15:25 26 Marzec 2019
Terroryści Daesh w okolicach Palmiry

Francja sprowadzi z Syrii byłych członków Państwa Islamskiego

© REUTERS / REUTERS TV
Opinie
Krótki link
3327

Ministerstwo spraw wewnętrznych Francji potwierdziło doniesienia stacji BFM TV o tym, że co najmniej 130 obywateli Francji, byłych członków PI, zostanie zwolnionych z syryjskiego więzienia i repatriowanych. Sputnik omówił związane z tą decyzją ryzyko z ekspertem w sferze stosunków międzynarodowych Xavierem Moreau.

- Co Pan sądzi na temat decyzji francuskiego rządu, aby zezwolić terrorystom na powrót do ojczyznę?

— Jeśli ci ludzie popełnili przestępstwo w Syrii, należy ich sądzić w Syrii, w Damaszku, a nie we Francji. W mojej ocenie chodzi o to, że Paryż nie chce przyznać, że przegrał wojnę przeciwko Syrii i że jego misją jest postawienie wszystkich tych terrorystów przed sądem. Jest jeszcze jeden aspekt: kto będzie przewozić tych więźniów? Ci ludzie znajdują się w rękach kurdyjskiej armii, jednak francuska armia przebywa na syryjskim terytorium nielegalnie — mówi Xavier Moreau.

Według słów eksperta wszystko wskazuje na to, że z międzynarodowego punktu widzenia francuskie wojska nielegalnie przebywają na terytorium Syrii.

 — Wiadomo, że wielu spośród tych, którzy wrócili już do Francji, dokonywało tam ataków, i że stanowią potencjalne zagrożenie dla Francuzów. Jakie następstwa prawne czekają francuskich jeńców, którzy powrócili z Syrii?

Szturm na pozycje bojowników organizacji terrorystycznej „Państwo Islamskie” na przedmieściach Damaszku
© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
- Jak będziemy ich sądzić? Nie mamy ku temu żadnych podstaw. Ale jeśli wziąć na przykład to, co stało się z niektórymi terrorystami, to mogą się spodziewać 20-25 lat więzienia. Ale najpierw musimy znaleźć dowody. Kto je nam przekaże? My nie możemy ich sądzić. Jedynym sposobem, by obronić Francuzów jest pozostawienie tych ludzi w Syrii po to, by proces sądowy przeciwko nim wytoczył Damaszek. To najlepszy sposób pociągnięcia ich do odpowiedzialności.

 — Jak zareagowali Francuzi na oświadczenie MSZ o repatriacji potencjalnie niebezpiecznych osób?

— Prawica i skrajna prawica jest przeciwna tej decyzji. Trzeba zrozumieć, że odzwierciedla to kontekst, sytuację z „żółtymi kamizelkami", bowiem francuski rząd bardzo agresywnie i gwałtownie reaguje na tych aktywistów. Członkowie opozycyjnej prawicy chcieliby, aby francuski rząd ostrzej reagował na terrorystów i słabiej na uczestników ruchu Żółtych kamizelek. Ta sytuacja nie jest na rękę rządowi Macrona.

Zobacz również:

Rosja: zbierali pieniądze na cele charytatywne i przekazywali terrorystom (wideo)
Ekspert: Amerykanie wspierają dżihadystów z Państwa Islamskiego
„Żółte kamizelki przygotowały grunt pod działania terrorystów"
Tagi:
Daesh (Państwo Islamskie), Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz