Widgets Magazine
09:53 19 Lipiec 2019
Premier Węgier Viktor Orban

Orban: Huawei, a nie amerykańska dyktatura

© Sputnik . Sergei Guneev
Opinie
Krótki link
Brankica Ristić
262002

Serbski ekspert wyjaśnił, dlaczego właśnie Węgry systemowo i konsekwentnie sprzeciwiają się dyktatowi Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej: Bruksela rozczarowała je brakiem bonusów gospodarczych, a Chiny – przeciwnie – pozytywnie zaskoczyły wolumenem inwestycji i możliwościami handlowymi.

Do tego dochodzi niezadowolenie z sytuacji Węgrów na Ukrainie oraz aktywna i wpływowa węgierska diaspora w USA. Oto przepis na odwagę i niezależność Orbana.

27 stycznia „The Wall Street Journal” poinformował o odmowie udziału Węgier w „poskromieniu” wpływów Rosji i Chin. Szef węgierskiego rządu Viktor Orban nie przyjął propozycji Waszyngtonu dotyczącej wsparcia Ukrainy jako przeciwwagi dla Rosji i przyłączenia się do walki z „chińskim szpiegostwem cybernetycznym”. Premier oświadczył, że zamierza prowadzić „neutralną” politykę zagraniczną na wzór Austrii, a nie spełniać żądania Stanów Zjednoczonych.

Biuro Huawei w Warszawie
© REUTERS / Kacper Pempel
Dyplomata, były ambasador Serbii w różnych krajach na świecie Milisav Pajic przypomniał, że były precedensy, gdy przywódcy państw europejskich próbowali przeciwstawić się narzuconemu przez Amerykanów kursowi (np. prezydent Czech opowiedział się przeciwko bombardowaniu Jugosławii), ale to pojedyncze, a nie systemowe przypadki, a odmowa podążenia za Waszyngtonem nie była tak otwarta i konsekwentna.

Obecnie Węgry są heroldem coraz bardziej otwartego oporu wobec dyktatury Waszyngtonu i Brukseli. Zobaczymy, czy inne kraje wesprą je w tym. Wynik ostatnich wyborów we Włoszech jest odpowiedzią tego państwa na dyktat UE i USA dotyczący tego, jaki rząd powinien mieć ten kraj. Podobne tendencje są już zauważalne we Francji i w Niemczech. Te kraje, które są gotowe stawić opór presji ze strony Stanów Zjednoczonych, są zainteresowane zniesieniem sankcji – mówi rozmówca Sputnika.

Jego zdaniem problem polega na tym, że w innych państwach, np. w Rumunii, nie ma narodowego konsensusu w kwestii polityki zagranicznej. Pajic twierdzi, że Węgry w odpowiednim momencie zrozumiały, jakie zagraniczne inwestycje należy przyciągnąć. Serbski ekspert wyraził przekonanie, że nie ma nic dziwnego w tym, iż Budapeszt nie chce w milczeniu podporządkować się woli Stanów Zjednoczonych, bo na Węgrzech lokowane są duże pieniądze z mających ogromne wpływy na świecie krajów.

Oczywiście decyzja, którą podjął Orban odnośnie Ukrainy i Chin i która jest niezgodna z amerykańskimi interesami, nie jest spontaniczna. Budapeszt ma własne problemy w relacjach z Ukrainą, związane z sytuacją mniejszość węgierskiej w tym kraju. Z kolei Chiny aktywnie inwestują na Węgrzech, które są ważnym uczestnikiem formatu współpracy handlowo-gospodarczej państw Europy Środkowej i Wschodniej „16+1” – wyjaśnia ekspert.

Pajic przypomina, że za amerykańskimi ostrzeżeniami przed chińskim „szpiegostwem cybernetycznym” stoją wojny handlowa i technologiczna między tymi mocarstwami. Czyli Ameryka próbuje ograniczyć rozwój jednej z wiodących międzynarodowych firm w branży telekomunikacji – chińskiego giganta Huawei, twierdząc, że władze w Pekinie przy użyciu sprzedawanych smartfonów i technologii zdobywają informacje wykorzystywane później do własnych celów.

Serbski dyplomata podkreśla:większość krajów sąsiadujących z Węgrami w regionie nie otrzymało tego, czego spodziewano się od członkostwa w Unii Europejskiej i NATO. Są one niezmiernie tym rozczarowane. Jednak – według niego – pod presją Ameryki takie kraje jak Bułgaria, Rumunia i Grecja decydują się na polityczne kompromisy z Brukselą, bo nie są tak samodzielne gospodarczo jak Węgry.

Czyli oparcie się o Unię Europejską, gdzie nie ma zgody między państwami członkowskimi, które mają ogromne problemy, nie przynosi Węgrom rozwoju gospodarczego. Budapeszt liczył na niego, gdy kraj przystępował do Wspólnoty. Jeśli chodzi o Amerykę, dla niej te państwa są jedynie młodszymi partnerami, bo wszystkie należą do NATO. Zakłada się, że powinny one spełniać polecenia Waszyngtonu – kontynuuje Pajic.

Jak podkreśla, Węgrom dodaje sił duża i mająca wpływy w Stanach Zjednoczonych diaspora, która wspiera oficjalną politykę Budapesztu.

„The Wall Street Journal” pisze, że szef węgierskiego rządu aktywnie działa, by przyciągnąć chińskie inwestycje w infrastrukturę państwa oraz na szczeblu ministerialnym przeszkadza w negocjacjach NATO z Kijowem. 

Zobacz również:

Bolton poradził Maduro wyjechać jak najdalej od Wenezueli
Niemcy postanowiły wysłać okręt wojenny na Morze Czarne
UE ustanowiła specjalny mechanizm rozliczeń z Iranem
Tagi:
diaspora, Unia Europejska, Viktor Orban, Chiny, Węgry, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz