04:28 12 Grudzień 2019
Amerykańscy żołnierze w Afganistanie

Dlaczego USA wycofują się z Syrii, ale nie z Afganistanu?

© Zdjęcie : US Army / Staff Sgt. Shane Hamann
Opinie
Krótki link
3200
Subskrybuj nas na

Zdaniem wysokiej rangi afgańskich urzędników wycofanie afgańskich wojsk z Afganistanu nie wpłynie na bezpieczeństwo w kraju. Wypowiedzi te pojawiły się w związku z doniesieniami o tym, że prezydent USA Donald Trump zamierza w ciągu kilku miesięcy wycofać połowę amerykańskiego kontyngentu wojskowego z Afganistanu.

Jednak Departament Obrony Stanów Zjednoczonych nie potwierdził tych informacji.

Dr Joseph Fitsanakis z Coastal Carolina University, docent programu w zakresie polityki wywiadu i bezpieczeństwa narodowego, w wywiadzie dla Sputnika podzielił się swoją opinią na ten temat.

— Czy wycofanie amerykańskich wojsk z Afganistanu wpłynie na sytuację w tym kraju?

— Moim zdaniem wycofanie, jeśli faktycznie do niego dojdzie, w niewielkim stopniu wpłynie na bezpieczeństwo wewnętrzne kraju. Należy podkreślić, że – według dostępnych danych – sytuacja w tym państwie jest straszna. Talibowie kontrolują około 55-60% kraju, czyli mniej niż dwa lata temu, ale więcej niż przez 17 lat amerykańskiej interwencji.

Niemal każdego dnia dochodzi do ataków talibów na afgańskie obiekty rządowe w dużych miastach.

Aktualnie obecność wojskowa Stanów Zjednoczonych i koalicji międzynarodowej jest faktycznie ograniczona. W rzeczywistości ma ona jedynie symbolicznych charakter. Nie ma znacznego wpływu na poziom bezpieczeństwa w Afganistanie.

— Czy ma Pan wątpliwości co do tego, czy faktycznie amerykańskie wojska zostaną wycofane z Afganistanu?

— Tak. Chcę przypomnieć, że przedstawiciele administracji USA nie potwierdzili doniesień, które pojawiły się w amerykańskich mediach. Należy również pamiętać, że od kilku lat administracja prezydenta Trumpa wyróżniała się spontanicznością i nieprzewidywalnością. Dlatego obecnie wszystko, co obserwujemy, to jedynie wiadomości. Nie muszą się potwierdzić.

— Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że faktycznie dojdzie do wycofania amerykańskich wojsk? Czy pojawiły się sygnały tego, że Stany Zjednoczone zamierzają to zrobić?

— Z punktu widzenia chaosu w Waszyngtonie, aktualna sytuacja w Stanach Zjednoczonych nie ma precedensu. Rząd może zawiesić prace.

W administracji panuje pewien bałagan. W związku z tym istnieje prawdopodobieństwo tego, że w najbliższych tygodniach prezydent skoncentruje się na wewnętrznych problemach kraju, co bezpośrednio wypłynie na plany i ambicje dotyczące polityki międzynarodowej. Ponadto talibowie nie wydali oficjalnych oświadczeń. Na razie nie wiadomo, jaka będzie ich reakcja na te doniesienia.

Jeśli w niedalekiej przyszłości dojdzie do poważnej ofensywy ze strony talibów, podobnej do tej, jaką obserwowaliśmy w przeszłości w niektórych regionach kraju, faktycznie zmusi to Stany Zjednoczone do pozostania w tym państwie.

— Co wydarzy się w Afganistanie z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego i obronności kraju?

— Nie ma wątpliwości co do tego, że afgański rząd boryka się z problemami w sferze bezpieczeństwa, ale powiedziałbym, że słabość rządowych organów bezpieczeństwa niekoniecznie ma związek z jakimiś brakami natury militarnej.

Afgańskie siły bezpieczeństwa są słabe, brakuje im personelu. W ubiegłym roku w walkach zgięło około 10 tys. żołnierzy, ale głównym problemem jest problem polityczny.

Prezydent kraju Aszraf Ghani stoi na czele koalicji, która faktycznie cierpi w wyniku rywalizacji i walk wewnętrznych. Wśród elit Kabulu ogromnym problemem jest korupcja.

Można powiedzieć, że w pewnym sensie rząd kraju jest oderwany od codziennej walki statystycznego obywatela Afganistanu. To właśnie ta widoczna niespójność pomiędzy elitą rządzącą a zwykłymi ludźmi zmniejsza atrakcyjność rządu, a co za tym idzie, jego zdolność do obrony kraju.

—  Co mogło być powodem takiego oświadczenia ze strony Donalda Trumpa?

— Moim zdaniem to oświadczenie jest oznaką tego, że metody wojskowe, stosowane przez Waszyngton do rozwiązania problemu bezpieczeństwa w Afganistanie, nie działają. Od 17 lat koalicja pod wodzą Stanów Zjednoczonych walczy wraz z afgańskimi siłami rządowymi, ale talibowie są obecnie silniejsi niż kiedykolwiek od dwudziestu lat.

Należy zauważyć, że prezydent Trump nie zawsze opowiadał się za polityką wycofania wojsk. Zaledwie rok temu mówił o tym, że Stany Zjednoczone hołdują bezpiecznemu, wolnemu od talibów Afganistanowi. Od objęcia urzędu w 2016 roku zwiększył liczebność amerykańskich żołnierzy w tym kraju z 8 tys. do 14.

Osiem lat temu w 2010 roku w Afganistanie stacjonowało 100 tys. amerykańskich żołnierzy, ale wszystkie te wysiłki są bezużyteczne. Jeśli w 2010 roku Stany Zjednoczone nie zdołały zapewnić bezpieczeństwa w tym państwie przy pomocy 100 tys. wojskowych, raczej nie można liczyć, że jedna dziesiąta tej liczby może istotnie zmienić sytuację.

Rocznica rewolucji październikowej, ZSRR
© Sputnik . Yuryi Abramochkin
W tej chwili Biały Dom na dwa wyjścia. Po pierwsze, może znacznie zwiększyć swoją obecność wojskową w kraju (10 razy i więcej), a po drugie – wycofać wszystkie wojska, aby przestać być czynnikiem pozbawiającym nadziei na owocny proces pokojowy. Sądzę, że decyzja prezydenta wskazuje na to, że wybrał drugą opcję.

— Mówił Pan o czynniku odwracającym uwagę od procesu pokojowego. Czy po wycofaniu amerykańskich wojsk dojdzie do progresu w procesie pokojowym?

— Być może. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich niedawno zakończyły się dwudniowe rozmowy pokojowe między delegacjami Stanów Zjednoczonych a talibami. Przedstawiciele stron zapowiedzieli kolejne spotkania.

Świadczy to o tym, jak daleko zaszliśmy. Przecież jeszcze kilka lat temu w Waszyngtonie mówiono, że USA nie będą negocjować z terrorystami.

Należy też zauważyć, że, zgodnie z żądaniami talibów, afgański rząd nie odegrał roli w tych negocjacjach.

Po zakończeniu rozmów przedstawiciele delegacji talibów oświadczyli, że największą przeszkodą na drodze do pokoju jest obecność w kraju koalicji wojskowej pod wodzą Stanów Zjednoczonych. W związku z tym wycofanie wojsk amerykańskich, jeśli tak się rzeczywiście stanie, z pewnością zwiększy prawdopodobieństwo rozwiązania konfliktu między talibami a afgańskim rządem.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Autobus z Kijowa do Warszawy stanął w płomieniach (wideo)
Rosjanie: koniec zakupów w Polsce. Drożyzna odstrasza
Częstochowskie bombki na rosyjskich choinkach
Tagi:
koalicja, armia, Taliban, Donald Trump, Afganistan, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz