10:56 20 Listopad 2019
Konferencja sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo i szefa MSZ Polski Jacka Czaputowicza w Warszawie

Żydowska orgietka

© AFP 2019 / Janek Sarzynski
Opinie
Krótki link
Autor
Zaostrzenie stosunków polsko-izraelskich (24)
3728
Subskrybuj nas na

Kierownictwo polskiego resortu spraw zagranicznych z pewnością wie, co robi, choć ja jeszcze tego nie rozumiem. Jednak musicie przyznać, że to sztuka w ciągu kilku dni skłócić się z trzema państwami: Norwegią, Iranem i Izraelem. Jeszcze większą sztuką jest mieć jednocześnie za wrogów i Izrael, i Iran. Stąd moje uznanie dla polskiej dyplomacji.

Świat bez PiS byłby smutny w swojej normalności.

Od kilku dni walczę z pytaniami, które rodzą się w mojej rozbawionej rzeczywistością głowie. Przegrywam, bo jak już nawet znajdę na któreś odpowiedź, rodzi się nowe.

Czy żydowskie dziecko ssące pierś matki też wysysa z niej antysemityzm?

Czy urodzony w Płońsku Dawid Ben Gurion, twórca odrodzonego Państwa Izrael, też był antysemitą?

Polska. Warszawa. Kancelaria Premiera RP w barwach narodowych
© Zdjęcie : Kancelaria Premiera RP
Czy karmienie dziecka butelką ochroni je przed zainfekowaniem antysemityzmem?

Gdzie leżą Węgry, gdzie Jerozolima, gdzie Iran, a gdzie Polska? Czy polskich Żydów znów czekają pogromy?

Czy gdyby Chrystus narodził się w Polsce (choć niektórzy utrzymują, że tak właśnie jest, bo ma matkę z Częstochowy), też byłby antysemitą? A może nim był?

Czy w takim razie współcześni Żydzi nienawidzą nas za Jezusa? Jeśli tak, to czy nienawidząc Żyda, sami Żydzi nie są antysemitami? Jeśli zaś Żydzi się nienawidzą, to co im przeszkadza nienawiść do nich mieszkańców Iranu?

Czy Norwegowie, których też zaczęliśmy nienawidzić za wydalenie naszego konsula, są Żydami? Czy i oni samych siebie nienawidzą? Czy nienawiść tę wyssali z mlekiem matki? A może tylko nienawidzą polskich dzieci, właśnie za antysemityzm, wyssany z mlekiem polskich antysemickich matek?

I zasadnicze pytanie: czy jest jeszcze na świecie państwo, które nas „nawidzi"? Oczywiście poza naszym strategicznym sojusznikiem San Escobar.

Od razu wyjaśniam, że nie są to bezpodstawne dywagacje. To pytania, z którymi muszą się teraz mierzyć analitycy polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ich praca sprowadza się do odpowiedzi: co zrobić, gdy…? Żeby przewidzieć to „gdy", trzeba zrozumieć rzeczywistość, a tej nie da się ogarnąć bez znajomości historii. Dlatego też polskie MSZ zatrudnia najtęższe mózgi, mózgi znacznie przewyższające możliwości mojego móżdżku. Mózgi te znają już odpowiedź na pytania, które mnie dopiero zaczynają dopadać.

Minister spraw zagranicznych Polski Jacek Czaputowicz
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Minister spraw zagranicznych Polski Jacek Czaputowicz
Kierownictwo polskiego resortu spraw zagranicznych z pewnością wie, co robi, choć ja jeszcze tego nie rozumiem. Jednak musicie przyznać, że to sztuka w ciągu kilku dni skłócić się z trzema państwami: Norwegią, Iranem i Izraelem. Jeszcze większą sztuką jest mieć jednocześnie za wrogów i Izrael, i Iran. Stąd moje uznanie dla polskiej dyplomacji.

Zaczęło się przed rokiem, od nowelizacji ustawy o IPN. Nowela — w oczach PiS — miała bronić dobrego imienia Najjaśniejszej. W oczach świata była tępym narzędziem, ograniczającym dysput historyczny i swobodę wypowiedzi. Szybko po nowelizacji ustawy przeprowadziliśmy jej kolejną nowelizację, co spowodowało anulowanie zapisów dopiero co przyjętej noweli. Uczyniliśmy to bez należytej debaty parlamentarnej, a sam pomysł nowelizacji noweli stworzyli nam Amerykanie (tekst bazowy był napisany w języku angielskim), a powstał na jakichś dziwnych spotkaniach za granicą, organizowanych dla nas przy pomocy CIA i izraelskiego Mossadu. Ale cóż — Amerykanie kazali, Polacy wykonali.

Kiedy Amerykanie przegrali w Syrii wojnę z terrorystami, postanowili zamieszać w regionie wojną z Iranem. Przygotowując do niej świat, wpadli na pomysł zorganizowania narady wojennej, którą obłudnie nazwali „konferencją".

Nowa ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Główne skrzypce — na równi z USA — grał w tej naradzie Izrael. I nie jest to dziwne: Iran jest najpoważniejszym wrogiem państwa żydowskiego. Jako że głupio byłoby organizować naradę wojenną, zorganizowano ją za granicą — w Warszawie, bo nie udało się znaleźć na świecie innego państwa gotowego tak mocno wejść USA w… Waszyngtonowi tak bardzo spodobał się ten pomysł, że poinformował o nim media, zanim na jakikolwiek komunikat zdecydowało się polskie MSZ.

No to zostaliśmy gospodarzami spotkania, podczas którego Izrael i USA mówiły o wojnie z Iranem. Sami Amerykanie straszyli wiszącą w powietrzu wojną z Rosją, ale nie swoją — naszą. Na jej wypadek obiecali nam sprzedać za ponad 1,5 mld zł jakieś rakiety. Odpowiedź świata na naradę warszawską była dobitna: w tym samym czasie odbyła się narada państw Unii Europejskiej w Monachium i druga w Soczi — z udziałem Rosji, Turcji i najbardziej zainteresowanego, czyli Iranu.

Znów oddaliliśmy się od UE… Skonfliktowaliśmy się z Iranem. W tym samym czasie skonfliktowaliśmy się z Norwegią. Wcześniej pogorszyliśmy stosunki z trzema naszymi sąsiadami niebędącymi w UE, czyli z Rosją, Białorusią i Ukrainą. W międzyczasie podpadliśmy Chinom, stając po stronie USA w ich wojnie celnej. No i Izrael…

Goszczący na naszej ziemi w czasie odprawy wojennej premier Izraela coś tam burknął na temat współpracy Polaków z hitlerowcami. Co burknął, tego nie wiemy, bo informacja o jego słowach ukazała się w mediach izraelskich i natychmiast została sprostowana przez ambasadę Izraela w Warszawie, a i odpowiedzialny za rozpowszechnienie informacji o burknięciu dziennikarz coś tam łagodził.

Widok na Jerozolimę
© Sputnik . Kristina Afanasyeva
Dla każdego, kto ma choć gram mózgu jasne jest, że wypowiedź premiera Netanjahu była wypowiedzią zaplanowaną na reakcję w Izraelu — trwa tam kampania wyborcza przed wyborami do Knesetu. Ot, postanowił sobie zagrać nutą antypolską i antysemicką. Identycznie jak my gramy nutami antyrosyjskimi, antyukraińskimi, antysemickimi, antyunijnymi, antyniemieckimi w swojej polityce. Robiąc dobrą minę do złej gry, Netanjahu zrezygnował z funkcji szefa izraelskiej dyplomacji. Jego następca, szef Mossadu, natychmiast po objęciu urzędu walnął o „polskim antysemityzmie wyssanym z mlekiem matki". Należy przypuszczać, że ekipa aktualnego premiera Izraela poprawiła swoje notowania w przedwyborczych rankingach.

Odpowiedź polskiego rządu była ostra: zerwaliśmy szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry), który miał się odbyć… w stolicy Izraela — Jerozolimie. I tu rodzi się pytanie: w jakiej Jerozolimie, barany wy jedne?! Gdzieście się pchali? Co, Jerozolima pod Bratysławą leży?

Nie dziwmy się niczemu i nie oburzajmy na Izrael.

Polski premier Mateusz Morawiecki. Zdjęcie archiwalne
© AP Photo / Alik Keplicz
Żydzi zobaczyli, że nie ma nas kto bronić, bo skonfliktowaliśmy się ze wszystkimi istotnymi graczami na świecie, a Amerykanom pozwalamy się bezkarnie dymać, to i podłączyli się do tego aktu. Za Sikorskiego — wierząc jego słowom — „robiliśmy Amerykanom laskę".

Chyba im się spodobało, bo doszliśmy do głębszych form współżycia, a zadowolony z nas Trump zaprosił na orgietkę kumpli z Izraela? I głupio tak jakoś gniewać się na nich, że z zaproszenia skorzystali.

Dariusz Cychol, polski publicysta, Warszawa

Autor jest zastępcą Redaktora Naczelnego polskiego tygodnika opinii „Fakty i Mity"

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Zaostrzenie stosunków polsko-izraelskich (24)

Zobacz również:

Orgazm Prezesa
Były premier Ukrainy o Radosławie Sikorskim: „Wydawał mi się uczciwym człowiekiem"
Majdan: Czy warto było?
Rok słusznie miniony
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
Nic się nie stało!
Kto sika do polskiego mleka?
Suma wszystkich głupot
Tagi:
antysemityzm, polityka, Żydzi, rusofobia, konferencja bliskowschodnia, Mosad, Instytut Pamięci Narodowej, Rząd RP, MSZ RP, Grupa Wyszehradzka, ABW, CIA, Jacek Czaputowicz, Benjamin Netanjahu, Jezus Chrystus, Mateusz Morawiecki, Radosław Sikorski, San Escobar, Jeruzalem, Częstochowa, Bratysława, Unia Europejska, Waszyngton, Norwegia, Izrael, Słowacja, Iran, Węgry, USA, Rosja, Ukraina, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz