07:28 19 Marzec 2019
Motocykliści Valentino Rossi i Andrea Dovizioso świętują zwycięstwo i oblewają dziewczynę szampanem podczas ceremonii nadradzania

Niejednoznaczny wpływ alkoholu na organizm człowieka

© REUTERS / Darren Staples
Opinie
Krótki link
5210

Włosi spożywający nieduże porcje alkoholu znaczniej rzadziej trafiają do szpitali niż osoby stroniące od alkoholu lub alkoholicy. Do takiego wniosku doszli uczeni, którzy opublikowali artykuł w czasopiśmie Addiction.

„My w żadnym razie nie sugerujemy, by wszyscy niepijący w trybie pilnym zaczęli pić. Z drugiej strony nasze badanie pokazuje, że wpływu alkoholu na zdrowie człowieka nie da się opisać jednym słowem" — powiedział Ken Mukamal z Uniwersytetu Harvarda.

W ostatnim dziesięcioleciu w czasopismach naukowych pojawiło się kilkadziesiąt badań, których autorzy wskazywali na związek pomiędzy spożyciem alkoholu w dowolnej formie a rozwojem raka różnych organów.

Na przykład w 2010 roku uczeni pokazali, że spożycie dużej ilości piwa może przyśpieszyć rozwój raka jelita, a w 2011 i 2013 roku ujawnili związek między alkoholem i rakiem piersi. Inne obserwacje pokazały, że połączenie nikotyny z alkoholem zwiększa nowotworowy efekt trunków.

Z drugiej strony wielu uczonych pisało też o tym, że ludzie spożywający nieduże ilości wina czy piwa żyli dłużej niż alkoholicy i zdeklarowani abstynenci. Tego rodzaju oświadczenia wywołały masę sporów wśród lekarzy, którzy do tej pory nie potrafili znaleźć jednoznacznego wytłumaczenia tego zjawiska.

Niedawno eksperci ONZ przeanalizowali podobne badania i doszli do wniosku, że nawet nieduże porcje alkoholu bardzo negatywnie wpływają na zdrowie człowieka i podwyższają ryzyko rozwoju raka, chorób serca i zawałów. Tymczasem na podstawie trwających siedem lat obserwacji około 21 tysięcy Włochów Mukamal i jego koledzy ustalili, że w rzeczywistości nie wszystko jest tak jednoznaczne. Uczeni chcieli zrozumieć, jak różne aspekty ich życia, w tym dieta, uzależnienia i poziom zamożności i wykształcenia, wpływają na prawdopodobieństwo rozwoju poważnych zachorowań serca i naczyń krwionośnych.

Przez cały okres prowadzenia obserwacji uczestnicy projektu trafiali do szpitali z tego typu problemami prawie 13 tysięcy razy, co pozwoliło lekarzom ujawnić tego rodzaju związki przyczynowo-skutkowe.

Zaskakującym dla uczonych odkryciem było to, że nie zawsze alkohol sprzyjał rozwojowi chorób układu krążeniowego i rozlicznych form raka. Dotyczyło to tylko Włochów, którzy wypijali codziennie 48 gramów spirytusu — częściej wymagali reanimacji w związku z zawałem serca (takich przypadków było o 74% więcej niż wśród osób pijących umiarkowanie) i częściej (o 36%) zapadali na chorobę nowotworową.

Spożywanie alkoholu
© Sputnik . Aleksiej Kudenko
Z drugiej strony włoskie szpitale przyjmowały z różnych przyczyn o 11% więcej abstynentów i o 19% więcej osób, które rzuciły picie, niż osób umiarkowanie spożywających alkohol.

Co ciekawe, uczeni nie odnotowali takiej prawidłowości w przypadku rozwoju udarów i innych form krwotoków wewnętrznych. Zdaniem uczonych te różnice mają związek z tym, że spirytus etylowy utrudnia powstawanie skrzepów, co zmniejsza szanse rozwoju niedokrwienia, a przy tym zwiększa ciśnienie w naczyniach, co zwiększa ryzyko wystąpienia udaru.

Zdaniem Mukamala podobne niezwykłe właściwości małych doz alkoholu świadczą o tym, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy wpływa on dodatnio na zdrowie człowieka, czy nie. Innymi słowy, każdy aspekt jego oddziaływania na organizm człowieka należy badać oddzielnie i wstrzymywać się przed wyciąganiem uogólnionych wniosków.

Zobacz również:

To cię postawi na nogi nie gorzej niż kawa
Produkty, które „kradną młodość”
Jakie napoje zagrażają życiu
Tagi:
badanie, alkohol, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz