Plakaty antyrosyjskie w Warszawie

Wpadka wiceszefa MSZ, czyli kiedy internet wejdzie do głowy za mocno

© AP Photo / Alik Keplicz
Opinie
Krótki link
Tomasz Dudek
Afera wokół znieważenia Rosji na antenie TVP (7)
10029

Wiceminister udostępnił na twitterowym koncie Michała Rachonia pismo informacyjne na temat skargi rosyjskiej ambasady z dopiskiem „proszę przekazać żonie". Wiceszef MSZ, Bartosz Cichocki, chciał żeby wyszło efekciarsko. I wyszło. Ale niestety wyszło również cokolwiek nieprofesjonalnie. O czym jest ta historia?

Wszyscy pamiętamy bulwersującą sprawę grafiki z plakatem Wojciecha Korkucia „Achtung RuSSia" wykorzystaną w programie TVP „Mięła dwudziesta". Gospodarzem programu był Michał Rachoń. Jego żona, Katarzyna Gójska-Hejke, również jest dziennikarką — zawiaduje telewizją Republika, gdzie pełni rolę naczelnej gwiazdy, „prawicowej Moniki Olejnik".

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda na Defiladzie Niepodległości 2018 w Warszawie
© AP Photo / Czarek Sokolowski
W swojej stacji rozmawiała kilka dni temu z wiceministrem spraw zagranicznych Bartoszem Cichockim. Oboje odnajdywali się w mocno rusofobicznych klimatach. Cichocki mówił o zagrożeniu ze strony Rosji, perorował w najlepsze, aż nagle Gójska zaatakowała go od niespodziewanej strony: — Dlaczego podległy panu wydział MSZ wysyła kłamliwe, cenzorskie i grożące oświadczenia Federacji Rosyjskiej polskim dziennikarzom? Mówię o programie „Minęła dwudziesta" — zapytała.

Miała na myśli list, który dostał niedawno zwierzchnik jej męża w TVP Info. Dotyczył on skargi Ambasady Rosyjskiej na feralną audycję. W piśmie zawarte były wyrazy potępienia ze strony ambasady Rosji. Poproszono Telewizję Polską o zajęcie w tej sprawie stanowiska, ponieważ uznano ilustrację towarzyszącą programowi Rachonia za „znieważenie Federacji Rosyjskiej" oraz "czyn karalny zgodnie z art. 136 kk., tzn publiczne znieważenie głowy obcego państwa".

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa
© Sputnik . Vitaly Nevar
Cichocki zaczął się tłumaczyć: to nie departament wysłał pismo, a on sam. Gójska upierała się, że nie, zarzucała mu kłamstwo i — uwaga — „pójście tokiem rozumowania Rosji, cenzorskim, nachalnym, znanym tylko z totalitarnych i autorytarnych państw". Cichocki zaperzył się i stwierdził, że to on wygra tę potyczkę. Następnego dnia na dowód, że mówi prawdę, wkleił pismo na konto twitterowe Michała Rachonia, ponieważ… nie dał rady odnaleźć twitterowego konta swojej rozmówczyni.

Jego tweet, a raczej sposób, w jaki upubliczniono pismo — jakby nie patrzeć — urzędowe — wywołał lawinę komentarzy w internecie:

„A teść też dostanie do wglądu? A szwagier?" — pytali komentujący. Szkoda, że z pisma o międzypaństwowej wadze nadaktywny w internecie polityk uczynił scenkę rodem z komedii pomyłek. Po wypowiedziach w programie Telewizji Republika można się jednak było zorientować, że po wiceministrze nie ma co się spodziewać szczególnej dbałości o szacunek w stosunkach polsko-rosyjskich.

Swoją drogą, nie jest to pierwszy raz, kiedy Michał Rachoń usiłuje publicznie obrazić Władimira Putina. W 2009 podczas wizyty ówczesnego premiera Federacji Rosyjskiej w Polsce Rachoń wraz z kolegą — sopockim radnym PiS, przebrali się za wielkiego penisa, krzyczącego „Putin morderca!". Sprawą zainteresowała się nawet prokuratura, jednak ostatecznie umorzyła śledztwo. Rachoń dostał jednak burę od prezesa za „palikotyzację" debaty publicznej.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Afera wokół znieważenia Rosji na antenie TVP (7)

Zobacz również:

Jest reakcja Rosji na haniebną akcję TVP Info. Ambasador wezwany do MSZ
Władimir Putin podsumuje 2018 rok
Amerykanie oskarżają Rosję o naruszanie wolności religijnej. MSZ Rosji odpowiada
Tagi:
wpadka, list, MSZ Rosji, MSZ RP, TVP, Bartosz Cichocki, Władimir Putin, Rosja, Moskwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz