Widgets Magazine
22:30 23 Październik 2019
Mężczyzna i kobieta

Pięć nowych płci, czyli jak polityka ingeruje w biologię

© Depositphotos / Peshkova
Opinie
Krótki link
1150
Subskrybuj nas na

W naszych nie do końca normalnych czasach mężczyźni stają się z wolna nie w pełni mężczyznami, a kobiety nabywają cech płci brzydkiej. Jak wpływają na to zjawisko sieci społecznościowe? I dlaczego lekarz może zaglądać kobiecie do najbardziej intymnych miejsc, a jednocześnie nie może jej z lekka objąć, aby wlać w nią otuchę?

Sputnik rozmawiał na ten temat ze znanym ginekologiem, seksuologiem i członkiem rady naukowej Towarzystwa ds. Planowania Rodziny i Wychowania Seksualnego Radimem Uzelem.

— Myślę, że współczesne społeczeństwo dopuściło się niewiarygodnych głupot, mówiąc, że poza płcią męską i żeńską istnieje cały szereg innych, to jest całkowicie pozbawione sensu. Natura zarządziła tak, że człowiek jest bądź mężczyzną, bądź kobietą. W określonych okolicznościach mężczyzna może skłaniać się ku aktywizacji swojej płci lub, powiedzmy, czuć się osobą innej płci. Ale to ogromna różnica, a dzisiaj przyjęło się stawiać wszystko na jednej płaszczyźnie — że to człowiek o nieokreślonej płci. Największą szkodę wyrządzają tu Internet i sieci społecznościowe. Ludzie, którzy mogą być wyrzutkami, zaczynają się jednoczyć i utwierdzać we własnych przekonaniach, które często nie odpowiadają rzeczywistości. Najważniejsze słowo należy tu do specjalisty, który wyjaśni, co i dlaczego. Przecież na podstawie składu chromosomów mężczyznę i kobietę można odróżnić z łatwością.

—  Jednak wcześniej w sporcie dokonywano tylko zewnętrznej oceny płci. Ta nie zawsze była dokładna. Weźmy biegaczkę Caster Semenya. Co z obojnactwem?

Budynek Bundestagu w Berlinie
© Sputnik . Ekaterina Chesnokova
— Determinujące jest stadium rozwoju embrionalnego — będą albo jądra albo jajniki. W tym przypadku natura rozdaje konkretne karty. Niewykluczone są też pewne jej błędy, które mogą wyglądać jak interseksualność, ale płeć przy tym pozostaje jedna i ta sama.

—  Polityka przenika do biologii. Na ile uzasadnione są teorie konspiracyjne, zgodnie z którymi nadużywa się kwestii płci, żeby zawładnąć świadomością zachodniego osobnika, przekształcić go w posłuszną jednostkę?

— Źle, kiedy polityka miesza się do biologii. Czarne musi pozostać czarnym, a białe — białym. Szczególnie wybijają się tu waleczne feministki. Konkretną rolę odgrywają też pieniądze. Proszę spojrzeć, ile inwestuje się w badania genderowe. Mądrzy ludzie wszystkie te bezsensowne teorie omijają szerokim łukiem, ale mimo to są atrakcyjne. Kto, dowiedziawszy się o tym, że poza męską i żeńską istnieje jeszcze pięć innych płci, nie zechce poczytać o tym coś więcej, choć to kompletny absurd.

Z dawien dawna płeć żeńska jest silniejsza. Mężczyzna jest płcią słabszą. Jest tak, czy nam się to podoba, czy nie. Krócej żyjemy. Częściej chorujemy. Jesteśmy bardziej podatni na stres. Kobiety są mocniejsze. Od najdawniejszych lat mężczyzna był łowcą, a kobieta — strażniczką domowego ogniska. To klisza, która nie wzięła się znikąd. Kobieta musiała dbać o gospodarstwo, podtrzymywać ogień, opiekować się dziećmi. Mężczyźni szli na polowanie, na którym często się gubili, nic nie zdołali upolować i wracali do domu, gdzie wszystko już było naszykowane. Czerwoną nicią przez dyskusje naukowe przebiega pytanie, czy kobieta staje się kobietą przez fakt, że rola ta jest jej narzucana, że musi się tego nauczyć „we własnym interesie"… Każdy ma jakieś inklinacje. Normalny mężczyzna nie będzie dbać o nowo narodzone dziecko.

—  Z wiadomości słyszymy, że dzisiaj priorytetem jest hiperpoprawność we wszystkim.

— Dzisiaj ojciec boi się posadzić córkę na kolanach i przytulić ją do siebie, żeby jeszcze nie posądzono go o deprawacją nieletniego. Głupota! Zapomnieliśmy, jak ze sobą obcować… Nasze społeczeństwo zapomniało o roli kontaktu intymnego w rodzinie… Nasze społeczeństwo oddaliło się straszliwie od naturalności. Może się to odbić na nowym pokoleniu. W czasie konsultacji dla ciężarnych okazywałem klientkom swoją życzliwość, obejmując je za ramiona, mówiąc im jak gdyby „proszę się nie bać, pomogę Pani, poród pójdzie jak po maśle".

Dzisiaj to jest niemożliwe. Kto zaryzykuje zrobić coś takiego w Ameryce? Jako lekarz mogę dłubać we wszystkich otworach kobiety, a nie mogę objąć jej za ramiona? Tego nie ma przecież w opisie mojej pracy. To molestowanie. Niewiarygodne, do jakich skrajności dochodzi dziś świat — uważa ginekolog Radim Uzel.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Co jest zbędne w ludzkim ciele
Unikalny przypadek w USA: ciąża i poród w śpiączce
„Obecność gender studies na polskich uniwersytetach świadczy o ich upadku”
Tagi:
kobieta, gender, mężczyzna, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz