Widgets Magazine
18:35 25 Sierpień 2019
Analiza laboratoryjna

Tylko bez rąk! Polskie kliniki wdrażają katolicką metodę badania nasienia

© Depositphotos / MidoSemsem
Opinie
Krótki link
Nailia Efendieva
9320

W Polsce wdrażany jest niezwykły sposób badania spermy: za pomocą specjalnej prezerwatywy, która pozwala zebrać nasienie w czasie aktu płciowego między małżonkami.

Według słów bioetyka Błażeja Kmieciaka z Łodzi „pacjenci wielokrotnie zwracali uwagę, iż proponowane m. in. przez kliniki in vitro metody autostymulacji erotycznej, wywołują w nich oraz w ich żonach/partnerkach skrępowanie oraz dyskomfort moralny.

Mężczyźni, którzy z różnych przyczyn unikają metod tradycyjnych, mogą skorzystać ze specjalnej prezerwatywy, która nie zrani ich uczuć religijnych, a przy tym pozwoli zbadać spermę zebraną w czasie współżycia między małżonkami.

Koszt analizy wynosi 60 złotych, a koszt prezerwatywy — 20 złotych.

Monika Markut, przewodnicząca zarządu kliniki CMS Code proponującej tę usługę, wytłumaczyła w rozmowie ze Sputnikiem, że dana metoda jest zalecana przez WHO.

„Nasienie może być także oddane poza laboratorium w trakcie stosunku płciowego do specjalnej prezerwatywy nie wykazującej szkodliwego działania na plemniki".

Jednocześnie pani Markut zaznaczyła, że nasienie musi być dostarczone do laboratorium w przeciągu godziny od momentu wytrysku. W czasie transportu do laboratorium sperma nie może być też poddawana wahaniom temperatury: optymalna do tego celu temperatura wynosi od 20 do 37°C.

Taki sposób oddania nasienia do analizy niektóre portale nazwały już badaniem „po katolicku".

Plemniki
© Depositphotos / Resnick_joshua1
Jednak współzałożyciel CMS CODE prof. Tadeusz Pietrucha jest przeciwny takiemu poglądowi.

„To jest oczywiście zgodne z etyką katolicka, ale uważamy, że to stwarza także komfort dla osób nie będących katolikami. Nie ma czegoś takiego jak badanie „po katolicku", tak ja nie ma badania "po laicku". Jest badanie profesjonalne lub nie. Dla nas istotną częścią "profesjonalizmu" jest zapewnienie godnych i intymnych warunków przeprowadzenia tego badania" — zauważył Pietrucha w rozmowie ze Sputnikiem.

Katolicki portal Adonai zaoferował natomiast swój własny wariant, wychodząc z założenia, że dla osób głęboko wierzących nie do przyjęcia jest sama idea aktu płciowego wykluczającego możliwość zapłodnienia. Otóż autorzy portalu proponują przekłuć prezerwatywę, zapewniając tym samym proces zapłodnienia, a pozostałą zawartość wysłać do badania.

Ojciec Kiriłł z Katedry Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Moskwie w komentarzu dla Sputnika przypomniał, że na świecie od dawna wykorzystywana jest technologia prezerwatywy perforowanej.

„To tak zwana prezerwatywa perforowana, która jednocześnie wystarcza do tego, żeby zebrać jakąś ilość nasienia potrzebnego do zbadania, a z drugiej strony nie wyklucza poczęcia, otwartości tego aktu miłości mającego na celu przedłużenie życia, co z punktu widzenia kościoła katolickiego jest warunkiem zdrowej bliskości między mężczyzną i kobietą. Mi się wydaję, że ta dyskusja powstała może nie bez potrzeby, dlatego że ludzie rozumieją, że jest tu problem natury moralnej, ale problem ten został rozwiązany już dawno przez specjalistów".

Te metoda wywołała w społeczeństwie sprzeczne opinie. „Czapki z głów Rodacy! Większej głupoty nie słyszałem, dzisiaj". Wielu zadaje sobie pytanie: „Ciekawy jestem ilu jest w Polsce mężczyzn katolików którzy nigdy się nie onanizowali?". Padały też propozycje: „A może poświęcić prezerwatywę?". Byli też tacy, których usługa kliniki znieważyła: „O rzesz… święcona prezerwatywa? Czy lubrykowana świętymi olejami? Czy rzeczywiście słowo katolik MUSI zamieniać się w synonim słowa debil?".

Zobacz również:

Zmasowany atak na testosteron
Ograniczenia zapłodnienia in vitro mogą cofnąć Polskę o 70 lat
Cud genetyki: jednopłciowe ssaki doczekały się potomstwa
Tagi:
sperma, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz