Widgets Magazine
04:48 19 Wrzesień 2019
Plakat wyborczy kandydata na prezydenta Ukrainy Władimira Zieleńskiego na ulicy w Kijowie

Kandydat na prezydenta Ukrainy czerpie pieniądze z Rosji. „Zmusili” go

© Sputnik . Stringer
Opinie
Krótki link
Autor
3610
Subskrybuj nas na

Kandydat na prezydenta Ukrainy, jeden z liderów przedwyborczego wyścigu komik Władimir Zieleński zarabia w Rosji - poinformowali ukraińscy dziennikarze o wynikach swojego dochodzenia. Z jednej strony działania Zełenskiego nie łamią prawa, a z drugiej - sam wcześniej twierdził, że zamknął działalność w „kraju agresora”.

„Uderzyć w mordę” widza

Nie tak dawno temu Zełenski publicznie skarżył się, że jego zarobki poszły w dół „po zamknięciu działalności w Rosji”. Niemniej jednak prawnik studia „Kwartał 95” Iwan Bakanow potwierdził, że firma Green Films (związana z Zełenskim) otrzymała środki od „kraju agresora”.

Według ukraińskich mediów w latach 2014-2017 firma otrzymała od Rosji trzynaście milionów dolarów. „Niestety te umowy zostały zawarte do 2021-2023 roku. Odnoszą się do należności licencyjnych <…> za filmy z lat 2010-2014” — wyjaśnił Bakanow.

I wyraził ubolewanie, że — jak powiedział — tego źródła dochodu w żaden sposób nie można zamknąć. „Zostały ustalone zadania związane z zamknięciem firmy, ale w Federacji Rosyjskiej wszczęto postępowanie karne przeciwko Wołodymyrowi, przeciwko «Kwartałowi» i nie można tam przyjechać” — usprawiedliwiał się Bakanow. Zełenski oświadczył, że opuści założycieli firmy będącej właścicielem Green Films.

Następnie ukraińskie media poinformowały, że w 2017 roku Green Films otrzymał około pół miliona dolarów dotacji od Ministerstwa Kultury Rosji. Środki przydzielono na film „W dół”.

Nie ma w tym niczego nielegalnego. Ale w kampanii wyborczej komik całkowicie solidaryzował się z oficjalną linią Kijowa. W wywiadzie Zełenski opowiadał, jak schodził na salę, by „uderzyć w mordę” widza, który wzniósł rosyjską flagę i powiedział „coś paskudnego” o Ukrainie.

Najwyraźniej, działając z wyprzedzeniem, Zełenski przyznał, że pod koniec ubiegłego roku spotkał się z Poroszenką z inicjatywy głowy państwa w administracji prezydenta. „Staram się, a Pan żartuje” — wyraził Poroszenko swoje skargi na humor Zełenskiego. O rozmowie z prezydentem humorysta opowiedział sam, nie czekając na kolejny skandal.

Zełenski buduje kampanię wyborczą na obrazie swojego bohatera z serialu „Sługa narodu” — prostego nauczyciela Wasilija Gołoborodko, który został prezydentem. Gołoborodko zasadniczo nie idzie na kompromisy z urzędnikami, nie uczestniczy w korupcji. Część programu wyborczego postać Zełenskiego wyraziła w namiętnym, nieprzyzwoitym monologu na ekranie.

Nic przestępczego, tylko polityka

„Nie ma nic przestępczego w biznesie w Rosji ani w spotkaniach z obecnym prezydentem. Zełenski po prostu podaje się za kogoś, kim nie jest” — uważa dyrektor kijowskiej Agencji ds. Komunikacji Społecznej Siergiej Biełaszko. „A w centrum uwagi, gdy dziennikarze pokazują prawdziwą osobę, a nie bohatera, ten obraz pryska jak mydlana bańka. Zełenski demonstruje, że jest patriotą Ukrainy, wygłasza antyrosyjskie, czasami obraźliwe oświadczenia, ale to nie przeszkadza mu zarabiać w Rosji”.

Słowa adwokata Zełenskiego o tym, że przepływu pieniędzy z „kraju agresora” „nie można zatrzymać”, źródło „Sputnika” uważa za „niepoważne”. „Obecnie publiczna pozycja Zełenskiego brzmi mniej więcej tak: «Ci paskudni Rosjanie zmuszają nas do brania swoich brudnych pieniędzy, ale jak tylko kontrakt się skończy, staniemy się idealnymi patriotami». Te «szkielety» można było wcześniej zabrać z szafy. Przecież zdecydował się wejść do polityki dawno temu — serial telewizyjny «Sługa narodu» nie pojawił się przypadkowo. Jednak Zełenski nie uważał za konieczne, aby o to zadbać. Może dlatego, że gardzi swoją publicznością, wierzy, że jego widzowie i wyborcy mają krótką pamięć. <…> Opowiada ze sceny o wielkiej i czystej miłości do Ukrainy — i porównuje Ukrainę z dziwką. Nie ma żadnej niekonsekwencji, tylko cyniczne kalkulacje. Zełenski pracuje nad rozszerzeniem widowni, jego zadaniem jest zwrócenie się do jak największej liczby osób z prawem głosu, zarówno patriotów Ukrainy i przeciwników obecnego reżimu, jak i absolutnie apolitycznych. Jest utalentowanym artystą, ale jeszcze bardziej utalentowanym biznesmen” — mówi Biełaszko.

Plakat z wizerunkiem Julii Tymoszenko
© Sputnik . Andriej Stenin
Zdaniem politologa podejrzenia, że np. ​​Poroszenko zarabia na własnej kampanii wyborczej, są całkiem rozsądne. „Poroszenko nie jest biznesmenem, to klasyczny oligarcha. Dla niego podejście do polityki jest próbą maksymalizacji zysków, a próba jest udana. Ogólnie odnosi sukcesy jako prezydent, jako biznesmen i jako oligarcha. Niektórym może nie podobać się kurs, którym podąża Ukraina, ale Poroszenko zrobił wszystko, aby zapewnić maksymalne wsparcie dla tego kursu, zarówno w kraju, jak i na całym świecie <…>. W paradygmacie obecnego reżimu politycznego jest on organiczny na swoim stanowisku: wspiera wszystkie dostępne zasoby dla siebie i buduje efektywne biznesowe łańcuszki polityczne” — zaznacza ekspert.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ukraina odkupuje od Białorusi rosyjską ropę
Ukraina zapowiedziała rychłe zwycięstwo nad „Gazpromem"
Ukraina wzmacnia ochronę granicy z Rosją
Ukraina wznowi produkcję „Rusłanów”
Tagi:
komik, prezydent, Green Films, Iwan Bakanow, Wołodymyr Zełenski, Petro Poroszenko, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz