07:19 21 Listopad 2019
Migranci schodzą z pokładu statku Sea-Watch 3

Czym skończy się dla Europy lądowanie libijskich migrantów w Katanii?

© REUTERS / Darrin Zammit Lupi
Opinie
Krótki link
2313
Subskrybuj nas na

Statek niemieckiej organizacji pozarządowej Sea Watch 3 przycumował w czwartek w porcie Katanii i wysadził na ląd 47 migrantów, uratowanych u wybrzeży Libii. Wbrew obietnicom premiera Conte, nie wiadomo, ilu przybyszy pozostanie we Włoszech.

Zezwolenie na zawinięcie do portu uzyskano po kilku dniach ostrych dyskusji, apelów społeczeństwa obywatelskiego i kościoła oraz dzięki obietnicom premiera Giuseppe Conte, że udało mu się uzyskać podział przybyłych migrantów pomiędzy kilka europejskich krajów — pisze korespondentka Sputnika Italia Clara Statello.

Poza Włochami migrantów mają przyjąć Francja, Niemcy, Portugalia, Rumunia, Luksemburg i Malta. Holandia, pod której banderą przypłynął statek, odmówiła przyjęcia migrantów. Zdaniem ministerstwa spraw wewnętrznych Włoch mimo wszystko odniesione zostało zwycięstwo.

„Wczoraj jeszcze Europie było wszystko jedno, a w ostatnich godzinach Komisja Europejska poruszyła się, Niemcy zaoferowały swoją pomoc. Liczą się z naszą pozycją" — oświadczył minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini.

Sea Watch 3 stał u wybrzeży Syrakuzy 3 dni, co groziło kryzysem humanitarnym i Sycylijczycy gotowi już byli okazać współczucie: Jednak całkiem inne zdanie wyraził burmistrz Mesyny Cateno De Luca.

„Mesyna to zapomniane przez rząd miasto, rzucone na pastwę losu. Chcą nam przysłać migrantów? Proszę bardzo, ale niech przyślą jeszcze środki, żeby rozwiązać problem baraków" — powiedział De Luca, czyniąc aluzję do 2200 rodzin, które do tej pory mieszkają w barakach po trzęsieniu ziemi z 1908 roku.

Tak zakończyła się historia, która jeszcze trochę i przerodziłaby się w skandal z Holandią. Pozostaje tajemnicą, dlaczego otrzymano zezwolenie na zawinięcie do portu w Katanii, a nie Syrakuzach. Widocznie zrobiono to specjalnie, żeby statek trafił pod jurysdykcję prokuratora Katanii Carmelo Zuccaro i mógł być w konsekwencji aresztowany. Ale nie podjęto jak na razie żadnych środków prawnych — reasumuje Clara Statello.

Włosi migranci

A tak historię z migrantami komentują sami mieszkańcy Katanii:

Ta odyseja, straszna historia zaczęła się prawie 10 dni temu z udziałem statku Sea Watch 3, ocalono tych 47 uchodźców, którzy niemalże utonęli w odległości 45 mil od wybrzeży Libii. Od tego zaczął się cały ten zamęt odnośnie tego, gdzie wysadzić tych 47 ocalonych migrantów. Są sprzeczne wersje. Z całą pewnością wiemy, sądzę, że to słuszna wersja, wiemy to od załogi i kapitana Sea Watch 3, że usiłowali skontaktować się ze strażą brzegową zarówno Libii, jak i Tunezji, ale nie otrzymawszy odpowiedzi, zawrócili w stronę Lampedusy. O ile wiadomo, na tamten moment włoska straż przybrzeżna nie wydała pozwolenia na zawinięcie do Lampedusy, a w tym czasie, jakiś tydzień temu, pogoda się zmieniła, na Morzu Śródziemnym zaczął się silny sztorm, a oni kontynuowali swą drogę od Lampedusy ku wybrzeżom Sycylii, aż w końcu, otrzymali zezwolenia na postój w Syrakuzach, żeby ukryć się przed sztormem.

Całkowicie nie podzielam opinii, że migranci przyjeżdżają, żeby odebrać nam pracę. Na tym statku są ludzie z różnymi historiami.

Oni albo stoją na światłach i rzucają się myć szyby w samochodzie, albo stoją przed sklepami i proszą o jałmużnę. Trzeba im coś dać, pomóc, ale to oczywiście nie takie proste. Afryka jest duża, a Włochy maleńkie, nie możemy przyjmować ich sami, Europa też musi"

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kryzys migracyjny: Europa „umywa ręce”
Aktora nominowanego do Oscara uznano za migranta i nie wpuszczono do USA
Wypadek statku u wybrzeży Libii. Prawie 120 osób zaginęło
Tagi:
uchodźcy, Katania, Holandia, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz