętrza proponowana przez JYSK będzie nowym, potrzebnym na rosyjskim rynku tchnieniem. JYSK ma przy tym też coś do zaoferowania zwolennikom innej skandynawskiej marki — IKEI, których jest w Rosji niemało.

„IKEA i JYSK działają na tych samych rynkach w różnych częściach świata, ale my uważamy, że koncepcja naszego niedużego sklepu znacząco różni się od tego, co oferuje klientom IKEA" — tłumaczy Rune Jungberg Pedersen. „Nasze zakupy są bardziej spersonalizowane, pracownicy dużo wiedzą o naszych produktach. Jesteśmy przekonani, że w Rosji jest miejsce zarówno dla JYSK, jak i dla IKEI".

Zobacz również:

Polski i czechosłowacki design 1958-1968
Szwedzkie media o sukcesach Rosji w rolnictwie
Afgański szafran na polskich stołach
Tagi:
meble, JYSK, Dania, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz