17:51 24 Czerwiec 2019
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk

Tusk tuzem ekonomii i biznesu... zaraz, zaraz...

© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Opinie
Krótki link
Dawid Blum
8226

Zarówno wyróżnienie magazynu „Foreign Policy" dla Donalda Tuska, jak i jego uzasadnienie brzmią sensownie: „konfrontował się ze swoim narodem, dbał o jedność projektu UE". Wszystko świetnie. Tylko czemu akurat w kategorii „ekonomia i biznes"?

Amerykański dwumiesięcznik wyróżnił Donalda Tuska na liście „Global Thinkers 2019" za „konfrontację ze swoim narodem i bronienie europejskich wartości integracji przed rosnącym nacjonalizmem". Wspomniano jeszcze, że w 2016 roku przewodniczący Rady Europejskiej ostrzegał przed brexitowym referendum. „Jego rola będzie coraz ważniejsza w 2019 roku, gdy będzie próbował utrzymać wspólny projekt europejski" — napisano w uzasadnieniu.

Coroczny ranking uwzględnia 100 najważniejszych intelektualistów, artystów, innowatorów oraz polityków na świecie. Wyróżnienia są przyznawane na podstawie głosowania redakcji oraz czytelników w 10 kategoriach. Tusk jest jednym z czterech Polaków uwzględnionych do tej pory w prestiżowym rankingu (obok Radosława Sikorskiego, Barbary Nowackiej, Agnieszki Dziemianowicz-Bąk). 

Dlaczego akurat to w ekonomii i biznesie wyróżniono byłego polskiego premiera? Trudno dociec. Uzasadnienie, ze wszech miar trafne (choć np. europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski skwitował je słowem „hańba", sugerując, że „zwalczanie swojego kraju" powinno być powodem do wstydu) — nie mówi ani słowa o Tuskowej działalności w ekonomii czy wkładzie w europejską gospodarkę. Nawet jego życzliwość dla inicjatywy Angeli Merkel — stworzenia „armii europejskiej" czy listy skierowane do przywódców krajów UE w sprawie wdrożenia zmian w dyrektywie gazowej (w efekcie miałoby to zablokować Nord Stream 2), nie są dokonaniami stricte biznesowymi…

Ciekawe jest natomiast to, kto znalazł się na liście „globalnych myślicieli" obok Tuska w tej samej kategorii. Wyróżniono m.in. głównego unijnego negocjatora ds. brexitu Michela Barniera, minister spraw zagranicznych Kanady Chrystię Freeland czy specjalnego przedstawiciela rządu USA ds. handlu Roberta Lighthizera.

Barnier to były francuski minister spraw zagranicznych oraz rolnictwa, członek Komisji Europejskiej ds. rynku wewnętrznego i usług (nic dziwnego, że to on bronił twardego stanowiska Brukseli podczas negocjacji umowy rozwodowej z Theresą May). Z kolei Chrystia Freeland oprócz bycia szefową MSZ, do 2017 pełniła rolę ministra Kanady do spraw dywersyfikacji rynku. Głównym obszarem jej zainteresowań są nierówności ekonomiczne napędzane przez globalny rynek oraz rozwój technologii. Wydała szereg publikacji na ten temat, wygłasza również popularne prelekcje. Tymczasem Robert Lighthizer w gabinecie Donalda Trumpa pełni funkcję Reprezentanta Stanów Zjednoczonych do spraw Handlu Zagranicznego (krążą pogłoski o jego powiązaniach biznesowych z Chinami). To polityk, który na handlu zagranicznym zjadł zęby — już w 1980 roku został mianowany na stanowisko pełnienia funkcji zastępcy przedstawiciela handlowego w czasie administracji Ronalda Reagana.

Sylwetka Tuska prezentuje się na tle wymienionych sylwetek bardzo skromnie… zapewne dlatego, że w kategorii „ekonomia i biznes" były polski premier jest po prostu nie na temat.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Donald Tusk na szczycie G20
Tusk: Wielka Brytania i UE pozostaną przyjaciółmi (wideo)
Dlaczego Facebook dokonał manipulacji na koncie Maduro?
Limuzyna Putina „od kuchni” (wideo)
Tagi:
Brexit, ranking, Foreign Policy, Michel Barnier, Radosław Sikorski, Donald Tusk, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz