14:20 19 Listopad 2019
Prezydent USA Donald Trump

„Jeśli plan USA się powiedzie, za kilka lat w Syrii pojawi się kurdyjskie quasi-państwo”

© AP Photo / Andrew Harnik
Opinie
Krótki link
63311
Subskrybuj nas na

Tureccy eksperci w wywiadzie dla Sputnika skomentowali oświadczenie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa o rozpoczęciu wycofywania amerykańskich wojsk z Syrii i planach stworzenia na syryjskim terytorium 32-kimometrowej strefy bezpieczeństwa.

Zdaniem ekspertów ta inicjatywa Waszyngtonu przygotowuje grunt pod nową falę napięć na linii Turcja – USA, które w różny sposób interpretują pojęcie „terroryzm”.

Specjalista ds. strategii wojskowej, emerytowany generał brygady Sił Zbrojnych Turcji, wykładowca na Uniwersytecie Aydin w Stambule Naim Baburoglu podkreślił, że oświadczenie Trumpa na temat wycofania wojsk z Syrii nie odzwierciedla rzeczywistości: „Przedstawiciele amerykańskiej administracji wskazują na to, że 200 amerykańskich żołnierzy niedaleko bazy Tanf będzie nadal przebywać w Syrii nawet po wycofaniu głównego kontyngentu. Biorąc pod uwagę, co obserwujemy obecnie, Stany Zjednoczone nie zamierzają definitywnie opuszczać Syrii, zachowują tam swoją obecność wojskową, nadal są wierne swojej strategii w polityce zagranicznej. Jeśli nawet USA zmniejszą liczebność swojego kontyngentu, oczywiste jest, że nie opuszczą Syrii, dopóki nie zapewnią bezpieczeństwa kurdyjskim formacjom zbrojnym YPG/Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Stany Zjednoczone nie chcą, aby Turcja przeprowadzała operacje na wschód od Eufratu, a jako warunek wycofania swoich wojsk podają przeszkodzenie we wzmocnieniu obecności wojskowej Iranu w Syrii. W tej sytuacji niezwykle trudno jest mówić o całkowitym wycofaniu się USA z Syrii”.

Baburoglu powiedział też, że inicjatywa Amerykanów w zakresie stworzenia „strefy bezpieczeństwa” ma na celu zapobiegnięcie operacji tureckich sił zbrojnych przeciwko kurdyjskim oddziałom na wschód od Eufratu.

Stworzenie strefy bezpieczeństwa oznacza, że nikt nie może wtargnąć do tego regionu ani z powietrza, ani z lądu. Obserwowaliśmy coś podobnego na przykładzie Iraku Północnego. W 1991 roku w Iraku powołano do życia strefę bezpieczeństwa i strefę zakazu lotów, co pozwoliło Partii Pracujących Kurdystanu na wzmocnienie swoich pozycji i doprowadziło do stworzenia na północy tego państwa kurdyjskiego podmiotu państwowego. Aktualnie – jak wiadomo – funkcjonuje tam podporządkowana centrum, ale faktycznie niezależna kurdyjska struktura państwowa – wyjaśnił ekspert.

— Dziś Stany Zjednoczone planują najpierw powołać do życia na terytorium Syrii strefę bezpieczeństwa, a potem – ogłosić strefę zakazu lotów i stworzyć warunki dla powstania w regionie za 5-10 lat quasi-państwowej struktury Partii Pracujących Kurdystanu. W przypadku Turcji taki scenariusz jest niedopuszczalny. Ponadto Turcja i Stany Zjednoczone w różny sposób wyobrażają sobie „strefę bezpieczeństwa” w Syrii. Jeśli Ankara uważa, że jest to region, w którym powinni być obecni tureccy wojskowi i kontrolowane przez nich siły, to Waszyngton widzi go jako terytorium do rozmieszczania kurdyjskich oddziałów Partii Sojuszu Demokratycznego, przedstawicieli arabskich plemion i syryjskich Peszmergów. Amerykańska inicjatywa tylko zwiększy zagrożenie terrorystyczne dla państwa tureckiego – podkreślił emerytowany wojskowy.

Z kolei politolog, kierownik Uniwersytetu Badawczego „Turcja w XXI wieku” Cahit Armağan Dilek wyraził przekonanie, że plan USA w zakresie stworzenia strefy bezpieczeństwa ma na celu przeszkodzenie Turcji w przeprowadzeniu operacji na wschód od Eufratu.

Jeśli Turcja będzie nalegać na potrzebę przeprowadzenia operacji, to Stany Zjednoczone szybko ogłoszą powstanie w regionie strefy zakazu lotów. Jeszcze zanim Trump ogłosił swoją decyzję o wycofaniu wojsk z Syrii, omawiano plany wyparcia kurdyjskich oddziałów samoobrony YPG nieco dalej na południe i rozmieszczenia na wąskim pasie granicznym grup składających się z przedstawicieli plemion arabskich i syryjskich Peszmergów, wobec których jest lojalna Ankara. Najprawdopodobniej wkrótce zobaczymy, w jaki sposób, w ramach porozumienia osiągniętego między Ankarą a Waszyngtonem, grupy te zostaną umieszczone w buforowej strefie bezpieczeństwa. Jednak głównym celem tego kroku ze strony Stanów Zjednoczonych jest uniemożliwienie Turcji prowadzenia operacji przeciwko kurdyjskim formacjom – wyjaśnił politolog.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

W Syrii zatrzymano terrorystów planujących nowe zamachy
„Grzesiu, czego ty nie śpisz?": Spotkanie z niedźwiedziem hitem Internetu
Nurmagomedov vs. McGregor: rewanżu nie będzie?
Tagi:
armia, Donald Trump, Syria, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz