01:26 25 Czerwiec 2019
Koalicja Europejska dla Polski - nowy pomysł przed wyborami do Parlamentu Europejskiego

Koalicja Europejska i dwa pogrzeby

© Zdjęcie: Twitter / EwaKopacz
Opinie
Krótki link
Aleksander Kwaśniewski
1151

Grzegorz Schetyna zapewnił dodatkowe punkty procentowe dla Platformy Obywatelskiej, w jesiennych wyborach do Sejmu i Senatu, organizując Koalicję Europejską. Będą to głosy tych, którzy nigdy nie głosowali na PO, ale uczynią to na jesieni w podzięce za urządzenie ceremonii pogrzebowej PSL i SLD.

Wśród żałobników po ś.p. PSL będzie przede wszystkim rodzina, bo i ugrupowanie to stało się w ostatnim czasie partią rodzinną. 

Z Unii Europejskiej i Polski  PSL uczyniło sport narodowy, którego esencja zawiera się w stwierdzeniu Waldemara Pawlaka, że „wyciskanie brukselki powinno być naszym narodowym sportem".

Grzegorz Schetyna
© AFP 2019 / Michal Cizek
Paradoks funkcjonowania  nowej dyscypliny polegał na tym, że  rozentuzjazmowani rodacy dość długo nie zauważali, że wyciskacze „brukselki" w równym stopniu „wyciskali" Polskę. 

Kiedy Polacy przyszli „po rozum do głowy" to jedyną alternatywą okazał się…  PiS.

Dziś specjaliści od wyciskania brukselki i Polski, schowali się za parawanem pisowskiej niekompetencji, odczekali kadencję i w nowej odsłonie postanowili tym razem wyciskać z politycznej przestrzeni europejskiej, „europejski PiS".

Z braku wiary we własne siły, większością głosów swojego Centralnego Komitetu — dla niepoznaki zwanego Radą Naczelną — postanowili roztopić swoją klęskę w zupie, o patetycznej nazwie Koalicja Europejska, na którą — z wyborców ludowców —  zagłosuje tylko rodzina kandydatów z legitymacją PSL.

Pogrzeb SLD będzie mniej spektakularny, ponieważ elektorat tej partii porozłaził się po całej scenie politycznej.

Parlament Europejski
© AP Photo / Andreas Pechar
Parlament Europejski
Cześć starych wyborców, „na starość" wróciła na łono kościoła, a tym samym postanowiła pomodlić się i zasilić — chociażby —  wyborczym głosem PiS. Wielu tego gorzko pożałowało, a niektórzy za swój błąd zapłacili życiem.

Znaczna część — i ta jest najbardziej widoczna — już dawno przeskoczyła na tratwę, która na chrzcie otrzymała imię „Platforma Obywatelska".

Donald Tusk
© AFP 2019 / EMMANUEL DUNAND
Dziś już nikt z tej grupy, nie chce pamiętać, że ich pierwszym życiowym wyborem była PZPR, a SLD stanowiła tylko przystanek — coś w rodzaju trampoliny — przed kolejnym skokiem omaszczonym frazesami o europejskości, wspólnotowości i tylko biologia życia powstrzyma ich przed kolejnymi skokami. 

To ci wyrządzili najwięcej szkód tej formacji, choć palmę pierwszeństwa w rozwalaniu ruchu lewicowego niezłomnie dzierży w ręku jego największy beneficjent „prezydent dwóch kadencji".

Jedynym szczerym obrońcą SLD był Pan Premier Leszek Miller, ale 26 maja 2019 roku także i on przejdzie na złą stronę mocy.

Reszta, to tylko reszta, to fragmenty czegoś co powstało w wyniku burzy, co oddzieliło się od jakiegoś pnia i nie mogło bądź nie potrafiło wrócić do poprzedniego miejsca. Będąc resztą, ułamkiem postanowiło przybrać jakąś formę i udawać nowy twór, nową jakość.

O formacie i jakości tych co są Teraz, co są Nowocześni  zaświadcza miejsce w jakim się znaleźli, dając świadectwo tego, że są „zieloni" w politycznej grze razem z Zielonymi.

Na tym tle wytrwały, ale nie wytrawny Grzegorz Schetyna postanowił zjednoczyć wszystkich tworząc antypisowski front, który dla wielu wyborców ma być emanacją ostatniej deski ratunku przed katastrofą.

Parafrazując Miłosza dodam:

Innej Polski nie będzie

Innej Polski nie będzie

W religiach wschodu określa się to mianem „karmy".

Ze Schetyny żaden wódz partyjny, ale jeśli otrzyma do dyspozycji odpowiednie instrumenty to zakulisowymi działaniami potrafi przekonać wielu. Jego działania to coś w rodzaju „propozycji nie do odrzucenia". Kiedy taka propozycję otrzymujesz, to albo przystajesz na wszystkie warunki oferenta, albo — z duża dozą pewności, choć nie na pewno —  giniesz.

Im bardziej jesteś przekonany o swojej słabości, im mniej wiary w tobie i dużo troski o siebie, to taką propozycję przyjmujesz.

Oczywiście, tego typu decyzje obudowuje się różnego rodzaju fantazjami, które dobrze brzmią, są pełne patetyzmu, a w treści uzasadnienia pobrzmiewa troska o dobro ogółu. Co bardziej emocjonalni zaczynają dostrzegać czyny w rodzaju Rejtana czy Wallenroda, a kiedy odsuniemy na chwilę emocje, staniemy się racjonalni jak Schetyna i skorzystamy ze „szkiełka i oka", to dostrzeżemy troskę o własne interesy i niczym niezmąconą bezideowość. 

Dla społeczeństwa jest to coś w rodzaju gry „w salonowca" inaczej „w dupnika".

Zabawa, gra, czy jak tam kto ją nazwie, posiada określone reguły i choć z natury rzeczy należy do tych prostackich i prymitywnych, to przestrzegane zasad podczas zabawy buduje wśród jej uczestników pewien rodzaj zaufania, oraz uczy zasad fair play. Problem pojawia się wtedy, gdy uczestnicy zabawy „zawiązują spisek" przeciwko jednemu uczestnikowi, i to w dodatku przeciwko temu, który ma akurat opaskę na oczach.

Wtedy to pozycja „ofiary" staje się beznadziejna, bo niezależnie, kogo wskaże, zawsze jest to wskazanie błędne, o czym zaświadczają pozostali uczestnicy zabawy. Ofiara otrzymuje kolejne klapsy/kopniaki po tyłku i nie jest w stanie przerwać udręki, dopóki nie zdecyduje się na „niehonorowe" odstąpienie od gry/zabawy.

Paradoks — żyjemy niestety w czasach paradoksów i konwencji — zamyka się w tym, że większość społeczeństwa, myśląc że nie bawi się w salonowca, nie wie, że nie tylko gra, ale w dodatku pełni rolę tego z opaską na oczach.

Po każdym uderzeniu, po każdym kopniaku zdejmuje opaskę, najczęściej przed wyborami, i nie może odnaleźć sprawcy wymierzonego kopniaka, bowiem żadna ze wskazanych osób/partii nie przyznaje się do uderzenia, a pozostałe milczą, licząc na zasadę wzajemności, kiedy sami wymierzą społeczeństwu odpowiednio bolesnego kopa.

Robert Biedroń diagnozując istniejącą sytuację pozwolił sobie napisać na Twitterze:

„Myślałem, że dinozaury wyginęły! PE to nie dom spokojnej starości! Leśne dziadki na płatnych wczasach. Mówię nie! Skończmy z dziadostwem w polskiej polityce".

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać:

  • „Sformułowania takie jak "dom spokojnej starości", "leśne dziadki", "dziadostwo", to ma być standard debaty publicznej?— skrytykował Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.
  • były szef MSZ Radosław Sikorski i wytknął Biedroniowi… siwe włosy
  • Hanna Lis przypomniała liderowi „Wiosny", że w tym roku skończy 43 lata. "To już będzie 'dziadostwo' czy jeszcze wiosna?" — dopytywała.

Pięć lat temu podczas kampanii wyborczej do PE Jacek Saryusz-Wolski (kiedyś PO dziś chyba PiS) przekonywał, że on powinien być parlamentarzystą, a nie ktoś inny, bo on wszystko już wie, a inny będzie się uczył.

Kiedy słucham takich obrońców Unii Europejskiej, to nasuwa mi się myśl, że skoro oni traktują Polskę w Unii jako jednopokoleniowy twór, to stają w rzędzie tych — nie wiem czy świadomie — co w projekt europejski nie wierzą, a ich jedyną wiarą jest dobro i pomyślność własna.

Tu pozwolę sobie sparafrazować, tym razem, Richelieu:

Boże, strzeż Europę od takich przyjaciół, z wrogami poradzi sobie sama.

Aleksander Kwaśniewski, polski publicysta, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Grzegorz Braun: Program dla Gdańska albo Jak zostać „ruskim agentem"
Pasztet Czarzastego na kanapce Schetyny
Żuliki z Platformy Obywatelskiej
Liberał Gwiazdowski: „Wolność miała wtedy, jak zdejmowała majtki”
Przyszła wiosna. Wiosna Biedronia
Senator Grubski: „11 lat pracy spuszczone do kanalizacji przez działania polskiego MSZ”
Janusz Korwin-Mikke dla Sputnika: KORWiN nie istnieje, ale żyje
Rozmiar Schetyny
Były premier Ukrainy o Radosławie Sikorskim: „Wydawał mi się uczciwym człowiekiem"
Tagi:
wybory, propaganda, Koalicja Europejska, polityka, PZPR, Wiosna, ABW, MSZ RP, Teraz, Zieloni, Nowoczesna, SLD, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Parlament Europejski, Radosław Sikorski, Jacek Saryusz-Wolski, Robert Biedroń, Grzegorz Schetyna, Leszek Miller, Bruksela, Unia Europejska, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz