01:45 22 Styczeń 2019
Rodzina

Eksperci: 500 plus do poprawki

© Fotolia / Goodluz
Opinie
Krótki link
Antonina Świst
8155

Minister Rafalska zapowiedziała podniesienie kryterium dochodowego potrzebnego, by dostać świadczenie „Rodzina 500 plus”. Ale jest jeszcze jeden pomysł na reformę flagowego programu PiS. Niestety, nie każdemu przypadnie do gustu…

Ciekawy sondaż przedstawił portal ciekaweliczby.pl. Okazuje się, że większość sympatyków partii rządzącej (52 proc.) wypowiedziało się za tym, by wobec osób, które unikają pracy, bo wolą żyć z różnych świadczeń i zasiłków – ograniczyć pomoc państwa i zamiast tego zachęcić ich do podjęcia pracy zarobkowej. Badanie to przeprowadzono w grudniu na zlecenie portalu za pomocą panelu Ariadna na 1057 osobach.

Co jeszcze? Dwie trzecie badanych (66 proc.) nie ma nic przeciw odebraniu świadczeń wychowawczych najbogatszym rodzinom. Są też kwestie, w których sympatycy rządzących zgadzają się w stu procentach z sympatykami opozycji: 79 proc. wyborców PiS i 78 proc. wyborców PO jest za przyznaniem 500 złotych na dziecko wszystkim samotnym rodzicom. Natomiast – i to jest pomysł wzbudzający największe kontrowersje  70 proc. jest za tym, by wsparcie obejmowało każde dziecko pod warunkiem, że choć jeden rodzic pracuje.

– Świadomość, że wiele osób unika pracy, bo woli utrzymywać się z różnego rodzaju świadczeń i zasiłków sprawia, że większość Polaków, niezależnie od sympatii politycznych, popiera zmiany w przyznawaniu świadczeń. Dotyczy to również programu 500 plus, który nie powinien zniechęcać ludzi do podejmowania pracy – powiedziała Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl w rozmowie z „Głosem Wielkopolski".

Natomiast Mirosław Giese, dr hab. nauk ekonomicznych prof. nadzw. UKW, jest zdania, że 500 plus od początku powinien mieć postać dodatku celowego lub bonów a nie pieniędzy, które rodzice dostają bonusowo do ręki: – Powinny to być wydatki na zdrowie, na edukację, czas wolny, wypoczynek. Rodzic powinien wiedzieć, jaką kwotę w ciągu roku ma do dyspozycji i dostać zwrot wydatków po okazaniu rachunków. Gubimy istotę programu. Dopiero dzietność na poziomie 2,1 zapewnia, że nie będzie problemów demograficznych i tych, które się z nimi wiążą: społecznych, ekonomicznych. A tego nie widać.

Jednocześnie ekspert uważa, że nie powinno się zmieniać warunków programu, który działa już dwa lata: – Zmiana reguł w trakcie gry kłóci się z zasadą umowy społecznej.

Na razie minister Rafalska nie potwierdza, że rząd pracuje nad zmianami innymi niż podwyższenie kryterium dochodowego. — To kryterium musi być takie, żeby było dostępne nawet wtedy, kiedy minimalne wynagrodzenie jest dzielone na dwa. To jest punkt wyjścia. Moim zdaniem propozycję poznacie państwo nie później niż pod koniec pierwszego kwartału 2019 roku – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Przez zmiany klimatyczne ludzie gorzej pracują
Jak Czesi na Wołyniu nauczyli Ukraińców pracy
Rosja pracuje nad lotniskowcem nowej generacji
Tagi:
rodzina, pieniądze, praca, Prawo i Sprawiedliwość, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz