Widgets Magazine
18:52 21 Sierpień 2019
Protesty w Teheranie

Jak Iran stał się jabłkiem niezgody między Trumpem i jego administracją

© AFP 2019 / Atta Kenare
Opinie
Krótki link
1460

Dyrektor Wywiadu Narodowego Daniel Coates powiedział, że w najbliższych miesiącach będą się nasilać protesty w Iranie, ale pozostaną „nieskoordynowane”. Jego zdaniem zwolennicy twardej linii „rzucą wyzwanie” centrystom poprzez „podważenie ich wysiłków w zakresie przeprowadzania reform wewnętrznych”.

A także wzywając do bardziej „konfrontacyjnego stanowiska wobec Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników”.

W rozmowie ze Sputnikiem amerykanista, pracownik naukowy Instytutu Badań Procesów Globalnych Fuad Izadi oraz politolog Ali Reza Rezahah opowiedzieli o tym, jaką rolę odgrywają Stany Zjednoczone w niepokojach wewnętrznych w Iranie.

 — Trump i jego sprzymierzeńcy nie traktują na poważnie danych służb wywiadowczych, których szefów wyznaczył sam prezydent, bo istnieją sprzeczności i nieporozumienia między nim a jego wybrańcami odnośnie kursu polityki zagranicznej USA – powiedział Izadi. Jak dodał, w jego dorocznym orędziu, którego test opublikowano w styczniu, mowa jest o nadciągających zagrożeniach. – Jednak interesujące jest to, że wypowiedzi Trumpa i jego zwolenników w większości przypadków różnią się od siebie. Na przykład, jeśli weźmiemy Iran, Rosję, Koreę Północną a nawet ścianę, która powinna zostać zbudowana na granicy z Meksykiem – wyjaśnił ekspert.

Jako przykład takich sprzeczności Izadi podał wypowiedzi Boltona na temat Iranu: „Słowa Boltona, że Iran nie ujrzy 40. rocznicy rewolucji islamskiej, podczas gry w materiale (szefa wywiadu USA) mowa jest o tym, że nawet jeśli w Iranie odbędą się demonstracje, nie doprowadzą do niczego, są przykładem sprzeczności”.

Albo program jądrowy. Biały Dom uwypukla problem tworzenia przez Iran bomby jądrowej, podczas gdy w tekście stwierdza się, że Iran nie stawia sobie za cel zbudowanie bomby

— powiedział Fuad Izadi.

Z kolei Rezahah zaznaczył, że udział Amerykanów w protestach w Iranie jest oczywisty. – To, że Amerykanie mają związek z zamieszkami w Iranie jest oczywiste. Amerykanie sami tego nie negują. O niektórych przypadkach ingerencji mówi się od razu. O innych, np. o przewrocie Mohammada Reza Pahlawi, dopiero po wielu latach – mówił politolog. Jego zdaniem modele wykorzystywane przez Amerykanów w takich przypadkach „nie są nowe i są jasne dla wszystkich”.

Jak podkreślił, Amerykanie stosują najgorsze metody wojny psychologicznej. – Rozmowy na temat tego, że Stany Zjednoczone będą prowokować zamieszki w Iranie, wykorzystywać każdą okazję do podziałów w kraju oraz to, że wprowadzenie sankcji wobec Iranu miało m.in. na celu organizację zamieszek, nie jest niczym nowym. Irańczycy zdają sobie z tego sprawę. Ale Amerykanie nie rozumieją jednego: kiedy jeden kraj rzuca wyzwanie innemu, naród tego kraju staje się bardziej skonsolidowany – podsumował ekspert.

Zobacz również:

Trump pochwalił się swoimi sukcesami
Iran zaprezentował nowy pocisk manewrujący dalekiego zasięgu
Trump poskarżył się na straty w okresie prezydentury
Iran grozi Izraelowi: Damy wam lekcję
Tagi:
akcja protestacyjna, Ali Reza, Fuad Izadi, Donald Trump, Iran, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz