Widgets Magazine
22:27 23 Październik 2019
Flaga Polski i Unii Europejskiej

Salvini + Kaczyński = porażka?

© REUTERS / Kacper Pempel
Opinie
Krótki link
Autor
0 163
Subskrybuj nas na

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani stwierdził, ze sojusz europejskich populistów, w ramach którego współpracę mieliby podjąć Matteo Salvini i Jarosław Kaczyński, nie ma szans, ponieważ „PiS jest ugrupowaniem antyrosyjskim".

— Suwereniści i populiści nie będą mieli większości w PE — stwierdził cytowany przez polskie i zagraniczne media przebywający w tej chwili w Abruzji Antonio Tajani. Zasugerował, że kością niezgody mogą być tutaj różnice w stosunku do polityki Władimira Putina, dletego sojusz Kaczyński-Salvini skończy się jeszcze zanim na dobre się zacznie.

— Suwereniści nie będą mieli wyniku, jakiego się spodziewają, to tylko propaganda. Salvini jest zwolennikiem Putina. Wśród suwerenistów panuje całkowity brak zgody. Ugrupowania te nie mają żadnej możliwości, by wpłynąć na życie następnego Parlamentu Europejskiego, skoro już dziś są podzielone.

Mianowany na premiera Włoch Giuseppe Conte i prezydent Włoch Sergio Mattarella podpisują dokumenty
© REUTERS / Italian Presidential Press Office
Szef PE powiedział, że „PiS jest ugrupowaniem antyrosyjskim" i zapewne z tego powodu środowe spotkanie włosko-polskie w Warszawie „nie poszło najlepiej".

Czy tak jest rzeczywiście? Polskie media podają skąpe informacje o tym, że podczas rozmów z Salvinim, zwanym „przyjacielem Kremla", nie zapadły żadne konkretne decyzje. Ale już np. Anna Maria Anders była spotkaniem zachwycona.

— Wicepremier Włoch szuka sojuszników nie tylko przed wyborami do PE, ale buduje swoją pozycję w ogóle. Niedawno był w Izraelu, a w planach jest wizyta w USA. Salvini dopiero uczy się polityki. Przecież jeszcze w 2017 roku był nikim. Miał poparcie rzędu 6 proc. Obecnie wynosi ono 30 proc. Uważam, że kiedyś może być premierem — powiedziała w rozmowie z Polskim Radiem. Dodała również, że niewykluczone, iż będą kolejne spotkania. Najbliższe miałoby się odbyć w Mediolanie, skąd pochodzi wicepremier Włoch.

Chociaż Tajani nie wierzy w powstanie wspólnego bloku populistów, warto zwrócić uwagę na to, że PiS próbuje dziś szukać sobie w Parlamencie Europejskim nowego miejsca, ponieważ po brexicie z partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów odejdą torysi, więc ugrupowanie może być bardzo osłabione. Europejska Partia Ludowa (do której nota bene należy Tajani) już ogłosiła, że członków PiS w swoich szeregach nie chce.

Poza tym, wbrew temu, co twierdzi dziś szef PE, na poziomie unijnej współpracy dla PiS większy kłopot stanowi raczej stosunek ewentualnych sojuszników do Marie Le Pen, a nie do Władimira Putina. To współpracy z nią obawia się Jarosław Kaczyński — i dał temu wyraz na spotkaniu w Warszawie. Zresztą sam wicepremier Włoch ma z nią podobny problem. Prawda jest taka, że Front Narodowy może stanowić wizerunkowy kamień u szyi dla powstającego europejskiego bloku.

— Kaczyński wyraził zaniepokojenie tym, co głosi ta partia. Mówił, że jest radykalna i nie możemy tego popierać. Salvini zgodził się z prezesem — zdradziła Anna Maria Anders. Natomiast pytana o rozbieżności w kwestii stosunku do sankcji nałożonych na Rosję, odparła: — Spotkanie nie oznacza, że musimy się we wszystkim zgadzać. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump też się spotkał z Putinem. Spotkał się również z Kim Dzong Unem…

Przypomnijmy, że zdecydowanie cieplejsze stosunki Viktora Orbana z Moskwą nie powstrzymują PiS przed współpracą w ramach Grupy Wyszehradzkiej ani forsowania idei Trójmorza. I chociaż rok temu Kaczyński gościł na Nowogrodzkiej Rexa Tillersona, z którym planował amerykańskie bazy mające „powstrzymać rosyjską agresję" — przed zbliżajacymi się eurowyborami musi po prostu wysłuchać, co ma do powiedzenia objeżdżający Europę potencjalny sojusznik. Brexit może bowiem zachwiać siły w PE bardziej, niż się powszechnie uważa. Przyznał to zresztą nawet Antonio Tajani. — Wielka Brytania to demokratyczna dusza i przeciwwaga dla Niemiec — ocenił, mając nadzieję na powtórzenie referendum.

Tymczasem z Nowogrodzkiej płyną jasne sygnały, że PiS zamierza zagospodarować elektorat skrajnej prawicy, który do tej pory bezskutecznie starał się zmobilizować Paweł Kukiz.. Jednym z takich ruchów było obsadzenie byłego lidera Młodzieży Wszechpolskiej na fotelu wiceministra cyfryzacji. Dlatego jak najbardziej możliwym jest porozumienie z Włochami w ramach potrzeby chwili. 

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Trójmiejska wojna na szczycie: Wałęsa kontra Kaczyński
Polexit: Tusk straszy, Kaczyński uspokaja
Salvini: z ziemi włoskiej do Polski
Tagi:
populiści, sojusz, negocjacje, Prawo i Sprawiedliwość, Parlament Europejski, Antonio Tajani, Marine Le Pen, Matteo Salvini, Paweł Kukiz, Jarosław Kaczyński, Władimir Putin, Włochy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz