19:28 14 Listopad 2019
Pałac Kultury i Nauki w Warszawie.

W Polsce nie było komunizmu

© Sputnik . Krzysztof Żurek
Opinie
Krótki link
Autor
10540
Subskrybuj nas na

Prof. Andrzej Walicki - historyk idei, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, emerytowany profesor Uniwersytetu Notre Dame (USA), wybitny znawca marksizmu oraz rosyjskiej filozofii i myśli społecznej. Autor m.in. wydanej w tym roku książki „Od projektu komunistycznego do neoliberalnej utopii".

—  Panie profesorze, tytuł pana książki „Od projektu komunistycznego do neoliberalnej utopii" wygląda na prowokację. Zgodnie z duchem czasu powinien on brzmieć: „Od komunistycznej utopii do projektu neoliberalnego".

— W tytule rzeczywiście jest element prowokacji, jednak uważam, zresztą nie jestem w tym odosobniony, że od odwilży gomułkowskiej w Polsce nie realizowano utopii komunistycznej, natomiast od początku przemiany ustrojowej realizuje się utopię neoliberalną. Neoliberalizm podobnie jak komunizm jest utopią.

W książce wyjaśniam nieporozumienia wokół kilku kluczowych pojęć, przede wszystkim komunizmu i liberalizmu. Zostały one zdeformowane w myśl orwellowskiego dążenia do ustanowienia kontroli nad językiem w celu narzucenia społeczeństwu ideo­logicznej wizji rzeczywistości.

Wypaczone znaczenia pojęć komunizm i liberalizm utrwalają się w świadomości społecznej, wpływają na kształt ustroju Polski.

—  Zacznijmy od komunizmu.

Polska. Warszawa. Kancelaria Premiera RP w barwach narodowych
© Zdjęcie : Kancelaria Premiera RP
Litwa. Park Grūtas. Agnieszka Wołk-Łaniewska
© Zdjęcie : Agnieszka Wołk-Łaniewska
Adam Michnik i Lech Wałęsa. Warszawa
© Sputnik . Leonid Swiridow
— Istotą zaprojektowanej przez Karola Marksa utopii komunistycznej jest nie jakaś forma dyktatury politycznej, lecz antyrynkowy fundamentalizm postulujący całkowite zniesienie rynku, własności prywatnej i pieniądza. Program gotajski z 1875 r. zakładał, że po zwycięs­twie rewolucji proletariackiej pieniądze zostaną natychmiast zastąpione kuponami pracy. „Skok do królestwa wolności", jak go opisał Fryderyk Engels, miał polegać na unicestwieniu zniewalających ludzi „ślepych sił rynku". Anarchia rynku zostałaby zastąpiona przez racjonalny plan, czyli świadomą wolę wytwórców.

Lenin pisał, że całe społeczeństwo będzie „jednym biurem i jedną fabryką z równością pracy i równością płacy". Miarą wolności miała być wszechobecna kontrola. Ta skrajnie antyliberalna wizja legitymizowała totalitaryzm, bo bez wolności politycznej niemożliwa byłaby realizacja głównego celu marksistowskiego komunizmu — wyeliminowanie gospodarki rynkowej. Utopia komunistyczna podniesiona do roli nauki — wiedzy o prawach historii i rozwoju społecznego — uzasadniała wszelkie okrucieństwo dokonujące się w imię „królestwa wolności".

—  W tym sensie stalinizm nie był wypaczeniem komunizmu.

— Sam Stalin w swojej ostatniej książce „Ekonomiczne problemy socjalizmu" przestrzegał przed szybkim realizowaniem komunizmu, bo grozi to destabilizacją państwa. Stalin powoływał się na komunizm, chciał zachować komunistyczną legitymizację, ale jego budowę odkładał ad Kalendas Graecas.

Nikita Chruszczow uznał to za odejście od komunizmu i rewitalizował projekt utopii komunistycznej. Zmniejszył działki przyzagrodowe w kołchozach, ożywił walkę z religią, zamierzał przekształcić kołchozy w agrogrody, zastąpić jedzenie posiłków w domach powszechnym żywieniem zbiorowym, rozdawać towary za darmo. W ramach destalinizacji ogłosił program przyspieszonego budownictwa komunizmu, którym zmęczone było nie tylko społeczeństwo, ale nawet nomenklatura, miała bowiem dość nieustannej mobilizacji w imię ostatecznego celu, jakim miał być komunizm.

—  Odwilż w ZSRR i Polsce miały zatem zupełnie inny charakter.

— Tego u nas w ogóle się nie dostrzega. Chruszczow wykonał zwrot w kierunku komunizmu, natomiast Władysław Gomułka z budowy komunizmu się wycofał. On w ten projekt nie bardzo wierzył, o czym świadczą jego fraszki. Po śmierci Stalina napisał: „Gdy »Słoneczko« zgasło i nastąpił mrok, piewcy jego blasku odzyskali wzrok".

Polska droga do socjalizmu była tak naprawdę drogą od komunizmu. Co to za komunizm, który toleruje prywatne rolnictwo i potężne wpływy Kościoła katolickiego?

Owszem, Gomułka był przywiązany do zachowania uprzywilejowanej pozycji klasy robotniczej w redystrybucji, pozostawienia pewnych kanonów socjalizmu, ale miało to bardzo niewiele wspólnego z komunistyczną utopią. Nie zamierzał likwidować gospodarstw chłopskich, próbował reformować gospodarkę. Legitymizację komunistyczną zastąpił legitymizacją narodową. Był wiarygodny, bo przecież w okresie stalinowskim represjonowano go za „odchylenie narodowe".

—  W czym zawierała się ta legitymizacja narodowa Gomułki?

— Można ją sprowadzić do tezy: w istniejących warunkach geopolitycznych tylko Polska Zjednoczona Partia Robotnicza może zapewnić efektywną obronę interesów Polski. Związek Radziecki był traktowany przez Gomułkę nie tyle jako sojusznik ideologiczny, ile jako gwarant polskiej państwowości, nieuznawanej przez RFN granicy zachodniej. Porzucenie myśli o budowie komunizmu i legitymizacja narodowa sprawiły, że odpadła konieczność ciągłej mobilizacji społeczeństwa w imię „królestwa wolności", a tym samym osłabła presja ideologiczna. Nastąpiło „unarodowienie PZPR" — członkowie partii nie tylko nie czuli się komunistami, ale nawet nie wiedzieli, czym jest komunizm.

PZPR pod wodzą Gomułki stała się de facto partią postkomunistyczną, zachowała władzę polityczną, ale zrezygnowała z podporządkowania sobie wszystkich dziedzin życia. Polska z państwa totalitarnego przekształciła się w państwo autorytarne świadomie uchylające się od budowy komunizmu. Od połowy lat 50. do samego końca PRL nie była państwem komunistycznym w sensie doktryny, praktyki politycznej ani aspiracji i świadomości członków partii.

Polska była najswobodniejszym państwem od Berlina po Władywostok, wyjątkowym z perspektywy bloku wschodniego. W Związku Radzieckim uczono się polskiego, by czytać wydawane w Polsce gazety i książki.

—  Mam w swojej bibliotece pana książkę „Stanisław Brzozowski — drogi myśli", która została kupiona w latach 70. w księgarni w Kijowie. Bardzo dużo teraz mówimy o „sowietyzacji" Polski i bardzo niewiele o „polonizacji" ZSRR.

— Po dojściu do władzy Leonida Breżniewa ZSRR także wybrał drogę od komunizmu. Breżniew zaproponował zmęczonej ciągłą mobilizacją nomenklaturze skoncentrowanie się nie na budowie komunizmu, lecz na obronie zdobyczy realnie istniejącego socjalizmu.

W ten sposób pojawiło się określenie realny socjalizm, które odkładało perspektywę komunistyczną na daleką przyszłość. Mimo to Polska nadal była krainą wolności wśród państw bloku wschodniego. Wystarczyło przekroczyć granicę ze Związkiem Radzieckim, by poczuć ogromną różnicę. W Polsce był największy zakres wolności osobistej, swobody w kulturze i sztuce. W nauce dopuszczono pluralizm, marksizm miał znacznie słabszą pozycję niż w innych państwach realnego socjalizmu.

Na Zachodzie każdy rozumiał, że przyjechałem z Polski, bo tylko Polska wysyła stypendystów do USA. Tylko w Polsce Fundacja Forda mogła działać swobodnie. Polskich naukowców traktowano na Zachodzie jak ludzi niepoddanych indoktrynacji ideologicznej, z którymi można normalnie rozmawiać.

Z racji tego, że jeździłem i na Wschód, i na Zachód, miałem przywilej patrzenia na Polskę z zewnątrz. Mogłem dokonywać porównań — zawsze stwierdzałem, że PRL wypadała nieskończenie lepiej na tle Związku Radzieckiego, Czechosłowacji, NRD.

Ciąg dalszy nastąpi…

Krzysztof Pilawski, polski publicysta

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tekst jest publikowany za zgodą Redakcji tygodnika opinii Przegląd. Oryginał pierwotnie ukazał się w Przeglądzie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

PO jest matką i ojcem obecnej władzy
Warszawa w odwrocie: „Ile razy można wyciągać w czyjąś stronę rękę i mieć ją oplutą?"
Rozmowa kontrolowana: „Szpieg" rozmawia z senatorem
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
„Pożyteczna idiotka Putina" też ma swoje zdanie
Zdekomunizowani i ich następcy. Część 2.
Radziecki konstruktor rozprawia się z socjalizmem
Ludwik Stomma: Polska awansu społecznego. Cz. 1.
Zemsta na trupach
Agnieszka Wołk-Łaniewska: Symetryzm mać wolności
Tagi:
komunizm, liberalizm, socjalizm, kościół, polityka, nauka, demokracja, PZPR, Krzysztof Pilawski, Fryderyk Engels, Władysław Gomułka, Andrzej Walicki, Leonid Breżniew, Karol Marks, Stalin, Chruszczow Nikita, PRL, Czechosłowacja, Władywostok, Berlin, ZSRR, Niemcy, USA, Rosja, Kijów, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz