03:02 19 Kwiecień 2019
Ksiądz Tadeusz Rydzyk

Sojusz tronu i kościoła

© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Opinie
Krótki link
Julia Baranowska
11227

Są religie, które na systemie wyznaniowym od wieków opierają również systemy prawne i państwowe. Idea świeckości w polityce jest dla nich abstrakcją. Okazuje się, że dziś również katolikom marzy się powrót do czasów, kiedy Europą zarządzano z Rzymu, ewentualnie z Konstantynopola.

Kościół katolicki
© Sputnik . Wadim Zhernow
Katolicyzm jako nowe wyznanie miał narodzić się w starożytnym Rzymie, a pierwsi wyznawcy cierpieli jako ofiary igrzysk organizowanych przez Nerona. Mało kto zdaje sobie dziś sprawę, że wyznawcy Nowego Testamentu tak naprawdę nie byli nawet oryginalni: wiele idei przechwycili od Echnatona (Amenhotepa IV) — faraona rewolucjonisty, męża legendarnej, słynącej z piękności królowej Nefretete.

Małżeństwo przez krótki czas zniosło w całym Egipcie kult wielu bogów, wprowadzając „religię miłości bliźniego". Jedynym bogiem, którego wyznawali, była tarcza słoneczna. Znieśli granice, rozbroili wojsko, przysięgli żyć w pokoju z całym światem. Starożytny Egipt nie był na to wówczas gotowy. Ale już kilka wieków później właśnie ten kult — religii pokoju i tolerancji upowszechnił się w Cesarstwie Rzymskim i przetrwał wieki.

Później, przez całe stulecia uformowany w instytucję kościół dyktował warunki polityczne władcom niemal całego kontynentu — za wyjątkiem wschodu, gdzie królowało prawosławie.

Jerzy Gracz w arcyciekawym tekście historycznym opublikowanym we „Wróżce" opowiada o papieżu z największymi w dziejach ambicjami politycznymi: to Grzegorz VII, który „niemal w jednej chwili z watykańskiego urzędnika przeobraził się w wizjonera. Dostrzegł bowiem potrzebę istnienia ponadnarodowej władzy, która doprowadziłaby do stworzenia… Unii Europejskiej, rozumianej jednak wówczas, jako unia państw współpracujących ze sobą pod bacznym okiem Watykanu, na chwałę Chrystusa i… papieża. Taka Europa byłaby podzielona na diecezje. Pieniądze wydawane dotąd na wojny wędrowałyby do watykańskiej kasy, a potężna armia, stworzona na wzór dzisiejszego NATO, mogłaby skutecznie walczyć z innowiercami w Azji i Afryce". Jego plan ostatecznie spalił na panewce, a marzenie o unii państw Starego Kontynentu zdołał zrealizować dopiero Paweł V.

Dzisiaj, w świecie nowożytnym, po Soborze Watykańskim II, kościół teoretycznie pozostaje z boku, nie uczestnicząc w rządzeniu ani stanowieniu prawa. W niektórych państwach UE nie jest już nawet finansowany z budżetu, ale — jak każda organizacja „pozarządowa" z datków wiernych, ewentualnie podatkowych odpisów. W Polsce fundusz kościelny cały czas trzyma się mocno. Jesteśmy specyficznym społeczeństwem. Nowy porządek polityczny po 1989 roku zbudowano na narracji starcia dwóch sił — komunistycznej, świeckiej oraz obozu „Solidarności", w którym ważną rolę odgrywali kapłani i papież Polak. Stąd tak wielkie przywileje dla hierarchów — emerytury, zwolnienie z podatków, oddawanie państwowego majątku kościołowi, religia w szkołach.

Od pewnego czasu jednak na naszej religijnej scenie rządzi nie prymas Polski, lecz redemptorysta biznesmen z Torunia. Ojciec Tadeusz Rydzyk zbudował swoją potęgę na mediach: w których od początku religia mieszała się z polityką. Komentowano posunięcia rządzących, dyktowano, jak mają wyglądać regulacje w kwestii wolności obywatelskich i obyczajowości.

Nikogo więc nie zaskoczyło, kiedy w końcu Ojciec Dyrektor wypalił, że „katolicy nie mają pełnej reprezentacji politycznej" i założył swój Ruch Prawdziwa Europa". W Polsce dla wszystkich jest oczywiste, że Rydzyk nie zdecydowałby się na taki ruch, gdyby trwała jego cicha przyjaźń z PiS. To właśnie wielu polityków tej partii ojciec Rydzyk „podkradł" Kaczyńskiemu na swoje listy: Annę Sobecką, Gabrielę Masłowską, Jana Szyszkę, Andrzeja Jaworskiego, Mirosława Piotrowicza. Znana jest również wieloletnia przyjaźń Rydzyka z Antonim Macierewiczem.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego w Warszawie
© Sputnik . Jarosław Augustyniak
Na PiS dyrektor Radia Maryja „przejechał się" jak swego czasu fundamentalista katolicki Marek Jurek, który domagał się, by prezes wprowadził całkowity zakaz aborcji i inne restrykcyjne, anachroniczne i ultrakonserwatywne ustawy. PiS lubi trzymać kościół blisko, ale nie chce tracić z oczu bardziej postępowego wyborcy. Wspiera tradycyjne wielodzietne rodziny, ma na koncie homofobiczne wypowiedzi, niechętnie przyjmuje imigrantów, Unię Europejską traktuje jako lewicowego najeźdźcę — ale boi się utracić poparcie, jeżeli wprowadzi obyczajowość rodem z szariatu. Do tej pory głosem katolików w polityce był właśnie Jurek, w publicystyce zaś — Tomasz Terlikowski. Bardziej liberalny nurt, choć już bez ambicji politycznych, reprezentował w mediach Szymon Hołownia i środowisko „Tygodnika Powszechnego" księdza Adama Bonieckiego. Oni jednak nie są dla Rydzyka partnerami do rozmowy: walczą z ksenofobią, mówią o ociepleniu klimatu i prawach zwierząt, apelują o pomoc najuboższym, niepełnosprawnym, odżegnują się od nakładania obyczajowych zakazów…

Są różne teorie na to, co stanie się z ugrupowaniem Rydzyka. Jego zwolennikami są głównie emeryci, bo wielodzietne rodziny i wspólnoty katolickie (do których często takie rodziny należą) zagospodarował już Kaczyński. Redemptorysta nie powtórzy raczej chwilowego sukcesu Grzegorza VII — chyba że wejdzie w sojusz z narodowcami i ich nowym guru — exksiędzem Jackiem Międlarem. On nawiązuje do tradycji nieco młodszych niż XIX-wieczne. Wzoruje się na II RP, gdzie organizacje narodowe ze swoimi bojówkami napadały Żydów w imię katolickiego, polskiego Boga. Gdy Międlar weźmie swoich „młodych", a Rydzyk swoich „starych", rzeczywiście mogą zrobić PiS niemałą konkurencję.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jak być dobrą żoną w sypialni? Radio Maryja radzi
W USA otwarto kościół konopi
Można obalić PiS… ale po co?
Viva la Kaczyński
Tagi:
polityka, religia, media, Radio Maryja, Solidarność, Prawo i Sprawiedliwość, Tadeusz Rydzyk, Jarosław Kaczyński, Toruń, Rzym, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz